Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Projektowanie ogrodów » Magary Dramaty z Rabaty

Magary Dramaty z Rabaty

Makao 09:41, 13 lut 2026


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 8565
Odwieczny problem, nas to boli a ich nie. Czemu tak wiele osób nie potrafi zrozumieć że naturę trzeba szanować?
____________________
Ania - Zapraszam do wątku Anna i Ogród - moja droga do ideału + będzie się tworzyć Wizytówka - Anna i Ogród przy S7 między Płońskiem a Ostródą
Agatorek 11:36, 14 lut 2026


Dołączył: 17 gru 2020
Posty: 16155
No to rzeczywiście trafił Ci się niezły sąsiad

I tak jak Wy, nie rozumiem takiego postępowania.
Ja u siebie wycięłam tylko kilka drzew (klonów jesionolistnych), z miejsca gdzie teraz jest dom i z linii ogrodzenia, reszta zostaje. I będę jeszcze dosadzać.
Z jednej strony mam żywopłot sąsiada, ale i tak posadzę tam kilka choin, bo nie wiadomo, czy za kilka lat ten żywopłot jeszcze będzie.
____________________
Agnieszka ***** Ogród z zegarem ***** Pura vida Kostaryka ***** Hawaje *****Roadtrip USA
tulucy 12:40, 14 lut 2026


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13595
Ja się obsadzam tak samo. Do tego zostawiłam sobie oś widokową na brzozę, która rośnie za moim płotem już. I zachodzę w głowę, co by tu zrobić, żeby dokupić ten kawałek i mieć to drzewo u siebie. Żeby nikt go nie wyciął. Co prawda tam nie można nic budować, więc teoretycznie mniejsze ryzyko. Ale... nobody knows
____________________
Łucja Nowe migawki
pestka56 17:51, 14 lut 2026


Dołączył: 17 sie 2016
Posty: 5470
Nasz najnowszy sąsiad za północno-zachodnim płotem polecił mi wyciąć moje siedem brzóz tworzących polankę w narożniku ogrodu. Przeszkadzały mu też pęcherznice rosnące przy tych brzozach. Zacieniały mu działkę. Kazałam mu poczekać na lato, to porozmawiamy. Okazało się, że moje brzozy to błogosławieństwo, bo jego dzieci mają się gdzie bawić.
Szybko też okazało się, że mam na niego haka, bo zachciało mu się postawić na betonowej podmurówce blaszaka w odległości niecałego metra od granicy działki. Podstępnie zapytałam czy to nie za blisko. Nie żebym chciała zgłaszać to do gminy. Ale chyba sprawdził przepisy i wysokość mandatu. Od tego czasu nie robi uwag, że mu tuje nie przyrastają, bo moje krzewy je tłamszą.
____________________
Kasia
An_na 18:01, 14 lut 2026


Dołączył: 16 lip 2022
Posty: 2286
Znam też takich co drżą z obawy, żeby sąsiad nie posadził u siebie na działce drzew bo im będą liście na trawnik leciały.
Dzialki na dawnym polu rolnym. Drzewostanu brak
____________________
Ania**Ania na Żuławach
Magara 23:49, 14 lut 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10023
Asia-Wafel - no prawda Czytałam o Twojej "osiedlowej". Tu chyba nie o głupotę chodzi, a o skrajny egoizm (chociaż to też aspekt głupoty). Ludzie mają "gdzieś" czyjąś pracę, wysiłki, starania, jeżeli na drugiej szalce wagi kładą własne wygodnictwo

Ania-Makao - żeby ludzie zrozumieli, że naturę trzeba szanować ktoś by im musiał za to zapłacić... Albo nałożyć surowe kary za brak szacunku... Niestety takie czasy, że się toleruje zachowania, które tolerowane być nie powinny I co zrobisz? Nic nie zrobisz.

Aga - no trafił się, szczęśliwie rzadko bywa, ale co szkód narobił to narobił. Gdybym kilka lat temu wiedziała to co wiem teraz, gdybym przewidziała covid i boom na działki, podjęłabym inne decyzje w temacie nasadzeń oraz ogrodzenia

Lucy - kupuj tą z działkę z brzozą Jeżeli tam nie można się budować to może dużo nie będzie kosztować?

Kasia-pestka - farta miałaś z tym sąsiadem Bardzo mi się spodobało, że "polecił Ci" wycinać Pęcherznice zacieniające sąsiednią działkę - też ciekawe zjawisko
Ja z gościem nie gadam i gadać nie zamierzam - o powodach pisałam kilka dni temu. Nie widzę w ogóle pola do dialogu.

Ania-Żuławska - też zauważyłam taki trend - lęk przed opadaniem liści, mentalnie nie ogarniam tego lęku... W naszej okolicy też sporo działek, które kiedyś były polami. Żadna samosiejka sosny czy brzozy się na nich nie ostaje. Wszystko karczowane na bieżąco. Zero nasadzeń drzew, ewentualnie owocowe.
Do tego dochodzi moda "foliarstwa". Tarasy, altany - wszystko zafoliowane jakimiś plandekami za milion monet. Żeby się schować. Przed słońcem? Deszczem? Wiatrem? Pojęcia nie mam. Ale żeby uciekać na weekend z miasta i siedzieć pod folią? Tego też nie ogarniam, ale to już temat o gustach, a o tym się nie dyskutuje
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
mirkaka 18:50, 15 lut 2026


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11467

Do tego dochodzi moda "foliarstwa". Tarasy, altany - wszystko zafoliowane jakimiś plandekami za milion monet. Żeby się schować. Przed słońcem? Deszczem? Wiatrem? Pojęcia nie mam. Ale żeby uciekać na weekend z miasta i siedzieć pod folią? Tego też nie ogarniam, ale to już temat o gustach, a o tym się nie dyskutuje


Nie widziałam czegoś takiego, ciekawe

Moje papryczki już zielone w ziemi
____________________
Mirka Wszystkiego po trochu pomorskie
tulucy 20:48, 15 lut 2026


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13595
Na razie mus się skupić na tym, co mam...

Ja miałam u siebie trochę dziwna sytuację. Po śmierci sąsiadki jęk córka olała ogród na długo, w tym w miarę porządnie prowadzony żywopłot z tuj. Po paru latach miałam dość, bo zamiast 3 metrów zrobiło się 5-6, do tego częściowo kładł się na naszą stronę. Poprosiłam o przycięcie. Grzecznie, żeby nie było.

Zachodzę ja ktorego dnia do ogrodu, a tam tuje pokotem leżą. Wycięli. I nagle moja cienistą zrobiła się słoneczną patelnią. I zniknęła bariera dla anasuon chwastów. Co sobie plułam w brodę, to moje. Niby ta nowa właścicielka coś wspominała o innym żywopłocie (liściastym, chwała jej za to), ale przez kilka lat na pewno nic tam nie posadziła. Ostatni raz byłam tam wuosna 2 lata temu, żywopłotu brak.
____________________
Łucja Nowe migawki
magewa 21:55, 15 lut 2026


Dołączył: 28 mar 2025
Posty: 300
Cześć Magarku
jestem -szukam Twojej nowej szklarni ,trochę nadrabiam zaległości przy okazji
____________________
Magda Nowy początek z wilkiem w tle
Magara 23:45, 15 lut 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10023
Mirka - moje papryczki też w ziemi Nie wykiełkowała mi jedna odmiana, Koral Yellow, powtarzam "wacikowanie"
Dziś groszki pachnące siałam i szałwię omączoną. Z resztą wysiewów, szczególnie tych kwiatowych, wstrzymuję się, pomna doświadczeń z zeszłego roku.

Lucy - ale jak dokupisz kawałek ziemi, to przecież on może sobie leżeć odłogiem? Jakiś czas?

Madzia - fajnie, że znowu jesteś Szklarnia stoi
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies