Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Przy ścieżce

Przy ścieżce

Joku 20:08, 30 mar 2026


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 14062
Na mnie jednak największe wrażenie u Vity robi łan obuwików .
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
Gosialuk 20:23, 30 mar 2026


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 6587
Pozachwycałam się przylaszczkami. Przepiękne.
____________________
Gosia Bylinowa łąka
April 13:54, 01 kwi 2026


Dołączył: 28 lis 2014
Posty: 12219
U ciebie wiosenne kwiaty zawsze niezwykle interesujące. Przylaszczki fantastyczne. Ja się cieszę gdy u mnie zwykła się wysiała. Podczytuję to za niemal cud w mojej suchej i kwaśnej ziemi.
Pięknie masz. Czekam na kolejne ciekawostki.
Zawilce od ciebie super przezimował pod grubą warstwą igieł. Niedługo będą kwitły.
____________________
April April podbija las Mazowsze
Kordina 00:45, 03 kwi 2026


Dołączył: 18 wrz 2021
Posty: 8345
vita napisał(a)
...Nie mogę się otrząsnąć z szoku, moja różowa, przypominająca anemona przylaszczka w tym roku zakwitła niebiesko! Nie może być w tym przypadku pomyłki. Dokładnie wiem gdzie rosła. Dlaczego możliwa była zmiana koloru kwiatów? ...


Ja wiem dlaczego, wszak kobieta zmienną jest, a w końcu to TA przylaszczka, zmieniła sukienkę
Z orlikami jest podobnie, miałam różne, a one w miarę upływu czasu lubowały się w różu.
Masz przepiękne te przylaszczki, moje ogrodowe gdzieś zniknęły więc przyniosłam sobie z lasu i na razie w doniczce. Nie są pod ochroną, z resztą nigdy nie wykopuje całości, zawsze zostawiam na rozmnożenie.
____________________
Bożena - Elbląg Grzebiuszka ziemna
mimik333 08:02, 08 kwi 2026


Dołączył: 11 paź 2024
Posty: 139
Cześć Wiktorio Znów wiosna i dlatego tu przychodzę zdać relację ze stanu mojego grujecznika. Pozostawiona gałąź nie kwitnie. Ale zaskoczenie: w ogrodzie niedalekiej sąsiadki rzuciły mi się w oczy charakterystyczne listki podświetlone słońcem. Forma zwisająca drzewka. Podeszłam bliżej.
Kwiaty jak szczoteczki są! Nie miałam telefonu. Muszę to nadrobić i uwiecznić.
Odnośnie przylaszczek: mam je w formie podstawowej ok.20 lat. Był mały samosiew. Niedawno przesadzone w skupisko. W zeszłym roku mnóstwo młodych liścieni wokół roślin matecznych. Teraz już pokazują liście właściwe mam na nie plan
Aha, hortensje mimo braku okrycia zimowego mają się zaskakująco dobrze.
Pozdrawiam
____________________
Ala
vita 11:39, 11 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5103
Joku napisał(a)
Niestety, nie znalazłam opowieści o kolorach przylaszczek, podejrzewam że na jakimś ogrodniczym forum. Przejrzałam wpisy i nie znalazłam. Moim zdaniem najbardziej "winna" jest genetyka czyli mieszanie się genów rodzicielskich. Przynajmniej u ludzi tak jest. Np. mama i tata bruneci a dziecko rude . Bo taka mieszanka genów dziecku się trafiła . Nie wiem czy tobie opowiadałam ale na obrzeżu osiedla mam lasek w którym rosną zawilce. Uwielbiam tam chodzić na spacery w czasie kwitnienia tych roślinek. Większość kwiatów jest biała od góry i od dołu ale wypatrzyłam podbarwione na czerwono. Niedużo ich ale się trafiają. Dla mnie podobna sytuacja jak z przylaszczkami.
Kramerę niestety zmarnowałam , przykro mi. Transylwańska rośnie ale dość opornie. Nie wiem czy zakwitnie, musiałabym paść na kolana a to wymaga oprzyrządowania żeby się z tych kolan następnie podnieść . Kolory pokazuje już twoja różowa, pozostałe niebieskie jeszcze śpią.
Oj, dużo mi się napisało.


