Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Projektowanie ogrodów » Magary Dramaty z Rabaty

Magary Dramaty z Rabaty

Joku 12:27, 24 lut 2026


Dołączył: 09 paź 2010
Posty: 13739
Tar, bo po niemiecku sp wymawia się jak szp . Trudno im sie pewnie przestawić .
____________________
Jola, nieco na zachód od Trójmiasta - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
TAR 12:36, 24 lut 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 12950
Możliwe, niemniej smieszy mnie to bardzo. A Wlosi chyba tez sie czuja urazeni albo sobie jaja robia, bo czasem udaja ze nie wiedza o co chodzi. Widzialam to kilka razy.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Judith 12:50, 24 lut 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13509
Mnie zawsze o łzy śmiechu przyprawiało wymawianie nazwy marki SUZUKI jako zucuki.
Język niemiecki uwielbiam. Możliwe, że dlatego, że był to język pierwszego kraju zachodniego, z jakim się osobiście zetknęłam w połowie lat 80 już wtedy go nieco znając . Na zawsze skojarzył mi się z radością, swobodą, zabawą, kolorem. W czasach, gdy w Polsce nie było żadnej z tych rzeczy…
Rosyjski trochę pamiętam. Nie uczyliśmy się go celowo, bo z mlekiem matki wyssaliśmy niechęć do niego. Tyle tylko, by zaliczyć tę pańszczyznę. Teraz trochę żałuję. Nie na tyle jednak, by doń wracać .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
ajka 20:45, 24 lut 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 5784
O, językowo się zrobiło. Ja w podstawówce miałam rosyjski chyba w 4 klasie, nawet mi się podobał, teraz coś tam cyrylicą przeczytam, ale mówić nie umiem. Szybko wszedł angielski, który używam w pracy i w podróżach, z nim problemów nie mam. W liceum dodatkowo miałam drugi język: włoski. Zdałam z niego maturę na 6 Był czas, że myślałam o romanistyce, wyjeździe do Włoch, ale życie zweryfikowało moje plany, poszłam do IT. Włoski język niestety do niczego mi się nie przydał, i w końcu go zapomniałam. Pojedyncze słowa kojarzę, proste zdania. Od roku, półtora uczę się hiszpańskiego, bo jest podobny do włoskiego, a niebo bardziej przydatny, zaczęłam od duolingo, dla zabawy, teraz uczę się też z książek. W Meksyku brak hiszpańskiego bardzo mi przeszkadzał, a w niedalekich planach mam Amerykę Południową. Włoski próbuję zapomnieć, bo bardzo przeszkadza w nauce hiszpańskiego Chciałabym jeszcze uczyć się ukraińskiego i japońskiego.
____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
Agatorek 09:39, 25 lut 2026


Dołączył: 17 gru 2020
Posty: 15871
Magara napisał(a)
Dziewczyny - a pamiętacie coś w ogóle z rosyjskiego??? Judith mnie natchnęła do zadania tego pytania
I taka myśl mnie naszła, bo sama nie wiem czy coś pamiętam
"pust wsiegda budiet sonce, pust wsiegda budiet nieba" - tyle mi się kołacze
Miałam rosyjski w podstawówce, obowiązkowo, od 5 klasy do 8, chyba???
W liceum już miałam wybór - niemiecki albo francuski jako język dodatkowy. To był 1990/1991 rok. Angielski był w obligu bo szkoła była z wykładowym angielskim. Rosyjskiego wtedy nikt nie proponował - odchodziło się od niego na maxa


Nie miałam styczności z językiem rosyjskim.
W podstawówce miałam angielski.
W liceum angielski i francuski.
Na studiach obowiązkowo angielski i drugi język do wyboru. Miałam wybrać francuski, ale okazało się, że są tylko dwie grupy: od zera, czyli się nie nadawałam, bo coś tam umiałam. I bardzo zaawansowana, do której też się nie nadawałam , bo nie umiałam aż tyle. Wybrałam niemiecki od podstaw. Teraz kojarzę pojedyncze słowa .
Z angielskiego korzystam trochę w pracy, no i na wyjazdach spokojnie .
____________________
Agnieszka ***** Ogród z zegarem ***** Pura vida Kostaryka ***** Hawaje *****Roadtrip USA
Agatorek 09:42, 25 lut 2026


Dołączył: 17 gru 2020
Posty: 15871
ajka napisał(a)
. W liceum dodatkowo miałam drugi język: włoski. Zdałam z niego maturę na 6 Był czas, że myślałam o romanistyce, wyjeździe do Włoch, ale życie zweryfikowało moje plany, poszłam do IT. Włoski język niestety do niczego mi się nie przydał, i w końcu go zapomniałam. Pojedyncze słowa kojarzę, proste zdania. Od roku, półtora uczę się hiszpańskiego, bo jest podobny do włoskiego, a niebo bardziej przydatny, .


Włoski język przydaje się tylko we Włoszech. Dlatego jest „nieprzydatny” .

Ja może pomyślę o przypomnieniu sobie francuskiego. Albo niemieckiego. Ale na razie to tylko takie bliżej nieokreślone plany
____________________
Agnieszka ***** Ogród z zegarem ***** Pura vida Kostaryka ***** Hawaje *****Roadtrip USA
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies