Asia - no niesamowite jest to, że na Kaszubach daje się zgody na wycinkę jak leci. Tu cały rok piły słychać. Chyba za dużo drzew i lasów tu mamy, całkiem nikomu niepotrzebnych???
Sama dwa razy składałam formularz wycinkowy - w 2021 i 2023. Nie musiałam wskazywać ani co chcę wyciąć, ani dlaczego. Tylko wniosek i mapka. A za każdym razem chodziło mi o jedno drzewo, do tego uschnięte. Przy pierwszym wniosku sam wójt przyjechał oglądać. Cudaków, którzy wycinkę jednego drzewa zgłaszają...
Teraz formularz się trochę zmienił, trzeba każde drzewo opisać. I podać powód. W sugestiach jest dobra podpowiedź - "odnowa"... Wszystko na temat
Gosia - nie próbowałam z sąsiadem gadać, nie widzę sensu.
Ostatni raz z nim rozmawiałam kilka lat temu jak w środku lata, po kilku tygodniach suszy, nie mając dostępu do wody rozpalił, ognisko na podłożu składającym się głównie z igliwia sosnowego. Wtedy jeszcze miał drzewa więc ognisko było przy pniach. Do tego kilka metrów od mojego płotu i kilka metrów od lasu państwowego. To nie była miła rozmowa. Z kimś kto uważa, że na "swojej ziemi" może wszystko - trudno o dialog.
Patrycja - no właśnie u nas jest wycinkowy kosmos. Większość tnie bez żadnej zgody Gminy. Bo tak się zawsze robiło... Już kiedyś o tym pisałam, ale przypomnę - kilka lat temu wzywaliśmy Policję bo na jednej z działek była wycinka w okresie lęgowym. Pierwsze pytanie "z czyjego ramienia pani zgłasza". Eh, szkoda gadać... Mandat 200 zł dostali.
Polon - u nas urząd przyjazny obywatelowi - jak obywatel chce ciąć - niech tnie

Pamiętam jak ten nieszczęsny wójt przyjechał. Mówię mu, że ludzie tną bez opamiętania, w okresie lęgowym. A on mi na to: "z sąsiadami dobrze jest żyć dobrze". Nosz...
Wiola - ja nie gust sąsiada i jego miłość do słońca chciałam napiętnować ale wszechobecną głupotę

Koleś z działki nie chce zrobić żadnego użytku, nawet dla siebie, a chce zrobić to co umie - umie piłę trzymać. I gmina mu przyklaskuje, to boli.
Judith - mnie właśnie zastanawia interpretacja poszczególnych samorządów. W Trójmieście starej jabłonki nie wytniesz ani nawet uschniętej tui, a na Kaszubach - całe połacie brzóz, dębów, buków, sosen - idą za przyzwoleniem

Ta ochrona Kaszub to chyba jakaś zmyłka. Jak są tereny przeznaczone pod działki letniskowe-rekreacyjne to tniemy jak leci...
Basia - my też Natura 2000. Ale przełożenia to żadnego nie ma.
Rozpisałam się w tych moich odpowiedziach na Wasze wpisy. Ale rozwala mnie ten temat bardzo