Daga z tego się bardzo cieszę. Bałam się, że ten mróz szkód narobi, mimo włączonego grzejnika. Teraz musimy cierpliwie czekać, aż się roztopi to białe.
Joku ja też lubię swoją działkę zimą. Nawet wiosną, jak jest łyso po wycięciu bylin i traw, bo jednak to łyse jest zapowiedzią nowego. Nie lubię tylko jesiennej szarugi i błota. Pewnie dlatego jesienią nic nie ogarniam, choć wiosną byłoby pewniej mniej pracy.
Daaawno mnie u Ciebei nie było. A tu tak wszystko się rozrosło, ale też i pięknie zimuje.
____________________
Ogród tworzący się: Okiełznać swoje setki pomysłów - ogród ze spadkiem na północ
************ Pozdrawiam i zapraszam - Ewelina ************
***Booskop https://goo.gl/photos/jpY3wG37U7c9ALAf9 ***
*** De tuinen van Appeltern https://goo.gl/photos/WrF6PWtCn53Gzswp6 ***
*** *** formowanie cisów: https://photos.app.goo.gl/y72my2AfOaf4XKNq1 ****
***** Rotary Garden - Belgia - https://photos.app.goo.gl/iErs4Fi1dOEJ6Jls1 ****
Stary ogródek: Mały ogródek, za i przed zabudową szeregową - Nicol21
Witaj Gosiu
Jakie plany na ten sezon? Oczywiście oprócz przygotowania do niego
Nieustannie zachwyca mnie Twój ogród i jego otoczenia. Nie mogę się doczekać, jak wszystko buchnie zielenią
Hej Też miałam zimową przerwę zajęta innymi pracami. Obiecałam sobie, że pokończę wszystko do końca lutego, żeby od marca móc bez przeszkód działać ogrodowo.
Wczoraj już mnie nosiło i poprzesadzałam rośliny domowe i wysiałam pelargonię, sadźca i wernonię.
Muszę zobaczyć co u ciebie, bo też dawno nie zaglądałam.
Kasia ja też czekam. W tamtym roku dużo jeździłam i też byłam w domu w weekendy, jak zjeżdżały dzieci, więc jestem trochę wyposzczona ogrodowo. Mam plan przesadzać swoje rośliny, ale też kupiłam nowe róże: Wspomnienie lata 3 szt. Soul 1 szt. i po 3 szt. The Fairy i Pink Fairy. Wspomnienie lata już od paru lat chcę i stwierdziłam, że nie ma co odkładać na później, a ta reszta "domówiona" przy okazji.
Z grubszych robót, to chciałabym drewutnię, bo to co mam to straszy. A jeszcze muszę dokończyć grodzenie jagodnika, bo po posadzeniu czereśni przestawiałam słupki i mi brakło na część, więc siatka leśna jest podparta tylko prowizorycznymi palikami. Sarny jeden wyłamały i miały swobodny dostęp do malin i porzeczek.
Dla saren musi być wysokie ogrodzenie jak tylko napadało u nas od razu sarny się pojawiły w poszukiwaniu jedzenia. Czasem jakieś plączą się między domami, w niektórych miejscach trzeba uważać jadąc autem bo przelatują z nienacka.
Połowa śniegu dziś zeszła i deszcze ulewne zapowiadają, ale od środy wiosennie...
Ciekawe jak u Was
Każdy wyposzczony. Wczoraj robiłam obchód jeszcze było dużo śniegu, ale po południu zaczęło lać i przynajmniej w Wawie tylko sterty jeszcze ze śniegiem. Jest dosyć ciepło wszystko topnieje
Pozdrawiam Gosiu.
Haha, wiosna pojawiła się i zniknęła
Ale już pewnie znów jest widoczna
Ja mam mieszane uczucia co do prac ogrodowych. Z jednej strony już bym wyszła i coś porobiła (jest jeszcze trochę za mokro, więc czekam), ale z drugiej strony przeraża mnie ilość prac
W Rzeszowie już śniegu nie widać. Dzisiaj wyszłam z piłką i sekatorem przed blok i przycinałam jałowce. Cebulowe idą. Na działkę wybieram się dopiero w weekend. Prognozują, że ma być słonecznie i 13 stopni na plusie. Mam nadzieję, że się sprawdzi.
Elu teraz jesteśmy wyposzczone, a za chwilę będziemy utyrane tymi wiosennymi porządkami. U mnie pewnie będzie jeszcze za mokro, żeby coś działać. Mam w planach przyciąć winogrona i pozbierać spadłe gałęzie i może jeszcze przyciąć trochę gałęzi po drugiej stronie rowu.
Aga u mnie pewnie też jeszcze za mokro. Teraz pod blokiem trochę podziałałam.
Ja plany mam, ale nigdy nie wiem ile się uda z nich zrealizować, bo weekendowe ogrodowanie mocno ogranicza pogoda. Ale bez spiny, ile zrobię, tyle będzie zrobione.
Widziałam rozkminkę wannowo-prysznicową. Dobrze planujesz, niekiedy wanna jest super i fajnie ją mieć, nawet jakby się miało korzystać tylko od czasu do czasu.
Sama jestem ciekawa jaka pogoda wyklaruje się na weekend, bo juz chce mi się coś dłubnąć w ogrodzie. Choćby przyciąć seslerie. Albo zrobić dłuższy obchód, rekonesans i zaplanować choć kolejność ogarniania...
Na tygodniu nie bardzo mam jak wyjść ze względu na pracę albo "podopiecznych".