Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

System automatycznego nawadniania

Danziger
Dscn5610

Dołączył: 29 mar 2012
Skąd: Gdańsk
Posty: 10
Dodany 22:22, 06 maj 2012
Gardenarium napisał(a)


Zraszacz do podlewania trawnika może być w korze czy w kamieniach, ale przed nim nie powinny rosnąć żadne rośliny.


a jak z estetyką takiego rozwiązania. Widziałem zraszacze schowane w trawie i jeśli ktoś nie wie gdzie są, to trzeba ich szukać. . W korze na pewno nie będą też rzucały się w oczy. A jak w kamieniach, szczególnie tych jasnych?
Danziger
Dscn5610

Dołączył: 29 mar 2012
Skąd: Gdańsk
Posty: 10
Dodany 22:44, 06 maj 2012
Jaki rodzaj dyszy zastosowalibyście przy wąskim pasie trawnika, tak jak w załączniku? W projekcie na tym odcinku zaplanowane są 3 zraszacze o kącie pracy 180 stopni. Na obecną chwilę, rabata jest poszerzana i z trawnika zostaje wąski na 70-80 cm, a długi na 5 m pas. Można zostawić zraszacze jak w projekcie, ale w większości będą podlewały rabatę. Zastanawiam się nad zraszaczem z dyszą pasmową.
Proszę o opinię.
Gardenarium
Img 1374 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73976
Dodany 22:49, 06 maj 2012
Danziger napisał(a)



Zraszacz do podlewania trawnika może być w korze czy w kamieniach, ale przed nim nie powinny rosnąć żadne rośliny.


a jak z estetyką takiego rozwiązania. Widziałem zraszacze schowane w trawie i jeśli ktoś nie wie gdzie są, to trzeba ich szukać. . W korze na pewno nie będą też rzucały się w oczy. A jak w kamieniach, szczególnie tych jasnych?


Ale czy one muszą być w kamieniach? Mnie by się nie podobało w jasnych kamykach takie czarne kółka
Gardenarium
Img 1374 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73976
Dodany 22:59, 06 maj 2012
Danziger napisał(a)
Jaki rodzaj dyszy zastosowalibyście przy wąskim pasie trawnika
Proszę o opinię.


Dysze paskowe nie pasmowe.

Można jeszcze założyć linię kroplującą z treflanem.
Danziger
Dscn5610

Dołączył: 29 mar 2012
Skąd: Gdańsk
Posty: 10
Dodany 11:42, 07 maj 2012
Gardenarium napisał(a)




Zraszacz do podlewania trawnika może być w korze czy w kamieniach, ale przed nim nie powinny rosnąć żadne rośliny.


a jak z estetyką takiego rozwiązania. Widziałem zraszacze schowane w trawie i jeśli ktoś nie wie gdzie są, to trzeba ich szukać. . W korze na pewno nie będą też rzucały się w oczy. A jak w kamieniach, szczególnie tych jasnych?


Ale czy one muszą być w kamieniach? Mnie by się nie podobało w jasnych kamykach takie czarne kółka


Problem polega na tym, że na 4 metry szerokości pomiędzy budynkiem a ogrodzeniem (vide załącznik) składa się: 100 cm kamienie przy budynku, 180 cm trawnika i 120 cm rabata z nasadzeniami. Chcąc zastosować zraszacze z dyszą, które będą pracowały na skraju trawnika w zakresie 180 stopni, jego promień pracy nie może być większy niż 2,8 -3 m, bo jeśli będzie większy to będę lał sąsiadom za płot. Przy ciśnieniu 3 bar, nie mogę znaleźć dyszy, która będzie pracowała w takim zakresie, dlatego cofając bliżej budynku zraszacz, jestem w stanie zyskać, powiedzmy do 80 cm i wtedy powinienem zmieścić się z promieniem do ogrodzenia. No chyba , że dysza paskowa

Danziger
Dscn5610

Dołączył: 29 mar 2012
Skąd: Gdańsk
Posty: 10
Dodany 11:55, 07 maj 2012
Gardenarium napisał(a)

Jaki rodzaj dyszy zastosowalibyście przy wąskim pasie trawnika
Proszę o opinię.


