Marcin, ja nigdy nie okrywam. Piękne są hortki, gdy kwitną, ale gdy nie kwitną - tez są piękne te zielone kule . Zatem gdy przemarzną - trudno, jest to poświęcenie na które jestem gotowa.
Ano bardzo mało... Życzę Ci porządnego deszczu
Beata, kolkwicja to chyba będzie dla Ciebie świetny wybór . Moja rośnie właśnie w takim cieniu/półcieniu. Słońca ma niewiele. No i najlepsze - nie podlewam jej w ogóle!
Ważne ostrzeżenie - ona wypuszcza odnogi. Nie tak inwazyjnie jak lilak, ale wypuszcza. Ma to tez dobre strony - z takich większych odrostów mam rośliny w dwóch dodatkowych miejscach w ogrodzie .