Zobaczymy jak się moje życie ogrodowe potoczy, lecz jak na razie podążam za wizją „zaplanować, rozrysować, wsadzić zgodnie z planem i niech rośnie”. Bez przesadzania. Przesadzanie powoduje u mnie stres, że źle to zrobię, utnę korzonki czy coś i w nowym miejscu mi nie urośnie. Jedyne co dopuszczam to dosadzenie czegoś nieplanowanego do rosnącej już rabaty. Pierwsze dwie wąskie rabatki, które są już ukończone w 100% zostają w takiej formie jak są. Jedynie pielęgnacja została i dosadzanie krokusów, choć może po tym dosadzeniu jesiennym już wystarczy.
____________________
Patrycja. Tworzę ogród bylinowo-trawiasty
Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina), a także mam
Pomidorowy Zawrót Głowy. Skrócona historia ogrodu i każdej z rabat w formie zdjęciowej w
wizytówce.