Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Projektowanie ogrodów » Magary Dramaty z Rabaty

Magary Dramaty z Rabaty

Magara 23:11, 09 lut 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10023
TAR - jak nie znałam kotów, a doświadczenie miałam jedynie z psami w domu, to też pukałam się w czoło jak kociarze opowiadali o kocich zachowaniach i swoim poddaństwie Generalnie uważałam ich za nieszkodliwych wariatów

Mirka - trzymam kciuki za papryki Pewnie, że będzie dobrze Mi została jeszcze jedna odmiana, która nie za bardzo chce kiełkować na ręczniku - daję jej dwa dni na "przemyślenie"

Asia - no cóż
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Magara 23:38, 09 lut 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10023
Przed chwilą u Sylwii pisałam, że ludzie przestali być dla mnie zrozumiali.

Mój sąsiad, bliski (mówię o położeniu geograficznym, nie emocjonalnym - to ten bezpośrednio za naszym płotem), wczoraj rozpoczął wycinkę drzew.
Wcześniej je tylko uszkadzał, okaleczał, teraz poszedł na całość - dobija wszystko co żyje. I ma na to zgodę Gminy.
Wyciąć chce wszystko. Kocha słońce...
Na działce bywa w okresie letnim średnio dwa razy w miesiącu. Ma barak zbity z desek i blaszaka z odzysku. Śpi pod namiotem. Budować by się może i chciał, ale sam przyznaje, że nie ma kasy i mieć jej raczej nie będzie, bo buli alimenty na żonę i dzieci (tak, tak, to ten sam, który nam atrakcji seksualnych dostarczał z nową miłością swojego życia ).

Nie mogę uwierzyć w to co widzę. Rozumiem co to prawo własności. Rozumiem, że ludzie chcą mieć domy. Albo nawet i domki letniskowe. I że jakieś drzewa z tej okazji polegną. Ale nie mogę pojąć chęci wycięcia wszystkiego w pień, ot tak, bez powodu, tylko po to, żeby coś robić na "swojej" ziemi.
A jeszcze bardziej nie pojmuję decyzji władz gminnych, które na takie coś się godzą.

No sorki, musiałam się gdzieś wyżalić
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Wafel 10:25, 10 lut 2026


Dołączył: 25 cze 2023
Posty: 3871
Niesamowite, że tak łatwo mu to przychodzi, jak on to uzasadnia w gminie...
____________________
Asia-Wafel Moje małe, zielone miejsce na ziemi
Gosialuk 12:05, 10 lut 2026


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 6516
Nie wiadomo co powiedzieć na takie zachowanie. Próbowałaś z nim pogadać? Czy już za późno?
____________________
Gosia Bylinowa łąka
Patrycja_KG_Lu 13:49, 10 lut 2026


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 5961
Przypomniała mi się moja wizyta w Krakowie w listopadzie. Bardzo zdziwiła mnie jedna ulica, która nagle zwęża się do szerokości jednego auta. Bez żadnych odblasków, barierki, ostrzeżenia. Tutaj nawet ulica i niebezpieczeństwo dla kierujących nie było wystarczajaco zasadnym powodem do wycięcia drzewa. Także czasem jestem zdziwiona podejściem urzędników w innych regionach do wycinki, gdzie pozwalają na masowe wycinki.
____________________
Patrycja. Tworzę ogród bylinowo-trawiasty Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina), a także mam Pomidorowy Zawrót Głowy. Skrócona historia ogrodu i każdej z rabat w formie zdjęciowej w wizytówce.
Polon 14:10, 10 lut 2026


Dołączył: 20 kwi 2023
Posty: 1609
Czytam o wycince - mnie również najbardziej zadziwia postawa urzędników. Ludzie mają różne pomysły, ale po to właśnie są różne przepisy, żeby to hasanie trochę kontrolować.

Niefajnie z takim “pomysłowym” sąsiadem, dobrze, że kasy nie ma, przynajmniej nie będzie tam budował domu
____________________
Malgo - u Polon
Miskantowo 14:15, 10 lut 2026


Dołączył: 24 mar 2021
Posty: 1470
Magaro, powiadają że nie to ładne, co ładne, a to co się komu podoba…
Moi sąsiedzi mają domek szeregowy i tez wycięli wszystko w pień.
Od frontu kostka brukowa.
Od tylu rachityczny, wypalony słońcem trawnik.

Mam tez w wiosce taki wypasiony dom. Rezydencja jak u milionerow z amerykanskiego snu ale w wersji mini. Jakies 300m2.
Plot ze szlifowanego, wypolerowanego kamienia, nawet wiata śmietnikowa kojarzy mi sie nieodmiennie płytami nagrobnymi co zamożniejszych osobistosci.
Ich działka ma jakieś 1000m2 i rośnie tam jedno (!) ozdobne drzewko iglaste.
Reszta podłoża to jakiś bialy kamień.

Co ciekawe, tego brukowania ro gmina stanowczo zabrania do takiego stopnia, ze u nas zrobiliśmy podjazd z płyt azurowych.
____________________
Wioleta Miskantowy dom
Judith 19:46, 10 lut 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13635
Kiedyś pisałam, że u mnie każde drzewo jest święte i władze miasta trzęsą się i cmokają nad każdym wnioskiem o wycinkę. Biorąc to pod uwagę oraz to co piszą dziewczyny, zastanawia mnie czy władze Twojej gminy działają zgodnie z prawem… Może warto wystosować pytanie do instancji stopień wyższej?

EDIT. Zaciekawił mnie temat i trochę pogrzebałam. Mam świadomość, że nie będąc prawniczką mogę opacznie zrozumieć pewne przepisy, zatem to co napiszę, to niekoniecznie litera prawa, a raczej moja interpretacja.
A zatem słabo jest, bo władze gminy/miasta mają określone przesłanki, w których mogą odmówić. I jeśli
- dana działka nie jest wpisana do rejestru zabytków lub
- Teren nie jest objęty planem miejscowym, który chroni zieleń w tym konkretnym miejscu, lub
- Drzewa nie są pomnikami przyrody, lub
- Wycinka na prywatnej działce nie jest prowadzona pod szykowaną działalność gospodarczą

to nie ma podstaw do odmowy wycinki! .
Mocno mnie to zdziwiło, przyznam…

U mnie większość terenu to obszar chronionego krajobrazu, stąd jak mniemam restrykcyjne podejście.

Kaszuby w znacznym stopniu są obszarem chronionego krajobrazu, warto sprawdzić czy także i Twoja okolica.
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Basieksp 22:51, 10 lut 2026


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 13498
U nas jest dużo Obszarów Natura 2000, Parki krajobrazowe, Rezerwaty. Tylko jak gość dostał już pozwolenie, o ile dostał, bo może tylko się przechwala jeśli jednak dostał, to może być trudno to odkręcić.
Z sąsiadem w dyskusję bym się nie wydawała, bo nie zrozumie, a będzie się tylko nakręcał.
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka( Pomorskie, okolice Chojnic)*** Wizytówka
Magara 23:35, 10 lut 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10023
Asia - no niesamowite jest to, że na Kaszubach daje się zgody na wycinkę jak leci. Tu cały rok piły słychać. Chyba za dużo drzew i lasów tu mamy, całkiem nikomu niepotrzebnych???
Sama dwa razy składałam formularz wycinkowy - w 2021 i 2023. Nie musiałam wskazywać ani co chcę wyciąć, ani dlaczego. Tylko wniosek i mapka. A za każdym razem chodziło mi o jedno drzewo, do tego uschnięte. Przy pierwszym wniosku sam wójt przyjechał oglądać. Cudaków, którzy wycinkę jednego drzewa zgłaszają...
Teraz formularz się trochę zmienił, trzeba każde drzewo opisać. I podać powód. W sugestiach jest dobra podpowiedź - "odnowa"... Wszystko na temat

Gosia - nie próbowałam z sąsiadem gadać, nie widzę sensu.
Ostatni raz z nim rozmawiałam kilka lat temu jak w środku lata, po kilku tygodniach suszy, nie mając dostępu do wody rozpalił, ognisko na podłożu składającym się głównie z igliwia sosnowego. Wtedy jeszcze miał drzewa więc ognisko było przy pniach. Do tego kilka metrów od mojego płotu i kilka metrów od lasu państwowego. To nie była miła rozmowa. Z kimś kto uważa, że na "swojej ziemi" może wszystko - trudno o dialog.

Patrycja - no właśnie u nas jest wycinkowy kosmos. Większość tnie bez żadnej zgody Gminy. Bo tak się zawsze robiło... Już kiedyś o tym pisałam, ale przypomnę - kilka lat temu wzywaliśmy Policję bo na jednej z działek była wycinka w okresie lęgowym. Pierwsze pytanie "z czyjego ramienia pani zgłasza". Eh, szkoda gadać... Mandat 200 zł dostali.

Polon - u nas urząd przyjazny obywatelowi - jak obywatel chce ciąć - niech tnie Pamiętam jak ten nieszczęsny wójt przyjechał. Mówię mu, że ludzie tną bez opamiętania, w okresie lęgowym. A on mi na to: "z sąsiadami dobrze jest żyć dobrze". Nosz...

Wiola - ja nie gust sąsiada i jego miłość do słońca chciałam napiętnować ale wszechobecną głupotę Koleś z działki nie chce zrobić żadnego użytku, nawet dla siebie, a chce zrobić to co umie - umie piłę trzymać. I gmina mu przyklaskuje, to boli.

Judith - mnie właśnie zastanawia interpretacja poszczególnych samorządów. W Trójmieście starej jabłonki nie wytniesz ani nawet uschniętej tui, a na Kaszubach - całe połacie brzóz, dębów, buków, sosen - idą za przyzwoleniem Ta ochrona Kaszub to chyba jakaś zmyłka. Jak są tereny przeznaczone pod działki letniskowe-rekreacyjne to tniemy jak leci...

Basia - my też Natura 2000. Ale przełożenia to żadnego nie ma.

Rozpisałam się w tych moich odpowiedziach na Wasze wpisy. Ale rozwala mnie ten temat bardzo
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies