Super te pergole i słupki. Czy stopy tej pergoli stoją w rabacie bo chyba widzę w trawniku?
Patrycja podziwiam za konsekwencje w realizacji planów, ❤️❤️❤️
I najlepsze życzenia na Nowy Rok Pracusiu
Nie stoją jeszcze. Rabata będzie poszerzona by były na granicy trawa/rabata. Dodatkowo pod samą pergolą będzie trawiaste przejście z zatopionymi płytami betonowymi w niej. Muszę trochę maty zerwać i wysiać trawę.
Dziś podzielę się odkryciem z gatunku „całe życie myślałam, że… a tu niespodzianka”
Przez lata słyszałam, że liści orzecha nie wolno wrzucać do kompostownika, bo „juglon”, „toksyczne”, „zabije wszystko dookoła”. Okazuje się, że… sprawa wcale nie jest taka oczywista.
Przypadkiem trafiłam na drugim forum ogrodowym na informacje naukowe o juglonie. To organiczny związek z grupy chinonów, który rzeczywiście ma działanie allelopatyczne - czyli potrafi hamować wzrost innych roślin. Występuje w liściach, korzeniach i łupinach orzechów.
Najciekawsze jest jednak to, że:
> w orzechu włoskim juglon obecny jest głównie w świeżych liściach, > w trakcie ich usychania ulega rozpadowi (polimeryzacji),
> w procesie kompostowania dodatkowo ulega dalszej degradacji.
Czyli ten straszny „truciciel”, którego baliśmy się latami, nie jest wieczny. Rozkłada się wraz z materią organiczną - szczególnie w ciepłym, dobrze prowadzonym kompoście, który dojrzewa minimum kilka–kilkanaście miesięcy.
Dokładnie
U mnie pod orzechem włoski, gdzie nie sprzątam liści, od lat przepięknie rosną leśne zawilce, a między kilkoma funkiami panoszy się dywanowo barwinek.
Zostawiam noworoczne pozdrowienia. Twój ogród pięknieje w oczach. Zapał nie gaśnie, co pozwala mieć nadzieję na pojawienie się kolejnych uroczych zakątków.
Dziękuję za upowszechnianie nowinek technicznych związanych z AI i historii z uprawy roślin. Czytam je z wielkim zainteresowaniem.
Odnośnie kompostowania fragmentów orzecha włoskiego;
samego drzewa u siebie nie mam, ale po świątecznych przygotowaniach potraw i zimowym dokarmianiu ptaków zostawało mi sporo łupinek po orzechach. Od zawsze wrzucałam je na kompost.
A kiedy późną jesienią wybierałam kompost z komór, to po skorupkach nie było już śladu.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam!
"Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu."
~ Władysław Tatarkiewicz