Wstawiam zdjęcie cisów z żywopłotu na froncie. Mam odczucie, że odzyskują kolor. Za jakiś czas zrobię takie samo ujęcie, żeby porównać. Tu wiadomo jest jakiś głębszy problem.
A tutaj cisy z rabaty brzozowej. Co im jest?
Marcin, obejrzałeś pod kątem misecznika te cisy? Jak przygotowałeś glebę pod te cisy? Te gałązki chore bym wycięła wszystkie, bo i tak kolor im nie wróci. Niektórzy cieniują młode cisy, może miały problem z suszą po posadzeniu?
Może za głęboko posadzone, podobno są na to wrażliwe, korzeniom brakuje powietrza? Moje cisy mają sporo korzeni płytko pod ziemią, trafiam na nie przy sadzeniu innych bylin. Tak czy siak wytnij te chore gałązki, bo one się nie przebarwią z powrotem na zielono jak niektóre tuje
U mnie jeszcze nigdy tak nie wyglądały. Przy misecznikach też nie są rude a bardziej wyblakłe, jakby igły bielały. Sama jestem ciekawa co z nimi nie tak.
Oglądałem i nigdy nic nie znalazłem. Do tego były kiedyś posty o tym żywopłocie, gdzie rozkminialiśmy wspólnie różne przyczyny. Mam kilka podejrzeń i nie wiem jak to ugryźć Mówię tu o żywopłocie tym koło ogrodzenia.
Na jesień zauważyłem brak młodych przyrostów i rudzenie. Dawałem nawóz jesienny w razie w.
Potem 2 sztuki podniosłem wyżej testowo i one wyglądają najgorzej.
Tak czy siak odmiana lekko brązowieje na zimę. Tak było rok temu. Potem kolor wrócił. No teraz to co innego jest - rude.
Kwestia sadzenia - najlepsze podłoże jakie dawałem w całym ogrodzie. Sadzone 30 września 2024 roku, czyli w chłodzie. Potem bardzo pilnowałem podlewania. Kwestia słońca - nie były cieniowane. Jedna przesłanka jest w tym kierunku. W sierpniu 2025 roku przyszedł upał i silny wiatr. Rozplenice i hortensje mi siadły. Ledwo uratowałem. Wówczas szybko podlałem te cisy też. Od tego momentu mogły zacząć rudzieć, ale pewności nie mam. Kolejny krok to był nawóz jesienny. A to już pisałem.
Jeszcze jedno: mam glebę piaszczystą, aż trudno uwierzyć w zalanie.