Nie zmarnowałaś przylaszczki cramera i nie ma co być Ci przykro Ilu otrzymanym roślinom nie udało się u mnie- elaborat mogłabym napisać! Dopytywałam o cramera z ciekawości, bo moje też cienko przędą Zastanawiam się nad tą zmiennością koloru kwiatów H. nobilis, ale jak można w naturze spotkać różne jej formy, różowe, i białe, to chyba ta zmienność jest całkowicie naturalna. Mają na nią wpływ naturalne czynniki, dla mnie zjawisko fascynujące, zwłaszcza, że przytrafiło się to u mnie w ogródku. Zerknęłam dzisiaj w Google i...jest tam moja fotka siewki od różowej, anemonowej przylaszczki, coś takiego!
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 12:17, 11 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5103
mirkaka napisał(a)


Sztuczna inteligencja podaje że niektóre odmiany kolekcjonerskie słabiej zawiązują nasiona niż podstawowy gatunek, a niektóre hybrydy mogą nawet być sterylne, widocznie ten Guinea jest właśnie taki

co do zmiany koloru przylaszczek to odpowiada
Wyparcie przez siewkę: To najbardziej prawdopodobny scenariusz. Przylaszczki rozsiewają się za pomocą mrówek (elajosomy przy nasionach). Jeśli obok różowej kępy wyrosła silniejsza, niebieska siewka (forma dominująca w naturze), mogła ona zdominować i z czasem całkowicie zastąpić słabszą odmianę różową. Często dzieje się to tak dyskretnie, że zauważamy zmianę dopiero w okresie pełnego kwitnienia.
Powrót do formy matecznej (rewersja): Jeśli Twoja różowa przylaszczka była odmianą wyhodowaną z formy niebieskiej (mutacją), istnieje ryzyko tzw. rewersji. Roślina "wraca" do swoich naturalnych, silniejszych genów, czyli koloru niebieskiego. Jest to rzadkie przy kolorach, ale możliwe przy specyficznych warunkach stresowych dla rośliny.

Jeszcze znalazłam, że jeśli ph się obniżyło, czyli zakwasiło to kolor mógł się zmienić na niebieski, przylaszczki lubią lekko zasadową glebę


Moja Kramera żyje, ale nie kwitnie, znów ma maleńkie tylko listki, natomiast Transylwańska ma już 4 kwiaty


Problem w tym, że wszystkie moje przylaszczki to siewki, różowa nie była hodowana, sama się wsiała, nastąpiła naturalna rewersja, ze zjawiskiem tym trzeba się będzie liczyć. To tak, jakby zaczynała się fascynująca przygoda Tym bardziej, że znalazłam jeszcze jedną siewkę różowej o zmienionej barwie, bladoróżowej. Dzięki za trud znalezienia informacji
Widziałam twoją transylwańską, będzie cieszyć, śliczna
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 12:21, 11 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5103
Ewa777 napisał(a)
Uwielbiam Twoją kolekcję przylaszczek. Co roku czekam na zdjęcia z Twojego ogrodu, żeby się nimi pozachwycać. Otrzymana od Ciebie różowa u mnie już kwitnie. Bardzo ją lubię


Tak na prawdę to mam kolekcję siewek pospolitej przylaszczki, co niezmiernie mnie cieszy
Mało która roślina tak dobrze się czuje w moim ogrodzie.
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 12:24, 11 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5103
mirkaka napisał(a)
No, ja też, wiosna u Vity zawsze wyjątkowa


Uwzględniwszy fakt, że jest co najmniej o dwa tygodnie spóźniona do wiosny w innych regionach
Ale, że wyjątkowa, to mogę się zgodzić Mireczko
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 12:27, 11 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 5103
Joku napisał(a)
Na mnie jednak największe wrażenie u Vity robi łan obuwików .


Dzięki Jolu za docenienie Z wszystkich moich roślin obuwiki to specjalne, wyjątkowe ogrodowe 'cukiereczki'. Najbardziej obawiam się o C. formosanum, które u nas lubi niestety podmarzać. Co roku drżę o nie, ale widzę, chyba jest dobrze.
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies