Z magnolia mam nadzieje, ze tak bedzie, bo przesadzalam ja z bardzo dobrego miejsca w nieco słabsze i to w lipcu w mega upalny dzien. Przezyla wiec to pancerniaki. Nawet lisci za duzo nie opadlo. Ale bryle miala przeogromna. Co dla mnie ostatecznie skonczylo sie kontuzja barku
Wiesz Marcin, moja Kojo no Mai ma i liscie i kwiaty, podobnie bedzie z Prunus Okame. U nas bylo dluzej zimno, mniej slonecznie i chyba rosliny ida rowniej niz w tej cieplejszej czesci Polski.
Na rabatach coraz zieleniej, kepki bodziszkow, serduszki, rutewki, kukliki zapelniaja przestrzenie. Powoli zbieraja sie tiarelle, paprocie. Epimedia jeszcze w uspieniu. W kiepskim stanie mam limonkowe zurawki i takie ktore wymagaja ciaglego rozsadzania. Jak bedzie chwila to moze dokonam podzialow.
Na wszystkich rabatach gdzie uzupelnialam ziemie przywieziona od mamy z sadzonkami wychodza mi cebulice. Fajnie to wyglada i bardzo naturalnie.
Bo my idziemy zgodnie z tym jak powinno byc. Ja tam sie ciesze, zdazylam porobic porzadki odpoczac po zimie. Teraz planuje sadzic. Dzis konwalniki od ciebie trafily w docelowe miejsce. Przylaszczki postanowilam na razie w doniczce troche wiekszej przetrzymac, zeby sie przyjely. Potem je wyciagne jak korzonki beda wieksze. Przygotowalam tez skrzynie pod wysiew fasolki i burakow botwinkowych. Wzeszla rzodkiewka, koperek, szczypiorek. Truskaweczki frigo maja juz solidne liscie. Dzis zrobilam duzo pracy u podstaw, takiej ktora zajmuje najwiecej miejsca. Jutro moze cos wsadze.
Planowalam wykopac kilka drzewek tam gdzie ma byc oczko ale nie dam fizycznie rady, jeszcze jestem za slaba po chorobie. Maz sie zadeklarowal, ze za tydzien on to powykopuje a ja mam sobie pomyslec gdzie je wsadzic i on mi dziury pod to wykopie. Tyle dobrego.
Musze tez wykopac ogromne kepiszcza marcinka Ann Leyes i tych niebieskich niskich, maja juz metr srednicy i zajmuja miejsce. Zamiast nich posadze roze, tam jest bardzo dobra gleba i duzo słonca.
Czy ktos sie orientuje czy przy brzozie bedzie dobrze rosl buczek? Bo moge go wcisnac i przesadzic milorzeba pendule w lepsze miejsce.
I jeszcze zostaje znalezc miejsce na 2 kousy. Ale te rosna mi dobrze w prawie kazdym miejscu.
A buki potrzebują dużo wody?
Jesli nie to możesz spróbowac.
Co do Bapton, u mnie rośnie tylko jeden sezon i zanika.
Ale jak byłam w przypkach widać że ma kilka sezonów i wygląda obłędnie.
I sieje im się na potęgę.
Ależ piękna porcja pięknych zdjęć!
Sporo Ci się udało zrobić, super . Ale uważaj, żebyś się nie przeforsowała.
Wiesz, że chyba padł mi dereń kousa Schmetterling? Nie daje żadnych oznak życia. Sporo gałązek zupełnie suchych. Drugi dereń już leciutko zazieleniony.
Gosiu, na chwile obecna wyglada ze moje Bambton zimy nie przezyly choc nakryte polmetrowa kolderka ze sniegu.
Kasia, no nawet nie zartuj. Ten, ktorego siewki mi oddalas? Jedna z nich wyglada na zywa a druga musze znalezc, bo nie pamietam gdzie posadzilam jak chcesz to ci oddam i bedziesz miala.
Mialam dzis troche sadzic ale wyszlam i deszcz pada. Nie narzekam. Nawet u mnie sucho.
Choinom przy ogrodzeniu do dolka i tal sypne troche hydrozelu.
Sasanki to tylko jedne takie wyrywne, rosnace od poczatku. Inne dopiero wychodza. Brunnery maja mokro i zacisznie moze dlatego.
A takich clemkow jak twoje to jeszcze nie mam, nawet wczesnych. Wyszly zawilce gajowe przeniesione podczas budowy z lasu, nemorosy odmianowe i virescens. Kanadyjskie i wielkokwiatowe dopiero wychodza. Mialam tez zawilce niebieskie i zolte ale zapomnialam gdzie je wsadzilam
Basiu, miodunki juz mi przekwitaja. To dobrze bo bede je przenosic a w ich miejsce dam venustum. Jak runianki skomcza kwitnienie to je poprzycinam na dywanik a scinki posadze pod plotem bajora, tam cien i wilgoc. Niech zadarniaja polacie.
Tylko ta jedna magnolka tak zapaczkowana. Reszta max 2-3 kwiaty beda. Jakos nie mam chyba do nich reki.
Lu, te krokusy sa przywleczone z tej dzikiej dzialki rok temu. Pani starsza, wlascicielka pozwolila mi to wszystko wykopac. Przebisniegi i to co tam rosnie. Zabralam 8 reklamowek dobra. A to nawet nie polowa co roslo. I tak sie zastanawiam czy nie pojsc po reszte. Pijaki tam straszny syf zostawiaja a mnie kwiatkow szkoda. Ta pani taka wdzieczna byla ze chce je zabrac i odratowac.