Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Sałatka pokrzywowa

Zana
Dsc 8664

Dołączył: 26 mar 2016
Skąd: Warszawa / Kuligów
Posty: 11186
Dodany 11:04, 13 lut 2019
Też nie lubiłam rododendronów. Też nie lubiłam host, a teraz uwielbiam. Magnolie mam dwie, obie pamiątkowe po Dziadku (bo działkę mamy w spadku po dziadkach eMa). Jedna idzie pod piłę w tym roku a druga musi zostać (bo pamiątka!), mimo że wkurza mnie niemiłosiernie. Już w sierpniu gubi zagrzybione liście.
____________________
Anula, Ogród z rzeźbą
Poppy
Dsc 0247

Dołączył: 15 maj 2018
Posty: 1332
Dodany 11:19, 13 lut 2019
Mgduska napisał(a)
POPPY: Cześć Rzeczywiście mój areał jest nieco większy , chciałoby się mieć może trochę większy oddech od sąsiada - dopóki obok miałam ugór - gęsty, zielony i wysoki na wielkość człowieka - była fajne tło dla mojego ogrodu.Ale było wiadomomo, że kwestią czasu była budowa u sąsiada i teraz tłem jest jego dom z oknami połaciowymi w moją stronę - wiesz, teraz już nie będę mogła latać rozczochrana w wyciągniętym dresie, trzeba jakoś wyglądać


E tam Olej sasiada, nie bedzie patrzyl, a jesli nawet, to znudzi mu sie, poza tym, co zlego jest w dresach czy ew rozczochraniu w ogrodku
A co do oddechu od sasiada, to rozumiem lepiej niz myslisz.
____________________
Poppy, czyli oswajanie “I am not lost, for I know where I am. But however, where I am may be lost.” Winnie the Pooh
gogo
Dscn0645

Dołączył: 12 cze 2018
Skąd: Wierzchosławice k/ Bolkowa
Posty: 4516
Dodany 12:35, 13 lut 2019
Ja lubię wszystkie rośliny, ale niekoniecznie u siebie w ogrodzie.
Nie mam i mieć nie będę magnolii i rododendronów / choć mam 3 azalie /, wyrzuciłam wierzbę Hakuro, wyrzucam astry marcinki, łubin i floksy, bo łapią mączniaka i mam tego dość.
Dobrze radzi Poppy, olej sąsiada
____________________
W ogródku emerytki
Mgduska
P1010337

Dołączył: 18 sty 2019
Skąd: 145 m npm, z wiatrem od morza
Posty: 230
Dodany 18:52, 13 lut 2019
Prawdę mówiąc nie podejrzewam, żeby ktoś się na nas specjalnie gapił - nie mam takiej obsesji , chodzi bardziej o POCZUCIE prywatności, lub jego brak. Każdy przecież potrzebuje miejsca, w którym może się czuć jak u siebie.

Zrobiłam sobie tymczasem zestawienie nasion, które kupowałam lub zbierałam od zeszłego lata; wygląda na to, że prawdopodobnie oszalałam i część z nich będę musiała sobie wysiać na głowie. Otóż mam nasiona następujących roślin: gaury, rudbekii z ul. Bema, szałwię Amistad z Pieskowej Skały (o ile to co zebrałam nie jest przypadkowym śmieciem po skorupkach nasiennych), polna driakiew w kolorze kremowym z Ogrodzieńca, niziutkie przymiotno zebrane pod kościołem w Derby, żółte maczki z ulicy w Great Brington, paprykę z warzywa, które było po prostu smaczne, kwitnące na biało COŚ z Pęchcina, dwie odmiany czarnuszki, kosmosa i naparstnicę uczciwie kupione gdzieś w centrum ogrodniczym w Anglii, w lodówce: kłosowca o białych kwiatach i mikołajka olbrzymiego oraz najnowsze nabytki, które przyszły królewską pocztą: dwie odmiany groszku pachnącego, dwie maczka kalifornijskiego, jeden goździk i jeden mak... Nie licząc papryki, 19 kwiatków, juupiii! Ale będzie kolorowo!
Jak widać, znaczę swój szlak wakacyjny pustymi torebkami nasiennymi
____________________
Sałatka pokrzywowa
anpi
Dsc 0241

Dołączył: 11 sty 2018
Skąd: Chełm
Posty: 4336
Dodany 20:01, 13 lut 2019
Fajny pomysł w narzędziowym by wszystko trafiało na swoje miejsce A jak nie trafi to przynajmniej wnętrze ciekawie wygląda
____________________
Ania Za drzwiami do ogrodu...
Mgduska
P1010337

Dołączył: 18 sty 2019
Skąd: 145 m npm, z wiatrem od morza
Posty: 230
Dodany 20:08, 13 lut 2019
Bardzo ułatwia życie - czas oszczędza
____________________
Sałatka pokrzywowa
gogo
Dscn0645

Dołączył: 12 cze 2018
Skąd: Wierzchosławice k/ Bolkowa
Posty: 4516
Dodany 20:09, 13 lut 2019
Magdo, no, trochę tego nazbierałaś
Teraz do dzieła, efekty chcemy widzieć, nie zapomnij zrobić zdjęć
Po pierwszej wizycie u córek przywiozłam sporo nasion, po czym okazało się, że u nas są do kupienia i są tańsze.
Najbardziej śmiałam się z kupienia... groszku pachnącego
____________________
W ogródku emerytki
Mgduska
P1010337

Dołączył: 18 sty 2019
Skąd: 145 m npm, z wiatrem od morza
Posty: 230
Dodany 20:25, 13 lut 2019
Rzeczywiście u nas nasiona są około 4 x tańsze , ale ja kupiłam w Anglii tylko takie odmiany, których nie ma u nas. Pewnie niedługo już będą, bo z każdym rokiem przybywa fajnych odmian. Są np. takie gatunki, które w rodzimych sklepach występują wyłącznie jako mix kolorów (np. onętki), a czasem chciałoby się mieć jednobarwną plamę koloru.
Z sianiem mam pewien problem - prawie cały marzec będę poza domem, a większość nasion przecież sieje się w marcu, więc pewnie w tym roku będę mieć opóźnienia. Zupełnie nie wiem co z pomidorami - powinnam wysiać przed wyjazdem, ale czy te moje ludziska zadbają o siewki?
____________________
Sałatka pokrzywowa
Poppy
Dsc 0247

Dołączył: 15 maj 2018
Posty: 1332
Dodany 21:06, 13 lut 2019
Mgduska napisał(a)

Jak widać, znaczę swój szlak wakacyjny pustymi torebkami nasiennymi


Siostro
TEz tak robie. Tyle ze nigdy nie mam zadnych torebek na nasionka, pakuje do chusteczki, i nigdy nie wiem, co jest co Raz nawet zagadalam pana podlewajacego hortensje, nawet dal mi galazke, a ja mu pol roku pozniej podrzucilam inna sadzoneke hortki, ktorej nie mial

A co do sasiadow, to pomysl, czy nie daloby sie tam posadzic drzewa/krzewu.
Ja mam taki kawalek niskiego muru z boku, gdzie sasiedzi moga mi zagladac w ogrod, a ja im do kuchni. I planujemy dorobienie szczebelkow poprzecznych, w celu wyrownania do wyzszego kawalka muru, wlasnie by zapewnic sobie iluzje prywatnosci, chociaz i tak wiemy, ze jak beda chcieli, to z pierwszego pietra zagladna
____________________
Poppy, czyli oswajanie “I am not lost, for I know where I am. But however, where I am may be lost.” Winnie the Pooh
Poppy
Dsc 0247

Dołączył: 15 maj 2018
Posty: 1332
Dodany 21:13, 13 lut 2019
Ja czasami kupuje nasiona w Polsce, wlasnie ze wzgledu na ceny A w uk czesto na przecenach/ofertach, by jak najrzadziej placic 3-4f za 3-4 nasionka ogorkow/pomidorow
____________________
Poppy, czyli oswajanie “I am not lost, for I know where I am. But however, where I am may be lost.” Winnie the Pooh
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies