Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » To tu- to tam- łopatkę mam !

Pokaż wątki Pokaż posty

To tu- to tam- łopatkę mam !

Juzia 13:31, 29 maj 2024


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 39503
mrokasia napisał(a)


Myślisz, że one nie mają problemów?
Może nie rozkminiają ich myślowo tylko działają instynktownie ale ich życie z pewnością nie należy do bezproblemowych.


Skoro nie rozkminiają myślowo.. to nie mają problemów
Trudności i wyzwania to nie problemy. Ludzie tylko tak na to patrzą... jakoś krzywo
Mrówka pokonuje i idzie dalej. Bez zbędnych zabiegów myślowych, które dodatkowo jeszcze włączają (o zgrozo!) emocje! Bądźmy jak mrówki!
Hahahaha!
____________________
W Kruklandii :) +++ Zielone drzwi w Kruklandii
Anda 13:36, 29 maj 2024


Dołączył: 25 maj 2015
Posty: 33902
Judith napisał(a)

Ha! Właśnie rzecz w tym, ze inkluzywnosc to też brak przymusu. To otwarcie na każdą postawę pod warunkiem, że ona nie krzywdzi innych. Jeśli ja uważam feminatywy za oczywistość, a Ty np. wolisz by nazywać cię inżynierem a nie inżynierką, to moja uważność na Ciebie skutkuje tym, że ja Cię nie będę nazywać inżynierką, lecz tak jak Ty wolisz. Podobnie gdy Ala chce być nazywana Jolą lub Piotrem. Ale jeśli ja chcę byś Ty nazywała mnie inżynierką, a Ty mówisz, że jestem inżynierem, to jest właśnie brak uważności na drugiego człowieka.
Ale nie będę szanować słów - które ktoś uzna za obojętne - a które są cancelowaniem typu „zrób to jak biały człowiek”, „sto lat za murzynami”, czy ostatnie słowa papieża o „pedalstwie” w seminariach…

Podobnie rzecz się ma z określeniem „osoba z macicą” - szanuje, że tak nie powiesz, sama na co dzień też tak nie mówię, ale rozumiem użycie ich w opisanym kontekście. Jednak nie rozumiem, jak to określenie ma się do unieważniania…?

Mam wrazenie, ze ta idea mogła być częściowo wypaczona i pójść w stronę, o której piszesz… Nie ma to jednak nic wspólnego z inkluzywnością, ma tylko jej płaszczyk.
Podobnie się stało z body positive. Idea, która powstała w kontrze do oceniania ludzi po wyglądzie zdeformowała się w części społeczeństwa w pochwałę otyłości…

Osoba, o której pisałam to Ane Piżl. Niezwykle inspirująca, wspaniała, twórcza osoba.


Ciekawe co piszesz. Ja mam jednak problem z tym, że np. podług tej idei „białym” nie wolno nosić dredów na głowie, bo to zawłaszczenie kultury ludzi pochodzących z Afryki, czarnych. Nie wiem, czy to określenie w PL jest dozwolone. Tutaj tak.
Pewnie jest to to wypaczenie o którym piszesz.
____________________
Serdeczności Ewa - Doświadczalnia bylinowo-różana 2 poprzedni wątek Doświadczalnia bylinowo-różana Panie Foerster, co pan robi przeciwko nornicom? - Krzyczę na nie. Wizytówka doświadczalni Landhaus Ettenbühl i Rosengarten Zweibrücken
mrokasia 13:38, 29 maj 2024


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 18454
Anda napisał(a)


Miałam na myśli to, że działają z automatu, ustawiona hierarchia, prawdopodobnie brak indywidualności, a nie, że nie mają problemów




Juzia napisał(a)


Skoro nie rozkminiają myślowo.. to nie mają problemów
Trudności i wyzwania to nie problemy. Ludzie tylko tak na to patrzą... jakoś krzywo
Mrówka pokonuje i idzie dalej. Bez zbędnych zabiegów myślowych, które dodatkowo jeszcze włączają (o zgrozo!) emocje! Bądźmy jak mrówki!
Hahahaha!


Eeee, problem/trudność/wyzwanie - to wg mnie tylko semantyka. Może są jakieś drobne różnice w definicjach ale z grubsza chodzi o to samo . Tak by do tego prawdopodobnie podeszła mrówka .
Z tym myśleniem to wiesz jak jest... każdy używa do czego chce lub potrafi
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi okolice Warszawy
Anda 13:47, 29 maj 2024


Dołączył: 25 maj 2015
Posty: 33902
mrokasia napisał(a)






Eeee, problem/trudność/wyzwanie - to wg mnie tylko semantyka. Może są jakieś drobne różnice w definicjach ale z grubsza chodzi o to samo . Tak by do tego prawdopodobnie podeszła mrówka .
Z tym myśleniem to wiesz jak jest... każdy używa do czego chce lub potrafi


Haha, z tym myśleniem to cięzko u niektórych ludzi Niektórzy chyba nie potrafią myśleć, przykładowo skrócony dialog z klientem:
Ja: Po wsadzeniu krzewu do ziemi proszę mocno podlać i troszczyć się zwłaszcza w tym roku o stałą wilgotność w glebie.
Klient: Tak? A dlaczego? Przecież w lesie drzewa rosną bez podlewania.


____________________
Serdeczności Ewa - Doświadczalnia bylinowo-różana 2 poprzedni wątek Doświadczalnia bylinowo-różana Panie Foerster, co pan robi przeciwko nornicom? - Krzyczę na nie. Wizytówka doświadczalni Landhaus Ettenbühl i Rosengarten Zweibrücken
Gruszka_na_w... 14:00, 29 maj 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 22435
Judith napisał(a)



Osoba, o której pisałam to Ane Piżl. Niezwykle inspirująca, wspaniała, twórcza osoba.


Znana mi osoba. Warto czytać "Wysokie obcasy".
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Juzia 14:22, 29 maj 2024


Dołączył: 09 gru 2011
Posty: 39503
mrokasia napisał(a)


Eeee, problem/trudność/wyzwanie - to wg mnie tylko semantyka. Może są jakieś drobne różnice w definicjach ale z grubsza chodzi o to samo . Tak by do tego prawdopodobnie podeszła mrówka .
Z tym myśleniem to wiesz jak jest... każdy używa do czego chce lub potrafi


No nie.
Trudność/wyzwanie - myślę tylko o tym jak rozwiązać, rozwiązuję i zapominam.
Problem - rozmyślam że go w ogóle mam, co on powoduje, jak go rozwiązać, co się stanie jak nie rozwiążę, rozwiązuję ale dalej go wspominam, opowiadam ludziom, że go miałam... itp
A ludzie teraz nie mają trudności i wyzwań.... ludzie mają teraz same problemy.
Mrówka nie rozmyśla dlatego nie ma problemów



____________________
W Kruklandii :) +++ Zielone drzwi w Kruklandii
Judith 15:05, 29 maj 2024


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10464
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Znana mi osoba. Warto czytać "Wysokie obcasy".

No tak, Ane pisuje tam od jakiegoś czasu .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Judith 15:22, 29 maj 2024


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10464
Anda napisał(a)


Ciekawe co piszesz. Ja mam jednak problem z tym, że np. podług tej idei „białym” nie wolno nosić dredów na głowie, bo to zawłaszczenie kultury ludzi pochodzących z Afryki, czarnych. Nie wiem, czy to określenie w PL jest dozwolone. Tutaj tak.
Pewnie jest to to wypaczenie o którym piszesz.

W określeniu białoskóry czy czarnoskóry nie ma oceny ani historycznie pejoratywnego kontekstu, zatem jest normalnym określeniem . Natomiast pojawia się pytanie, po co używać tych określeń poza tymi faktycznie istotnymi, np. rysopis podejrzanego .
Mówiac o wypaczeniach miałam natomiast na myśli to, o czym pisała Hania - bywa, że z kultury włączającej robi się potwór o przeciwnym biegunie i zamiast włączać wykluczamy np. te kobiety, które chcą być inżynierami, a nie inżynierkami .
Pamiętam burzę, jaka rozpętała się, gdy pani Witek zaprotestowała, że nie jest marszałkinią, a marszałkiem. Zarzucano jej wykluczanie kobiet i wstecznictwo. A to ci, którzy to pisali myśląc, że są inkluzywni, byli tej inkluzywnisci zaprzeczeniem. Ma prawo (a właściwie miala - czas przeszły, na szczęście!!) nazywać siebie marszałkiem. A my mamy obowiązek to uszanować.
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
mrokasia 18:11, 29 maj 2024


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 18454
Juzia napisał(a)


No nie.
Trudność/wyzwanie - myślę tylko o tym jak rozwiązać, rozwiązuję i zapominam.
Problem - rozmyślam że go w ogóle mam, co on powoduje, jak go rozwiązać, co się stanie jak nie rozwiążę, rozwiązuję ale dalej go wspominam, opowiadam ludziom, że go miałam... itp
A ludzie teraz nie mają trudności i wyzwań.... ludzie mają teraz same problemy.
Mrówka nie rozmyśla dlatego nie ma problemów



Rozumiem, że to Ty nadajesz tym określeniom taki sens... Mówi sięczęsto, że dla niektórych ludzi wyzwania to problemy a dla innych problemy to wyzwania. Dla mnie różnica pomiędzy wyzwaniem a problemem tkwi w ładunku emocjonalnym - problem to negatywne emocje a wyzwanie - pozytywne.
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi okolice Warszawy
Judith 18:23, 29 maj 2024


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10464
mrokasia napisał(a)


Rozumiem, że to Ty nadajesz tym określeniom taki sens... Mówi sięczęsto, że dla niektórych ludzi wyzwania to problemy a dla innych problemy to wyzwania. Dla mnie różnica pomiędzy wyzwaniem a problemem tkwi w ładunku emocjonalnym - problem to negatywne emocje a wyzwanie - pozytywne.

Tak! Stąd popularne w korpo zamienianie słowa problem na słowo wyzwanie .
Idąc do szefa nigdy nie mów, że jest problem, ale że stoisz oto przed hurra! wyzwaniem .
Słowa mają znaczenie ogromne, właśnie dlatego, że mają swój ładunek emocjonalny (lub ukryte znaczenie czy kontekst).
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies