Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

ogród (nie)Mocy

polinka
Img 20180907 093329 507

Dołączył: 05 maj 2013
Posty: 17289
Dodany 19:09, 15 paź 2018
Dragonka napisał(a)


oo! Asiu, i to chciałam usłyszeć! Z tego małego kawałka przekopanego mam duża stertę chwastów z ziemią, będzie na dobry start.
EM obiecał pociąć mi paletę, żeby zrobić z tego kompostownik. Kupię jesczze ten starter jakiś i niech się robi czarne złoto.

I..postanowiłam ugryźć się w język i spróbować trudnej sztuki dyplomacji w weekend. Kurczę, to chyba działa. Największy przeciwnik obornika- ślubny- który kategorycznie mówił nie, dzisiaj po powrocie z pracy powiedział,że jak przyszykuję mu worki, to przywiezie mi krowi obornik!

No nic mnie tak od dawna szczerze nie ucieszyło, rozjaśniłam się jak Supernova z radości, co eM skwitował kręcąc głową: nie myślałem, że doczekam chwili kiedy byle g.. cię zadowoli . Ja też nie, haha. Czekam na mączkę, korę mam, obornik będzie..brakuje mi kompostu i na razie nie wiem skąd go wziąć, ale coś mi się wydaje, że mąż już będzie pytał swoich kolegów..a nuż widelec, ktoś, coś..



Cześć Basiu
Czytam Cię od jakiegoś czasu a dzisiaj postanowiłam się ofocjalnie przywitać bo świetnie się Ciebie czyta
Nie mam ostatnio nastroju na pisanie bo czyszczę smaragdy ( okropna robota ) ale tą dzisiejszą opowieścią wywołałaś uśmiech na mej twarzy
Brawa dla Ciebie, że udało Ci się dyplomatycznie namówić eMa do współpracy! Coś czuję, że i On zapała miłością do ogrodu jak zobaczy efekty Twojej pracy. I tego z całego serca Ci życzę bo jesteś bardzo pracowitą dziewczyną, która poważnie podchodzi do tematu a to się chwali.
Pozdrawiam ciepło i mocno kibicuję!
____________________
Ogrodowy powrót do dzieciństwa
Dragonka
Smoczyca

Dołączył: 29 wrz 2018
Skąd: świętokrzyskie
Posty: 651
Dodany 20:03, 15 paź 2018
polinka napisał(a)


Cześć Basiu
Czytam Cię od jakiegoś czasu a dzisiaj postanowiłam się ofocjalnie przywitać bo świetnie się Ciebie czyta
Nie mam ostatnio nastroju na pisanie bo czyszczę smaragdy ( okropna robota ) ale tą dzisiejszą opowieścią wywołałaś uśmiech na mej twarzy
Brawa dla Ciebie, że udało Ci się dyplomatycznie namówić eMa do współpracy! Coś czuję, że i On zapała miłością do ogrodu jak zobaczy efekty Twojej pracy. I tego z całego serca Ci życzę bo jesteś bardzo pracowitą dziewczyną, która poważnie podchodzi do tematu a to się chwali.
Pozdrawiam ciepło i mocno kibicuję!


ojj, to teraz się wzruszyłam drugi raz dzisiaj! Dziękuję Polinko za tak ciepłe słowa, teraz już wymówki mieć nie będę nawet jakbym chciała, muszę ryć dalej To tez jest siła Ogrodowiska..że ktoś zupełnie obcy poklepie po plecach, i człowiek czuje, że nie może zawieść , bo chwile niemocy miewam - szczególnie jak podziemna mafia oplata mi ręce i nie daje się wyszarpać. A do tego czuję, że ktoś się gapi- no i jest- małpiszon (syn) siedzi w oknie i patrzy z góry jak się miotam, kręci głową, i mówi; oj, mamo, to nie ma sensu!

I wtedy pojawia się ktoś tu, kto delikatnym kopniakiem wysyła mnie z powrotoem do wideł- i za to Ci dziękuję!
p.s ja tez byłam u Ciebie bo Toszka mi postawiła Cię za wzór, jako specjalistki od kompostownika ale się 'wstydałam' i tylko po cichu podczytywałam
____________________
Baśka Ogród(nie)Mocy
Dragonka
Smoczyca

Dołączył: 29 wrz 2018
Skąd: świętokrzyskie
Posty: 651
Dodany 20:04, 15 paź 2018
Wiolka5_7 napisał(a)
Jak to nam niewiele do szczęścia potrzeba
Ja istatnio cieszyłam się z kompostu jak dziecko


widziałam, widziałam, ładna kupa ! co to się z ludźmi dzieje
____________________
Baśka Ogród(nie)Mocy
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 14460
Dodany 20:31, 15 paź 2018
Basiu, poszukaj u siebie w okolicy na olx obornika. Kompost można kupić w kompostowni miejskiej. Jednak pod warzywa go nie polecam, bo robiony jest ze wszystkiego i czasami z niewiadomego pochodzenia.

Teraz kompostownik możesz zapełnić chwastami (bez nasion,) liśćmi najlepiej przemielonymi/rozdrobnionymi kosiarką, obierkami z kuchni i obornikiem. To można sowicie zlać gnojówką dla przyspieszenia kompostowania. Jesli tempratury pozwolą na wiosnę będziesz mieć kompost na warzywniak.

Kompost nie śmierdzi - to już Asia napisała. Za to pozwala zaoszczędzić bardzo dużo pieniędzy, które wydawane są na wszelakie gotowe podłoża i nawozy. Lepiej za te pieniądze kupić korę do przekopania i do wyściółkowania rabat.

Idzie ci dobrze. Tobie wydaje się, że pomału, ale to normalne tempo przy pierwszym czyszczeniu i wzbogacaniu gleby.

Nie wiem od którego fragmentu zaczęłaś...czy od warzywnego czy rabatowego. Niemniej już możesz wrócić na początek i ponownie głębiej kopać dodając próchnicy - obornika i kory. Kompost później dodasz jak się go dorobisz
Na metr możesz dawać i ponad 20kg obornika, plus np 50l worek kory. Do tego sporo mączki.
W ten sposób na wiosnę będzie widać efekt, a to unaoczni pozostałym członkom rodziny, że ta praca ma sens
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
Zana
Dsc 8664

Dołączył: 26 mar 2016
Skąd: Warszawa / Kuligów
Posty: 11847
Dodany 20:41, 15 paź 2018
Dragonka napisał(a)
no wiem, i jedno i drugie Jutro nazbieram świeżego mniszka i zaleję ten mój skarb gnojówkowy

mam jeszcze dużo takiej roślinki z ładniutkimi zielonymi listkami i białymi drobniutkimi kwiatkami, nie znam nazwy ale skoro tego dużo,to znaczy, że po coś tyle tego rośnie, nie? Ciekawość czy nadałoby się też na jakąś gnjóeczkę?hmmm




Basiu, ta roślinka z drobnymi listeczkami wygląda na gwiazdnicę pospolitą, utrapienie w ogrodzie, ale warto o niej poczytać:

https://www.google.pl/search?q=gwiazdnica&rlz=1C1PRFI_enPL817PL817&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwi7-dGIi4neAhUDhSwKHdu3C4AQ_AUIDigB&biw=1920&bih=969

____________________
Anula, Ogród z rzeźbą
Zana
Dsc 8664

Dołączył: 26 mar 2016
Skąd: Warszawa / Kuligów
Posty: 11847
Dodany 20:43, 15 paź 2018
Oczywiście, że musisz ryć dalej, bo my tu mocno dopingujemy i oczekujemy świeżych newsów z postępów rycia.
I jeszcze tym wszystkim niedowiarkom udowodnisz, że Twoje rycie ma WIELKI sens.
____________________
Anula, Ogród z rzeźbą
Mariposa
Rusa ka admira  vanessa atalanta

Dołączył: 29 gru 2017
Skąd: łódzkie
Posty: 1227
Dodany 21:26, 15 paź 2018
Już Cię wszyscy wychwalili, wychwalę i ja - idzie Ci świetnie! Brawo za wytrwałość, szczególnie w atmosferze krytyki młodszej części rodziny (w tym wieku tak mają, dla nich nic nie ma sensu, ale to przechodzi!)
Pozdrawiam!
____________________
Ela Motylogród
AnnaCh
45452627 2003516796374492 8348837594976485376 n

Dołączył: 10 mar 2015
Skąd: PTB
Posty: 11871
Dodany 20:55, 19 paź 2018
Basiu, pytałaś u mnie o tę roślinkę:

To rozchodnik, roślina dla mnie, głupotoodporna Rośnie jak szalony, ładny cały rok, wiosną wychodzą z ziemi małe kapustki, latem ładnie kwitnie i siedzą na nim stada motylków, a jesienią piękny bordowy jest.
Nie pytaj o odmianę, wyrwałam trochę od mamy z ogrodu
A tu masz pod koniec sierpnia

Później usunę zdjęcia, coby Ci wątku nie zaśmiecać.
____________________
Ania - Malutki pod lasem
AniazUroczyska

Dołączył: 12 cze 2018
Posty: 969
Dodany 23:41, 19 paź 2018
Przyszłam w odwiedziny, aby zapoznać się i powitać, a tu takie tragiczne wieści! Bardzo to przykre , kiedy los tak drastycznie weryfikuje i przewartościowuje nasze plany, dążenia i priorytety! Takie szczęście w nieszczęściu, że byłaś akurat w domu i że mąż dochodzi do siebie. Jednak afazja to poważna sprawa i tak jak mówisz: nic już nie będzie tak jak dawniej. To musi być cholernie przykre! Życzę dużo siły, wytrwałości i przesyłam pełne garście dobrej energii.
PS Wspomniałaś, że czeka Cię gleboterapia, a ja przejrzałam Twój wątek i widzę,że masz już doświadczenie z glebą, nawozisz , przekopujesz i dużo już masz zagospodarowane, wiele roślin już pięknie kwitnie!
AniazUroczyska

Dołączył: 12 cze 2018
Posty: 969
Dodany 00:30, 20 paź 2018
Dragonka napisał(a)
o tak, te jak widzą stał blisko to od razu współpracują.Gorzej z tymi głęboko wrosnietymi trawami wszelkiej masci, to jest normalnie jakaś mafia zielonych..jak wyciagam mleczyki, tamte rechotaja i siedzą dalej wygodnie , głęboko i naigrywaja się że mnie: ty popatrz,ta bida chce nam dać radę,? Z tymi wszystkimi klaczami i wiekowym podziemiem? Buahaha.
Ni
O tak myślę one między sobą gadają i ubaw ze mnie mają.Ale nic to. Bo jak Krzyżak z matki strony jestem a to co zobowiazuje- never, ever give up.


Świetnie, humorystycznie, opisujesz swoją walkę z chwastami Tak sobie jednak myślę: a może dałoby się polubić te mlecze/ mniszki? Wiosną tak pięknie kwitną, miodzik z nich pyszny i wartościowy, a:"Korzenie, liście i kwiaty mniszka lekarskiego są mocnym i zdrowym lekarstwem, choć większość z nas uważa, że te żółte kropki na trawniku to po prostu uciążliwe chwasty". I mają właściwości przeciw nowotworowe!
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies