Kuszące, bardzo ale szczerze mówiąc nie wiem, czy dam radę to sensownie ogarnąć w tym sezonie.
Po pierwsze już sam start krzyżówki trochę trwa. Żeby to miało ręce i nogi, nie robi się tego na pierwszym gronie, tylko raczej czeka na 2–3 grono, aż roślina się ustabilizuje. Do tego musi się idealnie zgrać moment, że na jednym krzaku kwiat w odpowiedniej fazie, a na drugim dojrzały pyłek dokładnie w tym samym czasie. Czasem to się uda od ręki, a czasem człowiek czeka kilka dni i patrzy, czy „okno” się nie zamknie.
Potem trzeba jeszcze doczekać dojrzałego owocu z tego grona (oceniam na 5-10 sierpnia), a to znów swoje trwa. Dopiero z w pełni dojrzałego pomidora można wyjąć nasiona. Realnie na siew F2 robi się już dość późno w sezonie.
I tu pojawia się największy problem: nawet jeśli szybko wysieję F2, to w naszych warunkach nie ma gwarancji, że rośliny zdążą dojść do 2–3 grona (październik???), a na pierwszym gronie selekcja i obserwacje są raczej mało miarodajne. Wyszłoby bardziej „żeby było”, niż żeby faktycznie coś sensownego z tego wyciągnąć.
Do tego dochodzi życie. Teraz zawodowo mam taki okres, że oprócz etatu wpadły mi jeszcze dwa dodatkowe zlecenia na kilka miesięcy. A przy F1 wypadałoby zebrać sporo nasion, żeby potem mieć pole manewru na różne linie selekcyjne, a nie działać na kilku pestkach.
Więc raczej celuję w spokojne podejście: F1 porządnie w tym sezonie → F2 już na pełnych zasadach w kolejnym.
Bez gonienia kalendarza i bez stresu, że coś robię „po łebkach”
Fajna ta inicjatywa z tymi pomidorami i dobry sposób na propagację!
____________________
Ogród tworzący się: Okiełznać swoje setki pomysłów - ogród ze spadkiem na północ
************ Pozdrawiam i zapraszam - Ewelina ************
***Booskop https://goo.gl/photos/jpY3wG37U7c9ALAf9 ***
*** De tuinen van Appeltern https://goo.gl/photos/WrF6PWtCn53Gzswp6 ***
*** *** formowanie cisów: https://photos.app.goo.gl/y72my2AfOaf4XKNq1 ****
***** Rotary Garden - Belgia - https://photos.app.goo.gl/iErs4Fi1dOEJ6Jls1 ****
Stary ogródek: Mały ogródek, za i przed zabudową szeregową - Nicol21
Nikol, takie wymianki są świetne, a międzynarodowe to już w ogóle
A dziś przeczytałam na rmf24:
"Wiosna 2026 może być jednym z ostatnich sezonów, kiedy w marketach budowlanych i sklepach ogrodniczych zobaczymy kwiaty w plastikowych pojemnikach. Branża ogrodnicza intensywnie testuje alternatywne rozwiązania, ale na razie żadne z nich nie okazało się w pełni satysfakcjonujące.
Dla klientów zmiany mogą oznaczać wyższe ceny kwiatów i roślin, zwłaszcza jeśli alternatywy okażą się droższe w produkcji i transporcie. Z drugiej strony, ograniczenie plastiku jednorazowego użytku to realna korzyść dla środowiska - mniej śmieci, mniejsze zanieczyszczenie i większa szansa na recykling. Eksperci podkreślają jednak, że kluczowe będzie znalezienie kompromisu między ekologią a praktycznością nowych rozwiązań."
Fajne info, też jestem ciekawa Póki co, wyobraźnia moja nie sięga tematu
Ale może skoro doczekaliśmy się puszkomatów, to i doniczkomatów się kiedyś doczekamy
Kilka lat temu, kiedy kupowałam naprawdę dużo sadzonek (tworzyłam rabaty) i miałam dziesiątki albo i setki doniczek z odzysku, usiłowałam zainteresować tymże towarem podmioty, które zajmują się produkcją roślin - niestety bez odzewu Doniczki wylądowały na pszoku. Nie chciałam kasy, to oczywiste, chciałam tylko, żeby ten plastik się na coś przydał...
Jeśli miałyby to być te tekturowe doniczki co czasem sprzedają jako "EKO" to będzie kiepsko. Ta tektura powoduje szybkie przesychanie, bo wchłania wilgoć z ziemi, dodatkowo często się pleśń pojawia.