Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Cydalima perspectalis - ćma bukszpanowa

Meggy

Dołączył: 10 maj 2015
Skąd: Okolice Poznania
Posty: 41
Dodany 12:40, 17 wrz 2019
Toszka, nie do końca mi to pasuje. Czytałam na tym forum, że ćma lata do temperatury 7 stopni, a gąsienice żerują do temperatury 15 stopni. Zatem i bakteria w tym czasie powinna działać. Nie pamiętam kto to pisał, bo czytałam całe 75 stron, ale było to z okresu kiedy ten wątek był nieco bardziej ożywiony i wypowiadała się osoba dość mocno obeznana w temacie. Zatem u ciebie mogło dojść do sytuacji że w końcu było 7 stopni ćmy zaczęły latać i złożyły jaja, a w dzień było kilkanaście stopni i po wykluciu zaczęły żerować gąsienice. Zatem może twój Lepinox przestał już działać?... Bo inaczej to nie rozumiem. Poza tym logicznym w sumie jest, że w grudniu też mogą być ćmy, skoro względnie ciepło, a przez ostatnie lata prawie w każdym grudniu mamy wiosnę... Natomiast to że bakteria działa przy kilkunastu stopniach to nie wiedziałam i jest to dla mnie cenna informacja.
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 14463
Dodany 14:35, 17 wrz 2019
Gąsienice w moim ogrodzie w nosie miały grudniową temperaturę. Staram się pisać z autopsji. Obserwuję, eksperymentuję i wyciągam wnioski (czasem konsultując z mądrymi głowami)
Ostatnie 3 dni jest zimno. Dziś rano bardzo zimno (7 stopni). Godzinę temu robiłam przegląd newralgicznych buksów. Dwie jurne, małe gąsienice znalazłam Ostatni oprysk był koło 15 sierpnia.


____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
Gardenarium
Img 0144 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71484
Dodany 08:20, 18 wrz 2019
Ćmy dorosłe latają, bo mam pułapki i sporo się złapało pomimo niskiej temp.
Kasia73
Image

Dołączył: 18 mar 2014
Skąd: Okolice Wrocławia
Posty: 907
Dodany 16:27, 21 wrz 2019
U mnie też się pojawiły pojedyncze gasienice a myślałam że już za zimno. Tak więc pryskam po raz trzeci.
Aurelllia
Wiosna

Dołączył: 07 lut 2017
Skąd: Okolice Piaseczna
Posty: 5621
Dodany 22:54, 21 wrz 2019
U mnie też kolejny wylęg i powiem wam, że powoli niestety, ale pozbywam się buksów z ogrodu Przyczyn jest kilka np. strasznie mi przeszkadza zapach wydalin tych gąsiennic - jest dla mnie tak odurzający i nieprzyjemny..... kolejna sprawa to właśnie niekończąca się walka i ciągłe przeglądanie krzewów. Miałam sporo okazów, bo sobie sama rozmnożyłam, ale zostawiłam największego i jedną obwódkę a reszcie powiedziałam papa, bo u sąsiadów się tyle tej ćmy narodziło, bo nie czuwali, potem te ćmy przyleciały do mnie na werbenę patogońską się żywić no i złożyły jaja na buksach..... w sierpniu jak wychodziłam z psem na spacer wieczorem to chmary jej latały po całym ogrodzie..........Oczywiście zabezpieczałam tym lepinoxem, ale wiadomo, że przy takiej ilości jak lata, bo u sąsiadów miały super wyżerkę z bukszpanów, które miały 3 metry niektóre to na bank jakies na krzewach przeżyją i tak jest.... Dzisiaj oglądałam to mam małe gąsiennice... Także no będzie co bedzie, ale pewnie i duży bukszpan i obwódką powiedzą papa niestety.....
____________________
Aurelia Ogrodowe kreacje, Wizytówka
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 14463
Dodany 10:51, 22 wrz 2019
Także ograniczam bukszpany. Na razie nie wszystkie, ale te, które mam w pobliżu cisów. Nie wiem dlaczego, ale buksy przy cisach mają mniejszą ochronę po Lepinoxie. Powody mogą być dwa (ale to wyłącznie moje gdybanie) - być może olejki cisa osłabiają działanie bakterii... i druga obserwacja to taka, że w ciągu dnia motyle ćmy pochowane są w cisach. Wystarczy wodą z węża polewać, aby zobaczyć ile ćmy wylatuje. Na tujach nie robiłam testu wody. Być może i w tujach siedzą.
Niemniej moja obserwacja jest taka, że buksy rosnące blisko cisów (a najbardziej te "przytulone") potrzebują częstszych oprysków i wzmożonej uwagi.
A życie nie tylko ogranicza się do ogrodu
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
Anabell
Original

Dołączył: 28 sie 2012
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 4695
Dodany 20:12, 22 wrz 2019
Toszko!
mogę potwierdzić Twoją podejrzliwość. Mam wysokie półkule bukszpanów są ponad moją głową i rosną przy jeszcze wyższym cisie.

Od strony cisa ten bukszpan jest najbardziej zżarty.

Tydzień temu oprysk robiłam lepinoksem, wylatywały ćmy, lancą ich prysnęłam, przeleciały w obok w trzmielinę na pniu. nie padły od lepinoksu.

Dziś robiłam Mospilanem i jak dopadłam lancą to 3 szt uśmierciłam.

za tydzień jeszcze powtórzę oprysk.

Moje duże bukszpany mają ponad 40 lat i szkoda mi je zmarnować.
Nigdy nie miałam larw.
Oprysk robiłam co kila lat jak pojawiła się Miodunka wówczas dwa razy w roku w maju i sierpniu był spokój.

a teraz opryski jak różom na okrągło.

Mam preparat Apollo 500 owadobójczy i Mitac roztoczobójczy i wiosną chcę zastosować. To są stare zapasy tylko zamknięte nowe.

____________________
Hania - Żywopłotki cisowe
Meggy

Dołączył: 10 maj 2015
Skąd: Okolice Poznania
Posty: 41
Dodany 10:38, 23 wrz 2019
Anabell napisał(a)
Toszko!
mogę potwierdzić Twoją podejrzliwość. Mam wysokie półkule bukszpanów są ponad moją głową i rosną przy jeszcze wyższym cisie.

Od strony cisa ten bukszpan jest najbardziej zżarty.

Tydzień temu oprysk robiłam lepinoksem, wylatywały ćmy, lancą ich prysnęłam, przeleciały w obok w trzmielinę na pniu. nie padły od lepinoksu.

Dziś robiłam Mospilanem i jak dopadłam lancą to 3 szt uśmierciłam.

za tydzień jeszcze powtórzę oprysk.

Moje duże bukszpany mają ponad 40 lat i szkoda mi je zmarnować.
Nigdy nie miałam larw.
Oprysk robiłam co kila lat jak pojawiła się Miodunka wówczas dwa razy w roku w maju i sierpniu był spokój.

a teraz opryski jak różom na okrągło.

Mam preparat Apollo 500 owadobójczy i Mitac roztoczobójczy i wiosną chcę zastosować. To są stare zapasy tylko zamknięte nowe.



Anabelle ale Lepinox nie działa na dorosłe ćmy... Przecież to działa tylko na gąsienice. Na ćmy są pułapki feromonowe, której przynajmniej nie trują środowiska. Ja od 2 tygodni mam spokój, nic nie lata, ale wiem, że będzie potrzebny kolejny oprysk Lepinoxem do końca roku. Czy stosowałyście mączkę bazaltową? Jeśli tak to czy jest skuteczna?
HannaR
Okno

Dołączył: 09 cze 2013
Posty: 885
Dodany 15:33, 23 wrz 2019 , edytowany o 15:34, 23 wrz 2019
Ja stosowałam mączkę, kiedy nie mogłam jeszcze zrobić drugiego oprysku Lepinoxem, gdyż nie minęły jeszcze 3 miesiące od pierwszego oprysku. W tym czasie właśnie nastąpił wylęg gąsienic. Choć nie było ich jeszcze dużo to moim zdaniem one się tą mączką zatruwały.

Po dwóch tygodniach popryskałam Lepinoxem i wyjechałam na kolejne dwa tygodnie na urlop. Wróciłam ciekawa stanu moich bukszpanów. A na bukszpanach ani śladu po gąsienicach i bukszpany jak nowe.

Choć jeszcze dwa lata temu byłam sceptycznie nastawiona do tego, czy jest sens w ogóle podejmować walkę z ćmą, to teraz jak już przeżyłam nalot ćmy i widzę skuteczność Lepinoxu w połączeniu z mączką, to dochodzę do wniosku, że może warto zrobić ten oprysk 3 razy w roku i cieszyć się bukszpanami.

Niemniej jednak nowych na pewno już nie kupię, a starym zmniejszę gabaryty, coby mieć mniej pracy przy opryskach - ale to już w przyszłym roku.

____________________
Okno na ogród Okno na ogród
Meggy

Dołączył: 10 maj 2015
Skąd: Okolice Poznania
Posty: 41
Dodany 15:51, 23 wrz 2019
HannaR napisał(a)
Ja stosowałam mączkę, kiedy nie mogłam jeszcze zrobić drugiego oprysku Lepinoxem, gdyż nie minęły jeszcze 3 miesiące od pierwszego oprysku. W tym czasie właśnie nastąpił wylęg gąsienic. Choć nie było ich jeszcze dużo to moim zdaniem one się tą mączką zatruwały.

Po dwóch tygodniach popryskałam Lepinoxem i wyjechałam na kolejne dwa tygodnie na urlop. Wróciłam ciekawa stanu moich bukszpanów. A na bukszpanach ani śladu po gąsienicach i bukszpany jak nowe.

Choć jeszcze dwa lata temu byłam sceptycznie nastawiona do tego, czy jest sens w ogóle podejmować walkę z ćmą, to teraz jak już przeżyłam nalot ćmy i widzę skuteczność Lepinoxu w połączeniu z mączką, to dochodzę do wniosku, że może warto zrobić ten oprysk 3 razy w roku i cieszyć się bukszpanami.

Niemniej jednak nowych na pewno już nie kupię, a starym zmniejszę gabaryty, coby mieć mniej pracy przy opryskach - ale to już w przyszłym roku.


HannaR dzięki za informację. Rozumiem, że ta mączka działa od razu i po prostu dusi gąsienice? Czy jest ona w jakiś sposób szkodliwa dla roślin? Rozumiem, że pierwszy deszcz ją zmywa?
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies