Jolu, sznurek na szczęście jutowy. No wyjścia już innego chyba nie mam, jak tylko obserwować. To ta Amanogawa, co tak mocno wybujała do góry, widocznie w obwodzie też szybko przybrała. Mam nauczkę, obadałam wszystkie mocowania na pozostałych drzewkach. Żal byłoby stracić, drzewko to jednak nie krzaczor, nie bylina - serce by bolało przy usuwaniu...

Jaki to człowiek głupi, zła jestem na siebie.