85 róż... to przekracza moje możliwości pojmowania... .
Z drugiej strony policzyłam kiedyś swoje hortensje, których przecież nie mam wcale tak dużo i mnie wcięło .
Lucy, jestem i ja pod wrażeniem róż! Ilości do posadzenia w jeden sezon, to po pierwsze - już pokazałaś, że idziesz jak burza, ale za każdym razem to mnie wprawia w osłupienie (i zazdrość ) od nowa.
A po drugie - że takie ilości odmian jesteś w stanie spamiętać i kojarzyć która jak kwitła, jak rosła. Robisz sobie jakieś notatki?
Rety, z różami w takiej obfitości to będzie jeszcze bardziej magiczne miejsce!
Ja dzis dostalam pierwsze zamowienie z rozam. Tylko roze Rojewskiego kupilam. Beda jeszcze dwa ale sumarycznie tyle co w pierwszym. I z rozami na razie koniec. Jeszcze dojda zamowione klony. I mam ogarniete zakupy na ten sezon. Nie mam tez zadnych chciejstw. W sumie mam wszystko co chcialam a nawet ponad. To co nie rosnie pojdzie precz, moze w innym ogrodzie bedzie im lepiej. Pare roslin bedzie przesadzonych. Pare miejsc zmienionych. Ale bez wielkiego cisnienia. Mam juz ten luksus, ze moge sobie na luzaka robic.