Dysze paskowe nie pasmowe.

Można jeszcze założyć linię kroplującą z treflanem.


Co do nazewnictwa, to mógłbym polemizować. Różnie to jest nazywane. Ale nie o to chodzi. Co to jest na linia z treflanem? Czyżby z herbicydem?, Do nawadniania trawnika? Jeśli tak, to jak głęboko i jak gęsto układa się taką linię?
Gardenarium
Img 1374 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73976
Dodany 22:59, 10 maj 2012


Dysza zraszacza TORO 570 z seria 10 MPR ma zasięg 3 m, a dysza serii 8 MPR ma zasięg 2,4 m.

Inne rozwiązanie dysze paskowe. Dysze paskowe są od 0,6 m do 2,7 m.

Kolejne rozwiązanie linia z treflanem (herbicydem) - np pasek w podjeździe do garażu często są takie półmetrowe - wtedy linię kładzie się co 30 cm na głebokości około 5 cm, ale trzeba o tym pamiętać bo nie można nakłuwać trawnika bo się podziurawi.
moni
Love is power

Dołączył: 06 paź 2011
Posty: 834
Dodany 21:48, 13 maj 2012
ale w rachunkach za wodę niestety te automatyczne nawadnianie będzie widoczne czy jest to tansze od zwykłego podlewania z węża ogrodowego ?.
____________________
Mona
Sebek
20160101 130510

Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 50174
Dodany 23:10, 13 maj 2012
Tutaj zacytuję Danusię

Gardenarium napisał(a)
Koszt nawadniania zależy od stopnia skomplikowania trawnika i rabat, no i przede wszystkim od powierzchni ogrodu. Trawnik podlewa się zraszaczami wynurzalnymi, a rabaty linią kroplującą.
Jeśli wymiary trawnika są takie że pasują duże zraszacze, to daje sie ich mniej i jest dobrze.
A jak wymiary są takie nieciekawe, to trzeba dać dużo zraszaczy o małym zasięgu i wtedy robi się drożej.

Ważne jest też czy rurociąg robi się na wcisk czy skręcane (my robimy skręcane - wciskowe puszczają.
Ważne, jaĸą zastosujesz linię kroplującą. Powinna być z kompensacją ciśnienia.

Ważne ile sekcji ma system- więcej sekcji - większy i droższy sterownik, więcej elektrozaworów.
Ważny jest czujnik deszczu - odłączy system jak popada deszcz (odpowiednia ilość).

Ale także najważniejsze jest żeby zrobić system zgodnie ze sztuką, a nie namiastkę np. zamiast 25 zraszczy (przykładowo) dajesz 5 bo jakoś to bedzie i podleje
Nic bardziej mylnego, błędy wyjdą w czasie suchej pogody, gdy pokażą się tzw. "martwe pola", czyli uschnięty trawnik, a nie o to chodzi w podlewaniu automatycznym, żebyś musiała dolewać ogród.
Niby masz podlewanie, ale nie podlewa. Czyli wydałaś mniejsze pieniądze, ale nie masz systemu.

System nawadniający powinien być zaprojektowany przez osobę z uprawnieniami do projektowania. Czasem domorosły ogrodnik projektuje (jakie projektuje, robi) na swój rozum, ale niewiele to ma wspólnego z dobrym nawadnianiem.
Danziger
Dscn5610

Dołączył: 29 mar 2012
Skąd: Gdańsk
Posty: 10
Dodany 11:56, 14 maj 2012
Sebek- nie gniewaj się, ale Moni chyba nie o to chodziło . Chodziło jej raczej o to, gdzie więcej wody wyleje: ze zraszaczy w Automatycznym systemie, czy podlewając tradycyjnie? To tylko Danusia będzie wiedziała.
Z mojej empirycznej jak na razie wiedzy wynika, że taniej, ale ............ . Dobrze zaprojektowany i wykonany Automatyczny System Nawadniania, gwarantuje dobrze nawodnienie każdego miejsca. Przy tradycyjnym podlewaniu, może gdzieś "nie dolać", albo "przelać".
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies