Dziewczyny, dzięki
Bardzo jestem wzruszona Waszym wsparciem, i tu, i w smsach, i w innych wiadomościach.
Każde Wasze dobre słowo mnie buduje, chociaż nie chciałam siać ponurego nastroju, a jedynie wytłumaczyć dlaczego mnie nie ma na O. tyle co kiedyś.
Dalej nic nie wiadomo... Czekanie na telefon jest wykańczające psychicznie dosyć mocno.
Też miałam przez moment taką myśl, że brak informacji jest dobrą informacją.
Ale okazało się, że lekarz prowadząca była na urlopie. Pewnie teraz robi opisy, zaległe. Nie śpieszy się. Może i dobrze, bo to nie chodzi o leczenie pypcia na tyłku...
U nas 10 stopni na plusie. Skusiłam się na wyprzedaż holenderskich tulipanów. Może jutro posadzę

Trzeba czymś zająć głowę.