Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » To tu- to tam- łopatkę mam !

Pokaż wątki Pokaż posty

To tu- to tam- łopatkę mam !

Pszczelarnia 21:26, 19 sty 2023


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29258
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
Mój nigdy nie był żółty ani pomarańczowy. Niezależnie od pogody zawsze robił się czerwonobordowy. Mój to czysty gatunek.



Zdolność przetwarzania cukru ma znaczenie. Na pewno.
____________________
Ewa Pszczelarnia. Wizytówka
Napia 21:39, 19 sty 2023


Dołączył: 19 mar 2014
Posty: 9065
olciamanolcia napisał(a)


Możliwe , że wybarwienia zalezy od gleby. Moje były zielone za chwile zrobiły się od razu bordowe po czym przeszły w wściekłą czerwień . Moje rosną w glinie z domieszką ziemi piaszczystej.


To zazdroszczę U mnie z przodu nawieźliśmy czarnej ziemi, a była glina. Mam ambrowce gum ball i w ciemnej czerwieni i bordo oglądałam je może z dwa razy, a rosną już u mnie dziewięć lat. Chociaż nie przebarwiają się aż tak mocno, jak Twoje, są bardzo ładne
____________________
Agnieszka Ogród prawie romantyczny / Wizytówka-Ogród prawie romantyczny
Napia 21:40, 19 sty 2023


Dołączył: 19 mar 2014
Posty: 9065
sylwia_slomczewska napisał(a)
A moim zdaniem wybarwienie ambrowca zależy od temperatur przede wszystkim i od ilości światła.
Mam jednego, kolumnowego. W jednym roku poszedł w żółcie i pomarańcze, w kolejnym był różowawo pomarańczowy z zielonym, ostatniej jesieni był pomarańczowo czerwony później czerwono bordowy z pomarańczem. O ile mnie pamięć nie myli


ta wersja bardzo mi się podoba
____________________
Agnieszka Ogród prawie romantyczny / Wizytówka-Ogród prawie romantyczny
Napia 21:49, 19 sty 2023


Dołączył: 19 mar 2014
Posty: 9065
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Podobną bazę (podsmażone na oleju ziemniaki i cebula) wykorzystuję też do zrobienia zupy-krem z porów. Po zmiksowaniu wrzucam trochę mrożonego zielonego groszku i koperek. Też jest smaczna. Można podawać z groszkiem ptysiowym lub z grzankami.


Owoce świdośliwy są słodkie, drobniutkie. Wielkości borówki amerykańskiej. Bardzo lubią je ptaki. Mnie udaje się załapać na kilka. Urocze drzewko, zupełnie bezproblemowe. Nie budzi żadnych obaw związanych z jej posadowieniem w pobliżu domu.
Uściski!


Kolejna pyszna zupka Wiele zup zaczynam od podsmażania cebuli, ziemniaków, warzyw, a później dopiero ją gotuję. I bardzo często dodaję łyżkę masła, które podbija smak wielu zup - na pewno pomidorowej, ogórkowej i ziemniaczanej. Pamiętam, ze tak robiła moja Babcia i ja robię podobnie


Pięknie opisujesz świdośliwę - u mnie sporo ptaszków się stołuje, trochę się czasem ścigamy, kto pierwszy, więc kolejna roślina rodząca smaczne owoce jest mile widziana w moim ogrodzie O świdośliwie będę pamiętać

____________________
Agnieszka Ogród prawie romantyczny / Wizytówka-Ogród prawie romantyczny
Gruszka_na_w... 13:20, 20 sty 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22380
Pszczelarnia napisał(a)



Haniu,

Tyś człowiekiem o szerokiej duszy. W pamięci mam Twój dowcip o tym panu co miał wszystko i alzheimera również - tak mnie wtedy cudownie rozweseliłaś!



O, bardzo dziękuję za tak miłe wspomnienia. Z alzheimerem mam częsty kontakt. Na szczęście w nieagresywnym wydaniu. Jest jak u tego pana w dowcipie. Pamiętam rozważania Jerzego Waldorffa o tym, co jest lepszym wyborem na starość: sieknięcie losu po nogach czy też po wnętrzach głowy. Jego dotknęło to pierwsze. Czasem dumam nad tym wyborem i wciąż nie znajduję odpowiedzi. Profilaktycznie zwiększyłam aktywność sportową.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 13:22, 20 sty 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22380
Pszczelarnia napisał(a)



Zdolność przetwarzania cukru ma znaczenie. Na pewno.


To, co robią moje rośliny przyjmuje najczęściej z tzw. dobrodziejstwem inwentarza. Mnie interesuje tylko to, aby rosły w miarę zdrowo. Rodzaj przebarwień traktuję jako niespodziankę.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 13:27, 20 sty 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22380
Napia napisał(a)


Kolejna pyszna zupka Wiele zup zaczynam od podsmażania cebuli, ziemniaków, warzyw, a później dopiero ją gotuję. I bardzo często dodaję łyżkę masła, które podbija smak wielu zup - na pewno pomidorowej, ogórkowej i ziemniaczanej. Pamiętam, ze tak robiła moja Babcia i ja robię podobnie


Pięknie opisujesz świdośliwę - u mnie sporo ptaszków się stołuje, trochę się czasem ścigamy, kto pierwszy, więc kolejna roślina rodząca smaczne owoce jest mile widziana w moim ogrodzie O świdośliwie będę pamiętać



O tak, dodatek masełka wnosi do potrawy inną jakość. Do pomidorowej lubię też dodać suszone pomidory.
Ta rywalizacja z ptaszarnią o owoce nie zawsze mi się podoba. Owoce świdośliwy mogę im darować, ale objedzenie w ciągu doby całego krzewu aronii już nie.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Judith 13:30, 20 sty 2023


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10391
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


O tak, dodatek masełka wnosi do potrawy inną jakość. Do pomidorowej lubię też dodać suszone pomidory.
Ta rywalizacja z ptaszarnią o owoce nie zawsze mi się podoba. Owoce świdośliwy mogę im darować, ale objedzenie w ciągu doby całego krzewu aronii już nie.

Hihi, u mnie jest wyścig po borówkę amerykańską . Zazwyczaj wygrywają ptaki, jedynie w zeszłym roku - my (ale w zeszłym roku w sezonie było mniej ptaków niż zwykle...).
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Gruszka_na_w... 13:33, 20 sty 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22380
Judith napisał(a)

Hihi, u mnie jest wyścig po borówkę amerykańską . Zazwyczaj wygrywają ptaki, jedynie w zeszłym roku - my (ale w zeszłym roku w sezonie było mniej ptaków niż zwykle...).


Z podzieleniem się borówkami miałabym jeszcze większy opór niż z aronią. Na szczęście dylemat sam się rozwiązał. Borówki nie zaakceptowały mojego ogrodu. Glina pochłonęła całe misternie przygotowane podłoże.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 12:46, 23 sty 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22380
"Padało, padało puszyste śnieżysko
na biało, na biało zasypało wszystko..."










Wielce romantyczne są takie widoki i można by na nich poprzestać, ale zima też też tę mniej przyjemną stronę.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies