Tak, to Thalia. Kupowałam na Allegro. Sadzone dwa lata temu bez doniczek - nic ich nie zjadło .
Muszę sobie oznaczyć to miejsce i jesienią dosadzić ich więcej.
Ale masz odmian narcyzów Ja próbowałam wprowadzać nowe do ogrodu, ale utrzymują się i ciągle gdzieś wyrastają żonkile sadzone przez poprzednich właścicieli działki. A to już prawie trzydzieści lat. Słabo kwitną, mam plan aby je przywrócić do dobrej kondycji.
Te karpy wspaniałe! I pomysł też, do cienistego i na początek paproty
Vita, przesadziłam już dwie paprocie pod czereśnię. Dzisiaj może, jeśli starczy czasu, przetransportuję jeden z pni. Ale jak nie dziś, to zrobię to w przyszłym tygodniu. Bez pośpiechu.
Te żonkile po poprzednich właścicielach to takie żółte zwyklaczki, czy babcine - Recurvus?
To takie zwykłe, trąbkowe jakie sprzedają w marketach na pęczki, babcinych to chyba została jedna kępa, ale ten zapach! Chyba można równać go do zapachu hiacyntów
Szkoda, że odległość duża, eksmitowałam długosze.
Będę kibicować nasadzeniom przy pniach
Madziu obserwuję tworzenie drugiego ogrodu. Niesamowite, jak w ciągu trzech lat zmieniasz nijaki teren w ładne miejsce.
Masz ładnie obrzeżoną cortenem rabatę. Czy górna krawędź jest ostra?
Małe dzieci biegają u mnie i waham się czy takie rozwiązanie byłoby bezpieczne.
Poproszę na piv, że nie zaśmiecać wątku.
Babcine pięknie pachną. Rosną u mnie najdłużej, bo posadziłam je na początku tworzenia rabaty kortenowej, czyli jakieś cztery lata temu. Młode te moje nasadzenia...
Ładne paprocie te długosze. No szkoda .
U mnie rosną jakieś paprocie NN, pewnie pozyskane dawniej z ich naturalnego środowiska.