Wracając z tematem rabaty - na pewno będzie rysunek z poprawkami. Z roślin nic jeszcze nie zamawiałem, czyli kaliny nadal wchodzą w grę
W tygodniu mało co się udało zrobić. Jednak od 16 do zachodu słońca to mało czasu. Ale pozbierałem do bio zerwane kępy ze "starego" trawnika (13 worów), wyrównałem teren nowej rabaty wywożąc z 7 taczek ziemi, dokończyłem cięcie traw i porządki. Przeplataliśmy z bratem paski w ogrodzeniu panelowym. A wczoraj przygotowałem pierwszy kawałek pod wysiew warzyw. Już bym sadził cebulkę dymkę i siał marchew, pietruszkę, tylko noce bardzo zimne.
Dziś zabrałem się za rabatę de facto. Przekopałem całą od warzywnika do narożnika działki, czyli 19 mb

Pleców nie czuję. Ale i tak zadowolony, bo na sam koniec się rozpadało. Jednak zdążyłem

A woda bardzooo potrzebna...
Brat dziś przejechał glebogryzarką trawnik do likwidacji (wokół orzecha). I znowu kępy traw do suszenia i zbierania. No masakra
Działka z tyłu wygląda jak kretowisko albo pole orne. Rabata i trawnik rozgrzebane jednocześnie. Zdjęcia nadrobię, bo uciekałem przed deszczem