Moja świdosliwa (lamarcka) dopiero zaczyna się rozwijać. Listki chyba brązowe - trudno dokładnie powiedzieć bo to pierwszy etap rozwoju, ledwo, ledwo je widać. Będę przyglądać się w następnych dniach.
Wiktorio, damy radę. Wiadomo, kto jak nie my.
Wiesz Wiktorio, Twój ogród z tą cudną ścieżką, ceglanymi murkami/bramkami jest bardzo piękny. To niedościgniony wzór do naśladowania. Wspaniały pod każdym względem: konstrukcji, nasadzeń oryginalnych i rzadkich roślin, przedmiotów dekoracyjnych i wielu innych elementów. Bardzo, ale to bardzo mi się podoba.
Pozdrawiam serdecznie.
Przeczytałam o liliach Martagonach (nie wiem czy dobrze napisałam nazwę). Może też spróbuję. U mnie cienia dosyć. Czy jeszcze można ja sadzić, czy za późno?
Chyba nadal ciemierniki z kryzką Tak mnie ta trudna wiosna w tym roku zgnębiła, że i tulipany, narcyzy i hiacynty stały się moim przedmiotem pożądania he he U mnie te rośliny, ot tak nigdy dobrze nie rosły i nie kwitły. Można sobie pożądać, wcześniej trzeba włożyć wiele trudu. Jeszcze mi się chce
Doczytałam sobie na temat siania pomidorów. Przyda się, bo jakoś wcześniej nie zgłębiałam tematu działałam na tzw. czuja Temperatura podłoża min. 18 stopni, powietrza 20-24 stopnie. Jak temperatury niższe siewki nie są w stanie pobrać fosforu z podłoża, stąd fioletowe zabarwienie liścieni i zahamowanie wzrostu. Szkodzą im też nadmierne podlewanie i zbyt mało światła.
Jak sieję pomidory i cukinie staram się ustawić kuwetki w najcieplejszym miejscu ( uruchamiam ogrzewanie na werandzie, wykorzystuję naturalną kumulację ciepła na werandach, noszę kuwetki ze wschodniej na zachodnią stronę). W tym roku siałam pomidory późno, pod koniec marca, ale zależy mi na kilku odmianach, więc drepcę przy nich Wymagają stałej opieki, musiałam teraz natychmiast wyjechać- kuwetki z siewkami wyjechały ze mną he he Dzisiaj je przesadzę, będą późnymi pomidorami, najwyżej będą dojrzewać w szklarni Zamówione pomidory ruszą do mnie jutro, wysadzę je z tymi dwoma sadzonkami z ulubionego centrum.