Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Ogrod nad bajorkiem

Ogrod nad bajorkiem

Wafel 07:16, 24 lut 2026


Dołączył: 25 cze 2023
Posty: 3711
No żal straszny, współczuję, tych klonów chyba najbardziej szkoda, bo tak fajnie u ciebie rosną To są te rabaty wychodzące z okien sypialni na trawnik, te podłużne?
____________________
Asia-Wafel Moje małe, zielone miejsce na ziemi
PrawieBory 09:37, 24 lut 2026


Dołączył: 08 sty 2018
Posty: 170
Aniu, współczuję strat ogrodowych. Co do śniegu- w Toruniu go nie ma, ale za to w Borach jest sporo. Też nie wiem co przeżyje po tej zimie. Ciemierników w weekend jeszcze nie dostrzegłam spod hałd śniegowych.
____________________
Pozdrawiam. Kasia
mirkaka 10:40, 24 lut 2026


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11289
Nie wiem jaki ma kąt,musiałaby zajrzeć do projektu, ale jest trochę kombinowany, od południa jest spora lukarna, na niej panele fotovoltaiczne, dachówki u mnie są matowe, tępe, może dlatego też śnieg się na nich lepiej trzyma.
Szkoda tych klonów, a może dały radę te miniatury ? Nic innego nie pozostaje tylko czekać aż się to wszystko stopi
____________________
Mirka Wszystkiego po trochu pomorskie
TAR 12:00, 24 lut 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 12946
Wyglada to tak:



Nie ma co tu sie łudzic, nie widze szansy by cos przetrwalo z drzew. Trudno. Najbardziej mi szkoda klona Osakazuki, ktorego mialam poprowadzonego na bonsai i 2 Shirasavanum Aurea rowniez bonsai, pieknego klona Little Princess, buka Ansorgei, judaszowca i jedynego posiadanego derenia Summer Fun, byl juz spory, zabrany z poprzedniego ogrodu, miejsce mial idalne rosl jak szatan. Reszta do odtworzenia. Zamowilam juz zastepcze rosliny. Zamierzam je inaczej zabezpieczyc. Placz i żale nie pomoga. Musze to przelknac i isc dalej.

A wygladalo to latem tak:



W ogrodzie zauwazylam dzis tez slady takiego zerowania, czyzby dziecioly szalaly a moze kosy z kowalikami, bo te tez sa niezle. Obstawiam ptaki a nie zadnego szkodnika.


____________________
Ogrod nad bajorkiem
TAR 12:20, 24 lut 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 12946
Agatorek napisał(a)
Niby już widziałam te fotki, ale na większym ekranie to inaczej wygląda. Naprawdę współczuję .

U mnie na szczęście śnieg spadał z dachu partiami, zresztą wokół domu nie mam jakichś rarytasów posadzonych, większość praktycznie do wycięcia.
Dzis sporo śniegu się roztopiła, robią się bajora na trawniku, bo ziemia jeszcze zmarznięta i nie ma gdzie odpływać. Na szczęście na rabatach nie ma tego problemu, woda spływa do oczek i rowu.
Ale jeszcze sporo czasu upłynie, zanim zacznę coś robić, bo jest strasznie mokro.


Aga, sama ocenisz jak przyjedziesz. chcialam w tym roku wiecej odpoczywac a widze, ze bedzie harowa niezla

UlaB napisał(a)
Tar, kurcze, co Ty piszesz strasznie mi przykro

W tym roku Trójmiasto i okolice to faktycznie armagedon.


No niestety, mam dosc zimy. Co innego jak trwa tydzien max tyle co ferie swiateczne. Ale u nas trzyma od Sylwestra. Nawet nie ma jak po ogrodzie chodzic bo sniegu po kolana. Latem nas zalewa, zima zasypuje. Do bani.

nicol21 napisał(a)
Przykromi z powodu tych wszystkich strat spowodowanych śniegiem. Niech już sobie spada i szybko wsiąka w głąb ziemi! Może jakimś cudem ocalało więcej niż wstępny rekonesans przewiduje... oby!!!


Nie wyglada, na pewno nie drzewka, bylinom nic nie bedzie.

Magara napisał(a)
Ania, strasznie przykro...
Musiało u Was nagle mocno ciepło się zrobić, skoro to wszystko tak poleciało i płotki niewiele pomogły U nas zimniej, tylko plus 2-3 dzisiaj, to i straty mniejsze bo topnieje stopniowo i tylko czasem coś większego z dachu poleci.

Wiem co czujesz i jaki żal masz. Bo człowiek się stara, sadzi, dba, kasę wydaje, chce dobrze i ładnie, a tu lipa.
Ja to przerabiam co roku, bo klimat u nas nie ten teges. W północnych regionach kraju, zimy na wsiach tęgie, wiosna późna, w czerwcu przymrozki, ostatnio rok w rok. Jesień wczesna, a do tego non stop wilgotność wielka, sprzyjająca wszystkim zarazom.
Nie poradzimy na to nic a nic. W takim klimacie żyjemy. Ja co roku łapałam doła jak widziałam wiosenne działania koleżanek z cieplejszych rejonów Polski. Teraz doła już nie łapię, teraz tylko im zazdroszczę

P.S. Na pewno coś fajnego wymyślisz w temacie nasadzeń przy domu


Wiem, ty rozumiesz. Masz podobnie. Obie cierpiałysmy rok temu z powodu zimnego lata i notorycznego deszczu, gdzie wszyscy inni cieszyli sie sloncem.
Nasadzenia czesciowo odtworze. Sa jednak rosliny, ktorych nie dostane. Trudno, beda zamienniki. Mam nadzieje, ze firma ubezpieczeniowa sie nie wypnie. Wszystko mam udokumentowane. Skladki place wiec zobaczymy.

An_na napisał(a)
Aniu, łączę się z Tobą w nielubieniu zimy i tego białego. U mnie podobnie, zalega gruba warstwa sniegu i topi się powoli, to akurat dobrze, bo by mnie zalało jak nic.

Współczuję strat, ręce opadają i niemoc człowieka dopada

Wracaj do zdrowia Kochana, z resztą dasz radę ❤️


Aniu, dzieki. Wiem, ze u Ciebie tez pewnie bagno przy tych roztopach. Niestety mam pewne powiklania po chorobie, to mnie po prostu doluje. Czuje sie bezsilna, nie wiem jak ogarne ten ogrod i burdello. Tu juz powinnam porzadki robic, przycinki a u mnie tony sniegu jeszcze.


Wafel napisał(a)
No żal straszny, współczuję, tych klonów chyba najbardziej szkoda, bo tak fajnie u ciebie rosną To są te rabaty wychodzące z okien sypialni na trawnik, te podłużne?


To sa te rabaty przy sypialniach i rabata przy podcieniu. Rabata od poludnia i od frontu. Zniszczen jest ogrom.

PrawieBory napisał(a)
Aniu, współczuję strat ogrodowych. Co do śniegu- w Toruniu go nie ma, ale za to w Borach jest sporo. Też nie wiem co przeżyje po tej zimie. Ciemierników w weekend jeszcze nie dostrzegłam spod hałd śniegowych.


Dzieki Kasiu. Podgladam na kamerkach czy cokolwiek sie topi ale postepow brak.

mirkaka napisał(a)
Nie wiem jaki ma kąt,musiałaby zajrzeć do projektu, ale jest trochę kombinowany, od południa jest spora lukarna, na niej panele fotovoltaiczne, dachówki u mnie są matowe, tępe, może dlatego też śnieg się na nich lepiej trzyma.
Szkoda tych klonów, a może dały radę te miniatury ? Nic innego nie pozostaje tylko czekać aż się to wszystko stopi


Mirka, nie ma opcji by przetrwaly, to byly klony palmowe szczepione, wiec na stowe polamane.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
TAR 14:16, 24 lut 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 12946
A zeby odsmucić sie troche pokaze zmiany z zakladania ogrodu do zeszlego sezonu, takie porownania lubie

2023 do 2025






____________________
Ogrod nad bajorkiem
GingerO 14:23, 24 lut 2026

Dołączył: 10 lut 2023
Posty: 387
TAR masz tam agrowloknine, czy ja zdejmowałas? Wzbraniam się przed nią, ale nie wiem czy nie odpuszczę... W niektórych miejscach przydałaby się
____________________
Ola
TAR 14:31, 24 lut 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 12946







____________________
Ogrod nad bajorkiem
TAR 14:33, 24 lut 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 12946
GingerO napisał(a)
TAR masz tam agrowloknine, czy ja zdejmowałas? Wzbraniam się przed nią, ale nie wiem czy nie odpuszczę... W niektórych miejscach przydałaby się


Zdejmowalam, byla tylko po to by chwasty nie rosly podczas sadzenia i ze wzgledu na psy. Sa biale a one akurat lubia lazic po blocie. Ogolnie nie uznaje szmaty na rabatach.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
GingerO 14:42, 24 lut 2026

Dołączył: 10 lut 2023
Posty: 387
No tak, obsadzalas spore obszary, to pewnie trochę trwało zanim skończyłaś. U nas całe mnóstwo perzu... Rabaty ciągle zarośnięte, nie mam czasu na częste plewienie. Chcę zrobić nowa jedna rabatę, może tam dam wloknine na początku, tyle że tak już rosną jakieś krzaki, trudno będzie wycinać
____________________
Ola
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies