Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Przy ścieżce

Przy ścieżce

vita 21:32, 11 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4975
Joku napisał(a)
A ja ze swoja ogrodówką w donicy wędruję co wieczór z tarasu do salonu. Póki co obydwie dajemy radę. Niedługo będzie kwitła.
Ciągle mamy mroźne noce, podobnie jak u ciebie. Wołyńska się dobrze zapowiada.


Obyście dały radę i Ty i ogrodówka Może zaryzykujesz i posadzisz ją do gruntu? Miałabyś jakieś dla niej miejsce? Moje wołyńskie już w zeszłym roku dobrze kwitły Wypatrzyłam je w ogrodach na wschodzie, jak prosiłam o patyczki, to dokładnie wypytałam właścicielki, czy na pewno nie zabezpieczają ich na zimę. Uznałam, że u mnie też dadzą radę, jeszcze okrywam, bo małe
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
Joku 21:34, 11 kwi 2026


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 13898
Moja Leonard Messel doświadczyła -4 st. Jeszcze nie widać zbrązowiałych kwiatów. Może da radę?
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
vita 21:41, 11 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4975
Miałaś -4 ??? Jak nie widać zbrązowiałych kwiatów, znaczy, że opisy magnolii są prawdziwe. Do -5 podczas kwitnienia. Moja 'Elizabeth' przy takim spadku temperatury na pewno nie dałaby rady. Wspominam o niej, bo rzadko kiedy oglądam jej kwiaty. Muszę sobie sprawić takie magiczne odczytniki temperatur jakie masz, bo polegam tylko na komórkowych prognozach.
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 22:04, 11 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4975
sylwia_slomczewska napisał(a)
Podziwiam za tą walkę o kwitnienie hortensji ogrodowych. Ja już odpuściłam ze trzy lata temu. Albo się uda albo nie w zależności od wiosny. Wkurzało mnie jak przez zimę były wyowijane, a potem w maju mróz kosił. Mam tez takie co rokrocznie do samej ziemi wymarzają, a potem odrastają od korzenia, czasem jednym dwoma kwiatkami zakwitną. Traktuję je bardziej jako zielone półkule w ogrodzie.


Jakbym siebie czytała kilka lat temu, he he
Podczas różnych wyjazdów obserwowałam pięknie kwitnące hortensje w przydomowych ogródkach, niby miałam świadomość, że dla mnie temat stracony, jednak coś mi nie dawało spokoju. Mnie wyowijane rośliny wczesną wiosną zupełnie nie przeszkadzają, wiem też od jednej takiej pasjonatki, że poowijane mogą być do maja. Możliwe, że polegnę w tej walce, ale póki co, trwam Mam nadzieję, bo wymieniłam prawie wszystkie swoje ogrodówki
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 22:44, 11 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4975
Okno pogodowe u mnie wykorzystały zdrojówki, ładnie się sieją Cieszą mnie także obrazki włoskie (chyba?) Nic a nic nie robią sobie z arktycznych o tej porze temperatur, za chwilę powinny zakwitnąć. Takimi zabawnymi, żółtymi pochewkami.



Zachwycona też jestem witalnością Sangwinarii kanadyjskiej Flore Pleno. Posadziłam ledwie małą kępkę, a lezie w tempie ekspresowym, dwa, trzy lata. To te maleńkie pikulce, po lewej. To się nazywa znaleźć dla rośliny miejsce Powtórzę, nie rozumiem jej tak wysokiej ceny, kiedy roślina jest tak bezproblemowa i tak dobrze się namnaża.



Po prawej zaś to mój drugi, po transylwańskiej przylaszczce bonus zakupowy. Trójlist NN, którego nabyłam od kolekcjonera z Zamościa. Próbowałam go identyfikować, ale pewna nie jestem. Fakt faktem, że doskonale przyrasta i niezawodnie kwitnie, Mam już z osiem takich kęp po bezproblemowym podziale, serce się raduje Kwitnie burgundowymi, lekkimi kwiateczkami. Cudo
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 23:17, 11 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4975
Transylwańska najpóźniejsza, nie ma chyba dobrego stanowiska, ale na dole po prawej widać kolejne kwiatki, dzisiaj odkryłam jeszcze jedne po drugiej stronie. Coś czuję, że będzie przesadzanie i dzielenie Na fotce po prawej to moje doświadczalne poletko samosiewów, fragment pod brzozą. Magiczne wręcz, bo żadnej z tych różowych przylaszczek tam nie sadziłam. Ani cieszynianki, cyklamena, cisa. Cebulica jest zbędna, ale cóż poradzić? Pewnie mrówki/ptaki nanoszą tu nasiona Miejsce pod drzewem ma potencjał.



Zauważyłam w rządku tych przylaszczek jedną blado różową. Na fotce dobrze to widać. I w szczególe, chociaż zdjęcie kiepskie. Będzie co obserwować i na co czekać w przyszłym sezonie.

____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
sylwia_slomc... 23:28, 11 kwi 2026


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89093
vita napisał(a)


Jakbym siebie czytała kilka lat temu, he he
Podczas różnych wyjazdów obserwowałam pięknie kwitnące hortensje w przydomowych ogródkach, niby miałam świadomość, że dla mnie temat stracony, jednak coś mi nie dawało spokoju. Mnie wyowijane rośliny wczesną wiosną zupełnie nie przeszkadzają, wiem też od jednej takiej pasjonatki, że poowijane mogą być do maja. Możliwe, że polegnę w tej walce, ale póki co, trwam Mam nadzieję, bo wymieniłam prawie wszystkie swoje ogrodówki

Trzymam kciuki. Co do podmarzania kwiatów na magnolii to po swoich wiem, że nie widać tego od razu po przymrozku, ale już w trzecim czy czwartym dniu widać dokładnie.
____________________
Ranczo Szmaragdowa Dolina II *** Ranczo Szmaragdowa Dolina *** Wizytówka
vita 23:41, 11 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4975
mimik333 napisał(a)
Kiedy myślę o odpowiednim stanowisku dla ogrodówek, uświadamiam sobie, że nie rosną tam, gdzie powinny. Każdy ogród ma swoją specyfikę i określoną ilość miejsca. Wczoraj nawet wpadłam na genialny pomysł, żeby główną hortensję przenieść maszyną w inne okolice. Nie spotkało się to z aprobatą I tak wywalczyłam usunięcie 2 iglaków, które blokowały rozwinięcie skrzydeł przez kalinę Cascade. Dziwne to uczucie, nowe możliwości, jednak zal starego układu i zacisza. W pierwszej chwili szukałam w necie szybko rosnącego kolumnowego iglaka. Dziś było lepiej.
Limit rewolucji chyba się wyczerpał.
W miejscu zlikwidowanego oczka kwitnie kilkanaście ciemierników. Na części obszaru tłem są cieszynianki, bliżej dodam przylaszczki właśnie. Lubię ten kolor.
Dziś udało się uwiecznić kwitnącego grujecznika. Wróciłam do domu i jeszcze raz obejrzałam swojego. Tylko listki. Jednak... tu kolejne zaskoczenie. Na nowym w formie drzewiastej poźniej się rozwijają liście. I tu powinno być zdjęcie. Inna forma kwiatów! A raczej zaczątki. Zamieszczę zdjęcia w wątku tematycznym. I teraz się zastanawiam, czy te pierwsze zdjęcia kwiatów grujecznika pochodziły z formy zwisłej?
Jak myślisz, czy ten egzemplarz z mocno zredukowaną częścią nadziemną da się przesadzić?
Tak wygląda moje "straciłam serce do ogrodu"


Tak, trzeba poznawać możliwości swojego ogrodu, może trwać to latami, ale niektórzy tego potrzebują. Widocznie należysz do tych szczęśliwców. Ja na pewno Dobra decyzja z usunięciem iglaków, ja nigdy nie żałowałam, a usunęłam wiele. Pytasz o możliwość przesadzenia grujecznika? Nie odpowiem Ci, bo nie widziałam w realu. Możliwe, że jeszcze można. Pomysł na połączenie przylaszczek z cieszyniankami rewelacyjny, tylko np. u mnie ich kwitnienie mija się. Najpierw przylaszczki, zaraz potem cieszynianki.
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 23:46, 11 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4975
sylwia_slomczewska napisał(a)

Trzymam kciuki. Co do podmarzania kwiatów na magnolii to po swoich wiem, że nie widać tego od razu po przymrozku, ale już w trzecim czy czwartym dniu widać dokładnie.


Cenne spostrzeżenie Sylwia, ale skoro dzień po przymrozkach kwiaty OK i da się je sfocić, to dobra nasza
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 00:11, 12 kwi 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4975
Moje nowe pomysły. Kilka lat temu ukorzeniałam z patyczków derenie. I już coś widać. Zielone pędy to derenie ze Swarzewa, czerwone z Celbowa. Odrobina Pomorza na Lubelszczyźnie



Tutaj potrzebowałam białej chmurki kwiatów do malowanych motywów na drzwiach. Sprawdziła się biała forsycja, z kulkowanych pędów. Forsycja doskonale się ukorzenia i jest piękna. Nienachalnie piękna


____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies