Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Nasz mały, zielony świat.

AniaK
Dsc03818

Dołączył: 21 lip 2011
Skąd: okolice Stargardu Szczecińskiego
Posty: 1968
Dodany 00:17, 11 lip 2012
Witaj Basiu, wpadłam z rewizytą.Bardzo ładnie to wszystko urządziłaś
Jaki fajny mostek. i ta pergola też super wygląda, ciekawa jestem jak ci się sprawdzi winorośl japońska.
Ależ zbiory będą u ciebie, ja na swoje jeszcze muszę poczekać, bo moje w gruncie i mam nadzieję, że się nie pochorują.Chociaż dziś zjadłam trzy małe ogóreczki, nie ma to jak swoje własne.
Świdośliwę też mam, bardzo smaczna, ale długo się nie nacieszyłam, któregoś dnia przyszłam i już nic nie było ani jednego owocka, chyba szpakom smakowała albo kosowi, bo on też lubi podjadać.A, że powoli dojrzewa borówka amerykańska więc zakupiłam siatkę przeciw ptakom.Bardzo je lubię jak przylatują kąpać się w strumyku ale zjeść wszystko tak bez uprzedzenia, co to, to nie
A gąsienic nie zazdroszczę, w zeszłym roku zajdły mi pół gruszki, dobrze że szybko zareagowałaś, bo one potem zimują w ziemi pod drzewem, a w następnym roku znów atakują.Więc w przyszłym roku też obserwuj.
Pozdrawiam
____________________
Ania - Marzy mi się Siedlisko....
Basiaw
Dscf0700

Dołączył: 19 sie 2011
Skąd: zachodniopomorskie
Posty: 1290
Dodany 07:55, 11 lip 2012
Aniu, bardzo się cieszę, że mnie odwiedziłaś.
Winorośl japońska rośnie bardzo ładnie, muszę ją znowu podwiązać. Byłam teraz kilka dni z dziećmi u mojej mamy i wybraliśmy się z wizytą na działkę mojej cioci. Zachwycił mnie tam kącik wypoczynkowy, bo na kilku prostych żerdziach był dach z winorośli jadalnej, wspaniały cień mimo szalonego upału. Aż zaczęłam się zastanawiać, czy nie dołożyć do tej japońskiej i jadalnej winorośli, splątałyby się razem i byłaby mieszanina ozdobnych liści i owoców...

Co do świdośliwy, to mam wrażenie, że tutejsze stada szpaków jeszcze jej nie namierzyły, bo krzewy są za małe, ale jak podrosną, to też mam obawy, że ptaki zjedzą więcej od nas.
____________________
Nasz mały, zielony świat
AniaK
Dsc03818

Dołączył: 21 lip 2011
Skąd: okolice Stargardu Szczecińskiego
Posty: 1968
Dodany 09:47, 11 lip 2012
To rozumiem, że ta ozdobna szybko rośnie.
Ja kupiłam w tym roku jadalnej dwa krzaczki i tak ciągle myślę gdzi jej znaleźć miejsce, żeby jej było dobrze i żeby nie kaprysiła,ciągle zmieniam decyzję.Spróbować warto, tylko trochę trzeba poczekać na owoce.
A takie połączenie dwóch może być fajne tylko czy ta ozdobna nie będzie łapała chorób od tej jadalnej?Może ktoś ma doświadczenie w tej kwestii?

Moja świdośliwa odrobinę większa od twojej, a już ją dojrzały. A borówkę w zeszłym roku dzieliłam z kosami, ale że przylatuje tu tylko jedna parka to jeszcze siatki nie zakładałam.One sobie czekały jak tylko jakaś dojrzeje i tak niby że po trawniku sakczą i myk do boróweczki i tak po jednej. Później to się ścigaliśmy kto dziś będzie pierwszy.Wreszcie takie paski folii aluminiowej pozaczepiałam i chyba trochę to je wystraszyło, bo dały spokój
____________________
Ania - Marzy mi się Siedlisko....
Basiaw
Dscf0700

Dołączył: 19 sie 2011
Skąd: zachodniopomorskie
Posty: 1290
Dodany 08:58, 12 lip 2012
Aniu, co do łączenia winorośli, to pewnie nie jest to powszechnie stosowane, dlatego szukam w internecie opisów odmian, żeby znaleźć maksymalnie odporną. Podpowiedziano mi odmianę Ontario, ponoć i smaczna i odporna na mróz i choroby.
Przy pergoli mam kawałek ściany budynku garażowego, wystawa południowa, tam planuję winorośl jadalną, tylko mam problem z podporą dla niej, nie chcemy, żeby to były tylko pręty i rozciągnięte linki stalowe jak w winnicach, ale coś ozdobnego, żeby było dekoracją, gdy rośliny nie będą miały liści.
____________________
Nasz mały, zielony świat
AniaK
Dsc03818

Dołączył: 21 lip 2011
Skąd: okolice Stargardu Szczecińskiego
Posty: 1968
Dodany 10:27, 12 lip 2012
Basiaw napisał(a)
Aniu, co do łączenia winorośli, to pewnie nie jest to powszechnie stosowane, dlatego szukam w internecie opisów odmian, żeby znaleźć maksymalnie odporną. Podpowiedziano mi odmianę Ontario, ponoć i smaczna i odporna na mróz i choroby.
Przy pergoli mam kawałek ściany budynku garażowego, wystawa południowa, tam planuję winorośl jadalną, tylko mam problem z podporą dla niej, nie chcemy, żeby to były tylko pręty i rozciągnięte linki stalowe jak w winnicach, ale coś ozdobnego, żeby było dekoracją, gdy rośliny nie będą miały liści.

No wałśnie i to jest czasem trudne do pogodzenia, żeby było praktycznie ale i ładnie, często to praktycznie bierze górę, bo albo nic nie mogę wymyślić, albo znależć odpowiednich materiałów na zrobienie tego co wymyśliłam
____________________
Ania - Marzy mi się Siedlisko....
Urszulla
20180531 063506

Dołączył: 10 lip 2012
Posty: 19908
Dodany 23:27, 12 lip 2012
Witam Ciebie. Przeczytałam dzisiaj cały Twój wątek w celach poznawczych. Mieszkasz w pięknym rejonie naszego kraju.Klimat nadmorski jest jedynym miejscem w którym naprawdę potrafię się cudownie zrelaksować. Od 2007r. marzę o wyjeździe 2 tyg. Planowałam w tym roku być nad morzem ale życie pokomplikowało wszystko. Co do ogrodu ,to u Ciebie mówisz masz marne plony, ale ziemia do przekopania lekka. u mnie twarda, zbita glina i jak mówią celina. Nawet twarda jak kamień, tylko po deszczu coś można zrobić.
Otoczenie domu masz cudowne i ciekawe, łącznie z wszystkimi mieszkańcami ogrodu. Piękny dom z pergolą i niepowtarzalnym mosteczkiem.Wspaniałe wykonanie.
Pozdrawiam i będę zaglądać.
Basiaw
Dscf0700

Dołączył: 19 sie 2011
Skąd: zachodniopomorskie
Posty: 1290
Dodany 08:12, 19 lip 2012
Ulu, bardzo dziękuję za odwiedziny

Swoich okolicznych widoków to człowiek na ogół nie docenia, niby wiem, że mam ładnie, malowniczo wokoło, ale strasznie mi się chce w góry.

Co do gleby, to z przeróżnej lektury wychodzi mi, że wcale nie powinnam przekopywac mojej ziemi, tylko wzruszać i usuwac chwasty, bo ponoć w tak słabej glebie przekopywaniem niszczy się z trudem budowaną równowagę przez rózne mikroorganizmy. Postanowiłam, że w tym roku jak sprzątnę jesienią grządki warzywne, to dodam kompost, wymieszam i zostawię, bez głębokiego kopania szpadlem.
____________________
Nasz mały, zielony świat
Moniika
Image

Dołączył: 04 gru 2010
Skąd: Trójmiasto
Posty: 2778
Dodany 17:19, 19 lip 2012
Witaj, wpadłam do Ciebie przypadkiem.. a tu taka miła sympatyczna osoba się uchowała której jeszcze nie odwiedzałam , się okazało ) Ślicznie u Ciebie. Pomidorki piękne! I piękna okolica. Nawet mostek mi się podoba . Jak obejrzałam Twoje gąsienice co je mordowałaś niedawno, to zaraz poleciałam na moje listki popatrzeć... ale u mnie to raczej coś na grzyba się przyda bo ciągle pada i zaczynają moje rośliny okazywać ze im już za dużo tego dobrego!! Pozdrawiam Monika
____________________
Mój ogródek pod Gdańskiem
Basiaw
Dscf0700

Dołączył: 19 sie 2011
Skąd: zachodniopomorskie
Posty: 1290
Dodany 17:45, 19 lip 2012
Jak miło Dziękuję Moniko za odwiedziny i miłe słowa.
Robale na brzozie to było ekstremalne przeżycie, nie tylko dla brzozy
Tutaj też ciągle pada, w depresję można popaść. Cały czas patroluję rośliny, czy ich jakiś mączniak nie dorwie, w szklarni opryskałam pomidory środkiem o naziwe Timorex, to olejek herbaciany, pieknie pachnie, nie jest toksyczny a może jakoś roślinki zabezpieczy. Może też czas tak jak Ania - Monteverde u siebie podpowiadała, rozpocząc opryski mlekiem?

Szczerze współczuję tym, którzy się w lipcu nad morze na ciężko zapracowany urlop wybrali, nie wrócą do domów wypoczęci i zadowoleni, oj nie...

Pozdrawiam!
____________________
Nasz mały, zielony świat
monteverde
P1010191 001

Dołączył: 31 paź 2010
Skąd: Warmia
Posty: 44343
Dodany 18:05, 19 lip 2012
Cytuję " Szczerze współczuję tym, którzy się w lipcu nad morze na ciężko zapracowany urlop wybrali, nie wrócą do domów wypoczęci i zadowoleni, oj nie..."

masz rację Basiu, raczej przepici bo pogoda butelkowa nad morzem, chociaż wczoraj po kolacji byłam na moment w Stegnie i dzieciaki w morzu się kąpały, no ale na takie zimno trzeba amatorów
Ogródeczek zadbany, nasadzenia gustowne, szczególnie te białe róże z lawendą, jaka to odmiana, czy rabatówki? a powiedz mi Basiu czy Ty podcinasz swoją świdośliwę i ile już ja masz? ja też mam w starym ogrodzie, ale czy ma owoce to nie wiem , bo dawno tam nie byłam pomidorki widać,że z wiadomej firmy brane pozdrawiam
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies