Dziękuję za odpowiedzi w sprawie mojego bidoka <3
Nie rozluźniłam mu korzeni przy sadzeniu niestety, co gorsza prawie nigdy tego nie robię, zawsze sobie przypominam po czasie

Ale może teraz wreszcie mi się wbije do głowy. To przy okazji dopytam - wszystkie rośliny tak wolą? I czy trzeba zawsze, czy tylko jeśli widać korzenie oplatające ścianki doniczki?
Z ziemią dla rododendronów to dla mnie kompletne zaskoczenie, wierzyłam że jest właśnie dobra dla nich

Tak jak torfu w tzw. ziemi ogrodowej nie lubię, tak tutaj wydawał mi się konieczny

Podpowiedzcie proszę, co mogę w takim razie wykorzystać z dostępnych na już materiałów. Mam:
- grunt rodzimy - praktycznie piasek
- kompost z kompostowni
- kompost własny - resztki kuchenne, liście, chwasty, szyszki, rozdrobnione gałązki itp.
- zrębki głównie z drewna sosnowego, rok przeleżały na pryzmie
- igły sosnowe - coś uzbieram, chociaż zaskakująco ich mało jak na las sosnowy
- nawóz zakwaszający, w granulkach - w składzie siarczan amonu
Dziękuję raz jeszcze, będę doczytywać jeszcze o tych mieszankach o których wspominacie w swoich wpisach.
A, jeszcze o tę siarkę chciałam zapytać - w jakiej ona ma być postaci?