Rabata zaplanowana - dopięta na ostatni guzik. Zestaw roślin brzmi bardzo ciekawie. Szkoda, że werbeny u Ciebie nie rosną, bo to rośliny bezproblemowe.
Jak tam zdrowie? Wygoiłaś już palce?
Ewa, niestety jeden mi sie caly czas babrze. Kurcze tak zaluje, ze na targi nie pojade ale nie mam po prostu do tego glowy. No chyba ze cos sie zmieni do soboty. Szkoda, ze u nas na weekend deszcze zapowiadaja, zreszta jak zwykle w Targi Nie bylam na wiosennych i liczylam ze na jesiennych cos fajnego upoluje. Za to zamowilam sobie troche cebulek krokusow i kamasji na pocieszenie.
Taciu, uważaj na tego palca. Targi w deszczu - nie będzie zbyt przyjemnie. Myślę o wypadzie w niedzielę o 10.00. Na weekend mam bardzo napięte plany.
Może na wiosenne targi uda Ci się wpaść. Nie przejmuj się, są rzeczy ważniejsze niż roślinki
W tym przypadku masz calkowita racje, pokielbasilo nam sie troche ale widze swiatelko w tunelu. Jak mi sie uda to dołacze do Was, zreszta mamy do siebie telefony to w razie gdybym jednak dojechala to bede lapac na fonie.
Czytam, że też macie jakiś wypad roślinny.
Ja mam tym razem na Lubelszczyzne.
Współczuje kłopotów.
I podziwiam, że mimo wszystko tyle zrobiłaś
To ja jestem jednak zbyt leniwa
Ogród prezentuje się pięknie.
Robisz rewelacyjne zdjęcia