Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » To tu- to tam- łopatkę mam !

Pokaż wątki Pokaż posty

To tu- to tam- łopatkę mam !

Gruszka_na_w... 19:48, 30 mar 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22343
Iwona100 napisał(a)
Piękny i zadbany warzywnik Haniu.


To spełnienie moich najgorętszych marzeń, więc musi wyglądać przyzwoicie.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 19:57, 30 mar 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22343
mirkaka napisał(a)


Wielkie dzięki
W takim razie w święta będę siać sałatę, szpinak, rzodkiewki i koperek,
Co robisz żeby ochronić kapustne jak np jarmuż przed szkodnikami, mszyce, mączliki, bielinki, chronisz wszystko pod włókniną? Tylko jak wtedy podlewać?
A marchewkę siejesz na podwyższonych rabatach żeby ją ochronić przed połyśnicą czy olewasz ?



Na jarmużu czasem pojawiają się mączliki, ale wystarczy solidny prysznic i znikają.
Marchew sieję normalnie (do jej nasion dodaję trochę nasion rzodkiewki). Rzodkiewka szybciej rośnie, a jej wyrywanie powoduje, że korzenie marchwi mają więcej luzu na rozrost. Połyśnicy nigdy nie miałam. W kilku miejscach ogrodu mam szczypiorek.

Tylko w przypadku porów i selerów stosuję indywidualne podejście. Pory sadzę w głębokim rowku w kształcie litery V, a potem co 2-3 tygodnie obsypuję je ziemią, aby ostatecznie uzyskać odwrócone V. Chodzi o to, aby jak najdłuższa część pora znalazła się po ziemią. Będzie biała i delikatna.
W przypadku selerów postępuję odwrotnie. sadzę normalnie, a potem rozgarniam ziemie wokół szyjki korzeniowej i od lipca przycinam nożem korzenie boczne.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 19:58, 30 mar 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22343
April napisał(a)
Hani warzywnik wzorowy Robi wrażenie, miałam to szczęście żeby zobaczyć na żywo. Szczególnie zazdroszczę możliwości uprawy, bo u mnie nie ma takiego nasłonecznionego miejsca i bardzo nad tym ubolewam.
Odnośnie książek to ja z tych analogowych, cenię sobie papier, zapach i dotyk kartek


Warzywnik jest kosztem bylinowego raju. Zabrał najbardziej nasłonecznione miejsce w ogrodzie.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Makao 20:01, 30 mar 2023


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 4765
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Zgodnie z zaleceniami specjalistów od dobrego snu, wszelaki kontakt z ekranem kończę dwie godziny przed snem.

Z telewizorem też?

Pora nie sadzisz do gruntu tylko prowadzisz hodowlę w worku, tak?

Pietruszkę korzeniową moja mama zostawia na zimę w gruncie

Ja też zdecydowanie wolę książki. Lubię szelest papieru.
____________________
Ania - Zapraszam do wątku Anna i Ogród - moja droga do ideału + będzie się tworzyć Wizytówka - Anna i Ogród
Judith 20:01, 30 mar 2023


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10335
Ja mam biblioteczkę, która jeździ ze mną po kolejnych siedzibach . Ale to książki z lat przedczytnikowych, papierowe książki kupuję tylko dla dziecia, który ma swoją osobną biblioteczkę . Sobie książki papierowej mie kupiłam chyba od 8 lat .
Haniu, pomyśl ciepło o czytniku, który jedzie gdzieś z Tobą i masz w nim książek ile chcesz, a nie zabiera miejsca i nic nie waży . A ekran czytnika to zupełnie inna bajka niż telefon czy tablet .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Gruszka_na_w... 21:06, 30 mar 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22343
Judith napisał(a)
Ja mam biblioteczkę, która jeździ ze mną po kolejnych siedzibach . Ale to książki z lat ptzedczytnikowych, papierowe książki kupuję tylko dla dziecia, który ma swoją osobną biblioteczkę . Sobie książki papierowej mie kupiłam chyba od 8 lat .
Haniu, pomyśl ciepło o czytniku, który jedzie gdzieś z Tobą i masz w nim książek ile chcesz, a nie zabiera miejsca i nic nie waży . A ekran czytnika to zupełnie inna bajka niż telefon czy tablet .


Kiedy tak sobie obserwuję ludzi z nieodłącznymi telefonami w każdym okolicznościach, to wcale nie mam ochoty dołączyć do takowej grupy. Przymuszona przez rodzinę zgodziłam się na posiadanie starego Emowego telefonu komórkowego. Z rzadka z niego korzystam. Najczęściej leży na jakiejś półce w domu. Nie jest dla mnie urządzeniem pierwszej potrzeby. Trudno mnie złapać telefonicznie, SMS-y odczytuję co drugi dzień i raczej tego nie zmienię. Wolę pogaduchy twarzą w twarz.
Nie jest to kwestia strachu przed nowymi technologiami, bo takowego nie mam. Sprawnie z nich korzystam, ale na swoich warunkach.
Papierowa książka to dla mnie coś zupełnie innego niż tekst na ekranie. Ma swoją wagę i to "coś". Nie umiem tego precyzyjnie wyrazić słowami. Książka jest niczym wyjątkowo oczekiwany gość. Kiedy do mnie dotrze, to przed czytaniem lubię ją pogładzić, czasem przytulić. To taki intymny kontakt. Z tabletem czy czytnikiem nie jestem w stanie nawiązać podobnych relacji. Stoją teraz obok łóżka trzy polecane przez Magarę książki. Ilekroć na nie zerkam, to przywołują obraz drewnianego domku na Kaszubach, tańczących żurawi i kobiety spacerującej ze Sfochowaną. Literki na ekranie czytnika nie mają takiej magii.

Na wyprawę mogę nie zabrać części ubrań, ale dla książki zawsze jest miejsce.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Gruszka_na_w... 21:09, 30 mar 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22343
Makao napisał(a)

Z telewizorem też?

Pora nie sadzisz do gruntu tylko prowadzisz hodowlę w worku, tak?

Pietruszkę korzeniową moja mama zostawia na zimę w gruncie

Ja też zdecydowanie wolę książki. Lubię szelest papieru.


Telewizji jako takiej nie oglądam. Mamy taki rodzinny rytuał wieczorowych seansów filmowych. Kończymy go zwykle ok. 20-21. Potem jest trochę czasu na forum, a wieczór kończy czytanie papierowych książek.
Nic nie pisałam o uprawie porów w workach.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Agatorek 21:29, 30 mar 2023


Dołączył: 17 gru 2020
Posty: 13376
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Warzywnik jest kosztem bylinowego raju. Zabrał najbardziej nasłonecznione miejsce w ogrodzie.


Ale jest równie ładny, jak byliny .
____________________
Agnieszka ***** Ogród z zegarem ***** Pura vida Kostaryka ***** Hawaje
Judith 21:32, 30 mar 2023


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10335
Rozumiem i nie chcę Cię przekonywać . Wskazuję jedynie zalety . Czytnik nie ma nic wspólnego z telefonem .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Makao 21:54, 30 mar 2023


Dołączył: 13 lut 2023
Posty: 4765
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)

Nic nie pisałam o uprawie porów w workach.

Hahaha
Bo tam napisałaś 'w głębokim rowku...' a ja przeczytałam worku. Ale numer
____________________
Ania - Zapraszam do wątku Anna i Ogród - moja droga do ideału + będzie się tworzyć Wizytówka - Anna i Ogród
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies