Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Przy ścieżce

Przy ścieżce

vita 09:12, 29 mar 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4937
Różowe dopiero się szykują Będzie spektakl, bo ich mam najwięcej



Nowe stanowisko, nie wiem czy najszczęśliwsze, bo mnóstwo tam igieł od sosen sąsiada, okaże się
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
sylwia_slomc... 09:35, 29 mar 2026


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89030
vita napisał(a)


145 cm ??? A to dałaś do pieca! Niemożliwe. Moje wobec tego zbyt blisko siebie posadzone, ale nie daję jakoś wiary w tę ich docelową wysokość Może masz w glebie jakieś dopalacze?

Obornik wiosną granulowany i czasem popiołu. W upały nigdy nie podlany nawet przy największej suszy, a rośnie przy samiutkich tujach. Zacieniają go od zachodu. Ale rośnie przy samym oczku wodnym, z tego co pamiętam u Kasi w Ogrodzie złudzeń i niespodzianek też nad oczkiem rośnie i też jest nie malutki. Może chodzi o mikroklimat, a może o mikoryzę w glebie i sąsiedztwo innych roślin. Mój wawrzynek ma ok 10-12 lat.
____________________
Ranczo Szmaragdowa Dolina II *** Ranczo Szmaragdowa Dolina *** Wizytówka
sylwia_slomc... 09:39, 29 mar 2026


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89030
vita napisał(a)
Szukam przylaszczek siewek, które porozsadzałam w zeszłym roku. Dwa znaleziska na dzień
Albo mniej, ale ciągle się pojawiają. Jak tu, po lewej niebieszczejąca plamka
Mam ogród w strefie chronionego krajobrazu, w dolinie rzeki, przytulisko znajdzie u mnie wiele roślin, też tych dziko rosnących. Przylaszczki trafiły do mnie ponad dwadzieścia lat temu, niebieskie, różowe, białe, o japońskich i innych jeszcze wtedy nie słyszałam. A jak w końcu posłyszałam, to zaniemówiłam na widok ich ceny. Pozyskane z wymiany, kupna, wiodą u mnie żywot swobodny, ciekawy i czasami zaskakujący.



Nie mogę się otrząsnąć z szoku, moja różowa, przypominająca anemona przylaszczka w tym roku zakwitła niebiesko! Nie może być w tym przypadku pomyłki. Dokładnie wiem gdzie rosła. Dlaczego możliwa była zmiana koloru kwiatów? Szukam odpowiedzi, zmienność warunków świetlnych, ph gleby?






U mnie tak kolor zmieniła w pewnym momencie sasanka z fioletowej na białą i już biała została. Czekam czy się poprzyjmują przylaszczki posadzone rok temu w lasku bo na tu gdzie do tej pory samosiewów nie było, pewnie powodzie zabierały w świat nasiona...
____________________
Ranczo Szmaragdowa Dolina II *** Ranczo Szmaragdowa Dolina *** Wizytówka
sylwia_slomc... 09:41, 29 mar 2026


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89030
ajka napisał(a)
Ale piękny ten rannik. Czy to prawda, że jego bulwy trzeba wykopywać?

Ja nie wykopuję wcale.
____________________
Ranczo Szmaragdowa Dolina II *** Ranczo Szmaragdowa Dolina *** Wizytówka
vita 09:43, 29 mar 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4937
No tak, ja swoim roślinom skąpię nawożenia Moje wawrzynki mają ledwo kilka lat, a to krzewy, nie byliny, he he Nadmiar słońca nie jest wskazany, ale zasadowe nawozy jak najbardziej.
Zbieram wszystkie informacje, bo chciałabym mieć tych wawrzynków mnóstwo I jeszcze więcej
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
vita 09:49, 29 mar 2026


Dołączył: 03 wrz 2012
Posty: 4937
sylwia_slomczewska napisał(a)
U mnie tak kolor zmieniła w pewnym momencie sasanka z fioletowej na białą i już biała została. Czekam czy się poprzyjmują przylaszczki posadzone rok temu w lasku bo na tu gdzie do tej pory samosiewów nie było, pewnie powodzie zabierały w świat nasiona...


Na pewno się przyjmą, jak w lasku, a te twoje powodzie, dopust jakiś.
Sasanki też mogą zmieniać kolor kwiatów? Próbuję co roku wysiewać nasiona sasanki papageno, nigdy jeszcze mi nie wzeszły. Kolejna, po przylaszczkach ciekawostka te sasanki
____________________
Wiktoria Przy ścieżce aktualny Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku... Cardiocrinum giganteum
Joku 19:51, 29 mar 2026


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 13874
Niestety, nie znalazłam opowieści o kolorach przylaszczek, podejrzewam że na jakimś ogrodniczym forum. Przejrzałam wpisy i nie znalazłam. Moim zdaniem najbardziej "winna" jest genetyka czyli mieszanie się genów rodzicielskich. Przynajmniej u ludzi tak jest. Np. mama i tata bruneci a dziecko rude . Bo taka mieszanka genów dziecku się trafiła . Nie wiem czy tobie opowiadałam ale na obrzeżu osiedla mam lasek w którym rosną zawilce. Uwielbiam tam chodzić na spacery w czasie kwitnienia tych roślinek. Większość kwiatów jest biała od góry i od dołu ale wypatrzyłam podbarwione na czerwono. Niedużo ich ale się trafiają. Dla mnie podobna sytuacja jak z przylaszczkami.
Kramerę niestety zmarnowałam , przykro mi. Transylwańska rośnie ale dość opornie. Nie wiem czy zakwitnie, musiałabym paść na kolana a to wymaga oprzyrządowania żeby się z tych kolan następnie podnieść . Kolory pokazuje już twoja różowa, pozostałe niebieskie jeszcze śpią.
Oj, dużo mi się napisało.
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
mirkaka 07:10, 30 mar 2026


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11467
vita napisał(a)


Też zamierzam je dzielić, szukałaś może info dlaczego ten rannik nie daje potomstwa w postaci siewek? To trochę dziwne. W przeciwieństwie do tych moich, ciekawe odmiany, i sieją się na potęgę.


Sztuczna inteligencja podaje że niektóre odmiany kolekcjonerskie słabiej zawiązują nasiona niż podstawowy gatunek, a niektóre hybrydy mogą nawet być sterylne, widocznie ten Guinea jest właśnie taki

co do zmiany koloru przylaszczek to odpowiada
Wyparcie przez siewkę: To najbardziej prawdopodobny scenariusz. Przylaszczki rozsiewają się za pomocą mrówek (elajosomy przy nasionach). Jeśli obok różowej kępy wyrosła silniejsza, niebieska siewka (forma dominująca w naturze), mogła ona zdominować i z czasem całkowicie zastąpić słabszą odmianę różową. Często dzieje się to tak dyskretnie, że zauważamy zmianę dopiero w okresie pełnego kwitnienia.
Powrót do formy matecznej (rewersja): Jeśli Twoja różowa przylaszczka była odmianą wyhodowaną z formy niebieskiej (mutacją), istnieje ryzyko tzw. rewersji. Roślina "wraca" do swoich naturalnych, silniejszych genów, czyli koloru niebieskiego. Jest to rzadkie przy kolorach, ale możliwe przy specyficznych warunkach stresowych dla rośliny.

Jeszcze znalazłam, że jeśli ph się obniżyło, czyli zakwasiło to kolor mógł się zmienić na niebieski, przylaszczki lubią lekko zasadową glebę


Moja Kramera żyje, ale nie kwitnie, znów ma maleńkie tylko listki, natomiast Transylwańska ma już 4 kwiaty
____________________
Mirka Wszystkiego po trochu pomorskie
Ewa777 10:09, 30 mar 2026


Dołączył: 26 lip 2014
Posty: 19931
Uwielbiam Twoją kolekcję przylaszczek. Co roku czekam na zdjęcia z Twojego ogrodu, żeby się nimi pozachwycać. Otrzymana od Ciebie różowa u mnie już kwitnie. Bardzo ją lubię
____________________
Ewa-Do raju daleko - u Ewy
mirkaka 16:20, 30 mar 2026


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11467
No, ja też, wiosna u Vity zawsze wyjątkowa
____________________
Mirka Wszystkiego po trochu pomorskie
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies