Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

ogród (nie)Mocy

AniazUroczyska

Dołączył: 12 cze 2018
Posty: 1039
Dodany 00:52, 21 paź 2018
Basiu, to znowu ja Bardzo przepraszam, nie wiem jak to się stało, ale post, który miał się pojawić u Sylwii, wylądował u Ciebie! Dopiero dzisiaj zauważyłam i nie wiem jak poprawić , skasować , bo akurat przy tym moim wpisie nie ma ani cytuj, ani edytuj Może Tobie uda się ten pomyłkowy wpis skasować? Jeszce raz przepraszam
Lodzia
2ab9730b e591 4164 b6c0 03a88776bac4

Dołączył: 22 wrz 2016
Posty: 162
Dodany 06:52, 21 paź 2018
Dragonka napisał(a)




Z gwiazdnicą musisz walczyć szybko, bo to pieroństwo straszne. Ma rozległe, drobne korzonki, które najlepiej podważać pazurkami (oczywiście nie swoimi, a ogrodowymi). A tak po za tym to zdjęcie jakby w moim ogródku zrobione dwa lata temu... mech, gwiazdnica, szczaw, krwawnik...
Najważniejsze to nie dać się im wysiać, bo wtedy to walka z wiatrakami.
Jak tam Twoje gnojówki? U mnie było podobnie: „Żadnych gnojówek...to smród będzie...na tarasie nawet nie posiedzisz, a o przejściu koło tego... zapomnij” , a teraz, gdy zobaczył jak wygląda ogród wzbogacany gnojówkami i obornikiem (a ma porównanie z innymi, zakładanymi równolegle ogrodami) stwierdził: „Wiesz, to nawet tak nie śmierdzi, da się wytrzymać” i czasami nawet sam mi worki z kupą przywiezie
Dopinguję Ci bardzo, bo wiem, że to nie łatwa robota, ale jaka budująca zobaczysz już za rok!
Dragonka
Smoczyca

Dołączył: 29 wrz 2018
Skąd: świętokrzyskie
Posty: 651
Dodany 08:27, 21 paź 2018
Dziękuję dziewczyny, że mnie odwiedziłyście, gośćie zawsze mile widziani. No ale tak mnie wychwaliłyście, że aż mi głupio, bo aż tyle nie zrobiłam, żeby na nie zasłużyć, i wcale się tu nie kryguję. Przepraszam , że odpisuję dopiero teraz, miałam ciężki tydzień, i zawodowo i prywatnie Do ogrodu mogłam wyjść jak już ciemno było , więc robota żadna, utknęłam. Jedyne co mi się udało to przekopać jeden fragment z obornikiem.
Czasem to mam wrażenie, że ta praca to przeszkadza mi żyć..Wy też tak macie? Padam na twarz, ja chcę wakacji!

Na początku, jak już udało mi się wyrzucić to-to z wora, to bałam się czy ja aby zapach strzymam ale Toszko miałaś rację, to nie śmierdzi wcale , ma lekki zapaszek raczej ciepłej słomy z krowim moczem ale da się żyć. I tam jest mnóstwo dżdżownic, czy to normalne?

Toszko, zaczęłam od tego niby warzywnego i idę w stronę tarasu. W tym tygodniu postaram się wyrwać z życia choć kilka godzin, jak będzie gleba mokra, łatwiej mi będzie się wbić może.

Zano
, dzięki za link, nie wiedziałam , że ta gwiazdnica to nawet jadalna jest.

Mariposo widzisz, pochwały mnie zepsuł, nic w tym tygodniu nie udało się ruszyć do przodu.

AnnaCh
oo bardzo Ci dziękuję za tą roślinkę, jak głupotolubna, to ona i ja będziemy tworzyć zgrany duet Do tego świetnie wygląda, bardzo mi się podoba. Nie usuwaj jej ode mnie, chcę ją tu mieć, śliczna!


AniaZUroczyska hej Aniu od razu mi się skojarzyło, że chodzi o Sylwię, jak tylko będę potrafiła to zaraz usunę. Już patrzę w opcje, coś na pewno da się zrobić a jak nie, poprosimy administratora.
A wiesz, że ja wcześniej mieszkałam na Uroczysku? to nazwa starego osiedla w moim mieście

Witaj Lodziu
tak, mój ogród to obraz nędzy i rozpaczy,, cały atlas chwastów tu mam Gwiazdnica idzie pod nóż..a ściślej, pod pazury Lubię ją nawet bo nie muszę walczyć zbyt mocno z nią, łatwo się ją usuwa.
Cieszę się, że potwierdzasz to co dziewczyny próbują mi wbić do głowy, że to ma sens i ogród kiedyś odpłaci pięknymi roślinami. Dla takiego widoku warto ( choć z trudem ) kopać i się męczyć.

____________________
Baśka Ogród(nie)Mocy
Dragonka
Smoczyca

Dołączył: 29 wrz 2018
Skąd: świętokrzyskie
Posty: 651
Dodany 08:39, 21 paź 2018
AniazUroczyska napisał(a)
Basiu, to znowu ja Bardzo przepraszam, nie wiem jak to się stało, ale post, który miał się pojawić u Sylwii, wylądował u Ciebie! Dopiero dzisiaj zauważyłam i nie wiem jak poprawić , skasować , bo akurat przy tym moim wpisie nie ma ani cytuj, ani edytuj Może Tobie uda się ten pomyłkowy wpis skasować? Jeszce raz przepraszam

Aniu, ja tez nie widzę żadnych opcji edytowania/usuwania ale napisałam już do administratora z prośbą o usunięcie
____________________
Baśka Ogród(nie)Mocy
AniazUroczyska

Dołączył: 12 cze 2018
Posty: 1039
Dodany 11:55, 21 paź 2018
Toszka napisał(a)
Na robale w gnojówce jest taki sam sposób jak na muszki w nastawionych malinach na sok - trzeba nakryć jakimś płótnem. Stare prześcieradła ma? Pewnie ma

. Można dla zmniejszenia smrodu dodać mączki bazaltowej...nasze babki dodawały waleriany (nie próbowałam, to nie potwierdzam) - smród smrodem pokonywały
Gnojówka z mniszka bogata jest w potas, fosfor, żelazo, magnez...czy ty wiesz jakie ty skarby gnojówkowe kopiesz?


Potwierdzam, dodałam dolomitu i waleriany , nie wiem co bardziej pomogło , ale efekt był zadowalający, można było wytrzymać
Dragonka
Smoczyca

Dołączył: 29 wrz 2018
Skąd: świętokrzyskie
Posty: 651
Dodany 18:47, 27 paź 2018 , edytowany o 18:47, 27 paź 2018
Toszko, Toszko, ratuj! przepraszam, że tak Cię wołam ale potrzebuję Twojej rady znowu .

Jak już mam przekopany kawałek ponownie z dobrociami, korą i maczką, to..? Pisałaś wcześniej, że mogę nakryć tekturą lub gazetami i na to zielsko mogę rozrzucić, prawda? A takie pytanie głupie pewnie mam- a czy moje ścięte nieszczęsne aksamitki cytrynowe-olbrzymy nadadzą się?
Bo po dzisiejszym sprzątaniu kawałka przed wejściem do domu , mam ich chyba tonę..

A co się z nimi stanie na wiosnę, one zdążą się jakoś rozłożyć, zbutwieć, zgnić? Czy będę musiała to potem ściągać? Bo na poplon to u mnie chyba za późno już, prawda?

Męczę się nadal z tym kawałkiem od strony tarasu, idzie mi jak po grudzie. Dzisiaj w akcie desperacji porzuciłam ten nieszczęsny kawałek bo już nie dawałam rady i skopałam widłami trochę przed wejściem- tam ziemię już kopałam na wiosnę, widły wchodzą jak w masło. potrzebny mi był taki 'spektakularny' sukces na otarcie łez
____________________
Baśka Ogród(nie)Mocy
makadamia
Img 0714

Dołączył: 25 kwi 2016
Posty: 10125
Dodany 11:00, 29 paź 2018
Ponieważ Toszki chwilowo chyba nie ma, postaram się ją zastąpić, w miarę swojej mikrej wiedzy

Na poplon już za późno. Chyba nawet zbóż ozimych się już nie sieje

Aksamitki jak najbardziej się nadadzą. Co prawda, zapewne zawiązały już nasiona i jak je wiosną przekopiesz/wrzucisz na kompost, to wykiełkują ale tego rodzaju "chwasty" bez problemu usuwa się pazurkami. U mnie popularnym chwastem są pomidory

Aksamitki tak do końca nie zdążą zbutwieć przez jedną zimę. Zapewne na wiosnę będziesz miała lekko zbutwiałe pędy. W zależności od stopnia zbutwienia: albo je przekopiesz na miejscu, albo przerzucisz do kompostownika, gdzie zajmą dużo mniej miejsca niż w obecnej postaci. Jak Ci będzie wygodniej.
____________________
Asia-podmiejski ogrodek
Dragonka
Smoczyca

Dołączył: 29 wrz 2018
Skąd: świętokrzyskie
Posty: 651
Dodany 18:48, 29 paź 2018
Makadamio,

bardzo Ci dziękuję Asiu Jeśli Ty swoją wiedzę nazywasz 'mikrą' to brakuje mi określenia dla mojej 'Nędzna' tylko mi do głowy jeszcze przychodzi tylko, hehe.

Czyli mogę je rozrzucić na gazety czy tekturę falistą a na wiosnę przekopać po prostu i to znowu wzbogaci glebę.

Dobrze, że dzisiaj już wyszło słońce i znowu jest ciepło, będę mogła trochę popracować jeszcze.

Słońca życzę wszystkim


____________________
Baśka Ogród(nie)Mocy
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4572
Dodany 04:26, 30 paź 2018 , edytowany o 04:28, 30 paź 2018
Dragonka napisał(a)

Na początku, jak już udało mi się wyrzucić to-to z wora, to bałam się czy ja aby zapach strzymam ale Toszko miałaś rację, to nie śmierdzi wcale , ma lekki zapaszek raczej ciepłej słomy z krowim moczem ale da się żyć. I tam jest mnóstwo dżdżownic, czy to normalne?

Basiu.
Przecież tu o to chodzi.
Obornik, kompost, gnojówki, rosahumus, mączka bazaltowa itp nawozami są tylko z nazwy. My tymi wszystkimi organicznymi komponentami bezpośrednio nie nawozimy roślin, tylko odżywiamy i stwarzamy warunki do rozwoju całej faunie glebowej w tym mikroorganizmom. Wszystkie te pożyteczne stworzonka rozkładają związki organiczne do takich małych cząsteczek chemicznych które wraz z wodą kapilarną przenikają przez włośniki korzeniowe do komórek naszych roślin.
____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
Dragonka
Smoczyca

Dołączył: 29 wrz 2018
Skąd: świętokrzyskie
Posty: 651
Dodany 11:53, 03 lis 2018
waldek727 napisał(a)

Basiu.
Przecież tu o to chodzi.
Obornik, kompost, gnojówki, rosahumus, mączka bazaltowa itp nawozami są tylko z nazwy. My tymi wszystkimi organicznymi komponentami bezpośrednio nie nawozimy roślin, tylko odżywiamy i stwarzamy warunki do rozwoju całej faunie glebowej w tym mikroorganizmom. Wszystkie te pożyteczne stworzonka rozkładają związki organiczne do takich małych cząsteczek chemicznych które wraz z wodą kapilarną przenikają przez włośniki korzeniowe do komórek naszych roślin.


Cześć Waldku ehh, żebym ja to wiedziała..a na lekcjach biologii nie chciało się słuchać to i mam za swoje teraz.
I tu zaczyna się słynne 'gdybanie'.. bo gdybym ja wiedziała,że nie wystarczy nawieźć ziemi na tą zmaltretowaną budową, to bym pilnowała od początku i nie pozwalała wywalać ziemi z gruzem , byle jakiej

Odpuściłam już w tym roku , że koniecznie muszę mieć ogród. Ba, nawet nie wiem czy na przyszłą jesień będzie tu cokolwiek. Ale ok, tak trzeba, ja teraz dopiero zaczynam rozumieć , że przygotowanie gleby i stworzenie odpowiedniej warstwy próchnicznej ma kolosalne znaczenie.I to tylko mnie podtrzymuje na duchu jak dziabię widłami z trudem bo sił mi zwyczajnie brakuje na szarpanie się z tymi kłączami co je trzymają. Idzie mi zniechęcająco wolno, metr po metrze dosłownie.

Wczoraj miałam wenę i sił więcej, przekopałam ładny kawałek. I drugi raz to, co do tej pory mi się udało. Nie myślałam nigdy, że tak się będę cieszyć na widok dżdżownic, na razie chudziny takie ale dużo ich wykopywałam. Oczywiście, delikatnie je odwracałam z ziemią z powrotem, żeby nic im się nie stało i żeby dalej spulchniały mi ziemię

Mój eM sam z siebie przywiózł mi dzisiaj pól wywrotki ziemi..niby torfu. Nie chcecie wiedzieć jaką miał minę jak powiedziałam, że my torfu wcale nie chcemy, no jak dziecko, które narysowało jak umiało, a mama mu mówi, że czemu takie brzydkie? Znów mój brak dyplomacji ..

ale w sumie nie jestem pewna czy to torf- oni tak mówią u w pracy na każdą tłustą ziemię czarną- ta pochodzi z terenu nadrzecznego, to może to nie torf jest? no coś będę musiała z nią teraz zrobić, hmm. Mam odcinki gdzie są doły spore, bo teren nierówny, ale czy się nada, ne wiem.Wymieszam z piaskiem w razie co, i tą co przekopię, plus kora, mączka, obornik, dobrze będzie?
____________________
Baśka Ogród(nie)Mocy
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies