Gdzie jesteś » Forum » Projektowanie ogrodów » Mój chaos leśny, czyli pomoc potrzebna

Pokaż wątki Pokaż posty

Mój chaos leśny, czyli pomoc potrzebna

MuSzka 08:46, 20 sie 2013
Imgp2295

Dołączył: 26 cze 2013
Posty: 355
agatanowa napisał(a)


hehe! A mój burczeć pod nosem zaczyna i jakieś słowa cichaczem miele pod wąsem (nie wiem, czy to modlitwy czy przekleństwa ) i widać, że z czachy się dymi, bo patrzy na mnie spode łba, a głowę coraz nizej opuszcza, a brwi marszczy. Czym mnie wkurza.

I zaczynam się kłocić, że jemu na niczym nie zależy i że chce byle jak. I że o dom w ogóle nie dba ani o moje potrzeby, które i tak są bardzo skromne, ani o dziecko - gruba artyreria!

Po czym przesadzamy


To jeszcze spoko, jak ja bym wyskoczyła z grubą artylerią to byśmy nic nie posadzili albo sadziłabym sobie sama
____________________
Jeden ogród - dwie osobowości Agata Kinga
kachat 01:12, 21 sie 2013
Las

Dołączył: 15 cze 2012
Posty: 2244
MuSzka, świetny dialog, hihi Ja mam u siebie podobne Już przestałam się pytać i o rady prosić rodzinę, bo mieli mnie serdecznie dość i chcieli na terapię wysyłać Zastanawianie się godzinę, czy posadzić krzaczka tak, czy go obkręcić o 10 stopni w prawo, to norma. Więc doskonale was dziewczyny rozumiem, ale chyba z moim niezdecydowaniem nie macie szans! Dziś przez 8 godzin posadziłam azalię, parzydło i świecznicę... Zostało mi jeszcze ok. 27 roślin, więc jak zdążę do Świąt, to chyba będzie cud. Tymbardziej, że następny wyjazd na działkę dopiero gdzieś za 1,5 tygodnia '

Agata, przylgi dla ciebie









A tutaj potwór na sośnie. Jestem pewna na 100%, że po słupie się wespnie bez najmniejszych problemów.

____________________
Mój chaos leśny, czyli pomoc potrzebna!
MuSzka 06:18, 21 sie 2013
Imgp2295

Dołączył: 26 cze 2013
Posty: 355
O u jednych "sąsiadów" (dalszych) rośnie po słupie, jak mi się uda to strzelę fotkę i wstawię.
____________________
Jeden ogród - dwie osobowości Agata Kinga
Toszka 06:33, 21 sie 2013
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Posty: 14437
Przy domu proponuję hortensję pnącą. Zwłaszcza do lasu. Tylko zakup dużą sadzonkę. Hortensja ma jeden minus... na początku - musi się zadomowić czasami nawet 2-3 lata. Jednak duża sadzonka już w następnym roku rusza i czasami kwitnie. Po kilku latach jest piękną kwitnącą ścianą. Nieprzemarzająca.
Na innym forum widziałam kiedyś przepiękny ogród w lesie jak twój - aleje rododendronów, azalii (w tym nasze pontyjskie) i azalie japońskie. Wszelakie paprocie, żurawki, funkie itp. Porobione kamienne obrośnięte mchem murki i góreczki dla urozmaicenia terenu. Małe oczko wodne obsadzone roslinami. Do tego wspaniałe kule mchu. Kępy (smacznego i zdrowego) czosnku niedźwiedziego... wiosną pięknie kwitnącego. Wrzosy, wrzośce... całe polanki. Zmurszałe pnie drzew obsadzone roslinami....
Kachat, z tego co czytam koniecznie chcesz na swojej kwaśnej glebie sadzić rośliny o upodobaniach zasadowych - szałwie, powojniki, lawendę itp. Sama skazujesz się albo na walkę z wiatrakami, albo na rozczarowania... lub wielkie koszty związane z zakupem ( i transportem) innej niż masz ziemi. Broń Boże nie pouczam! Tylko poddaję sugestii stworzenie pięknego ogrodu leśnego.
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
MuSzka 07:03, 21 sie 2013
Imgp2295

Dołączył: 26 cze 2013
Posty: 355
Toszka napisał(a)
Przy domu proponuję hortensję pnącą. Zwłaszcza do lasu. Tylko zakup dużą sadzonkę. Hortensja ma jeden minus... na początku - musi się zadomowić czasami nawet 2-3 lata. Jednak duża sadzonka już w następnym roku rusza i czasami kwitnie. Po kilku latach jest piękną kwitnącą ścianą. Nieprzemarzająca.
Na innym forum widziałam kiedyś przepiękny ogród w lesie jak twój - aleje rododendronów, azalii (w tym nasze pontyjskie) i azalie japońskie. Wszelakie paprocie, żurawki, funkie itp. Porobione kamienne obrośnięte mchem murki i góreczki dla urozmaicenia terenu. Małe oczko wodne obsadzone roslinami. Do tego wspaniałe kule mchu. Kępy (smacznego i zdrowego) czosnku niedźwiedziego... wiosną pięknie kwitnącego. Wrzosy, wrzośce... całe polanki. Zmurszałe pnie drzew obsadzone roslinami....
Kachat, z tego co czytam koniecznie chcesz na swojej kwaśnej glebie sadzić rośliny o upodobaniach zasadowych - szałwie, powojniki, lawendę itp. Sama skazujesz się albo na walkę z wiatrakami, albo na rozczarowania... lub wielkie koszty związane z zakupem ( i transportem) innej niż masz ziemi. Broń Boże nie pouczam! Tylko poddaję sugestii stworzenie pięknego ogrodu leśnego.


Muszę przyznać rację Toszce (dobrze odmieniłam?). Trzeba się jednak dostosować do gleby i innych uwarunkowań, chociaż na tyle żeby ogród bez większego wysiłku był ładny. Inaczej będzie nam udręką i męczarnią i wcale nie odwzajemni naszych starań pięknym wyglądem.

po przeczytaniu opisu Toszki (ależ ja się namęczę z tym odmienianiem ale nick mi się podoba )

Więc po przeczytaniu opisu wyobraziłam sobie troszkę (Toszkę - cudny ten nick) ten ogród i znalazłam chyba coś podobnego chociaż brak mi tu paproci i takiego jeszcze bardziej naturalnego wyglądu jaki opisywała Toszka.

ale coś jest



http://www.sadowniczy.pl/data/include/cms/laswogrodzie.jpg
____________________
Jeden ogród - dwie osobowości Agata Kinga
MuSzka 07:13, 21 sie 2013
Imgp2295

Dołączył: 26 cze 2013
Posty: 355
Wiem co prawda kachat że jak mówi przysłowie "Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma". Ale w tej chwili wolałabym mieć na głowie Twój problem z leśną działką, niż mój pusty fragment ogrodu urządzany przez mojego M. Chyba wolałabym mieć styl zasugerowany przez naturę niż przez M.
____________________
Jeden ogród - dwie osobowości Agata Kinga
Toszka 07:38, 21 sie 2013
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Posty: 14437
Zaraz zapewne właścicielka wątku napisze, że nic latem kwitnąć nie będzie jak przekwitną rh. Ja pomiędzy swoje azalie posadziłam lilie orintalne (lubią kwas ), a jesienią powinny niespotykanie szafirowo-lazurowo zakwitnąć kwasolubne goryczki chińskie (jeśli nie wypaliło ich na amen słońce, bo to był mój błąd - a było je w półcieniu posadzić). Zresztą obecnie pierwsze skrzypce grają hortensje maści wszelakiej, miskanty i rozplenice, których wesołe czupryny zaczynają pojawiać się i radośnie powiewać. Zimą ogród rozświetlają swoją purpurą kiścienie i żurawki, a żółte pinus mugo (trzymane w ryzach by miały zwarty, konkretny pokrój) świecą nawet jak śniegu brak. Jesień to wrzosy i żółć host... czerwień dereni i borówki amerykańskiej. Taki leśny ogród to masa koloru wbrew pozorom.
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
MuSzka 07:49, 21 sie 2013
Imgp2295

Dołączył: 26 cze 2013
Posty: 355
Toszka A Ty też masz leśny ogród? Możesz mi podać link? Właśnie chciałam się zapytać, bo w podpisie nie masz i nie mogę znaleźć.
____________________
Jeden ogród - dwie osobowości Agata Kinga
Toszka 08:00, 21 sie 2013
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Posty: 14437
Niestety leśnego nie mam... szkoda. Wątku tyż nie mam - jestem jak czkawka, czyli pojawiam się i znikam, a nikt tego nie lubi .
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
MuSzka 08:07, 21 sie 2013
Imgp2295

Dołączył: 26 cze 2013
Posty: 355
czkawki może nie. Ale czkawka jest do tego upierdliwa a Ty się taka nie wydajesz.
____________________
Jeden ogród - dwie osobowości Agata Kinga
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies