Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Projektowanie ogrodów » W zgodzie z lasem

W zgodzie z lasem

Eupraksja 07:50, 27 mar 2026

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 299
Dałyście mi do myślenia z tym hydrożelem, zwłaszcza że sezon sadzenia za chwilę, a Twój opis poduszeczki pod korzeniami Bee jest ogromnie kuszący. Tylko do tej pory, widząc nawet o nim jakieś wzmianki tu na O., obawiałam się co to jest chemicznie, doczytuję teraz, że się rozkłada, ale czy to nie jest wprowadzanie do ziemi jakiegoś mikroplastiku? Czy leci z nami chemik?
____________________
Ewa W zgodzie z lasem na obrzeżach Kampinosu
mrokasia 07:52, 27 mar 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21333
Bee, dzięki za wyjaśnienie. Szkoda.
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
Eupraksja 07:55, 27 mar 2026

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 299
Ooo, Agnieszka, nie zarejestrowałam jak dotąd, że czeka Cię również taka zmiana warunków glebowych w ogrodzie. Po trzech latach (chociaż początki bardzo powolne) przyznaję, że to naprawdę wyzwanie. I nauka pokory. Bo wcześniej dość nonszalancko chlubiłam się, jak to praktycznie nie podlewam ogrodu (z wyjątkiem okresu naprawdę tuż po posadzeniu roślin i warzywnika ewentualnie czasem), a wszystko tak pięknie samo rośnie, jak to kompost wystarczy jako panaceum na wszystko.

Na pocieszenie dostałam możliwość uprawy dla odmiany roślin kwasolubnych, bo moja glina była dodatkowo wyraźnie zasadowa. Wiesz już może, czy i u Ciebie podobnie?

Najlepiej byłoby mieć w jednym ogrodzie zakątki o różnych warunkach i móc tylko dobierać odpowiednie stanowisko pod dane rośliny - tak jak Tar piszesz o swojej działce, dla mnie to brzmi jak zaleta
____________________
Ewa W zgodzie z lasem na obrzeżach Kampinosu
Eupraksja 07:56, 27 mar 2026

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 299
Kasia Ty ciągle robisz jakieś roszady w ogrodzie, to będziesz jeszcze miała okazję do hydrożelowania, tyle że po kawałku
____________________
Ewa W zgodzie z lasem na obrzeżach Kampinosu
Polon 08:03, 27 mar 2026


Dołączył: 20 kwi 2023
Posty: 1860
Ja też po tym opisie zaczęłam o żelu czytać
Też byłam pewna, że to jakiś plastik do natury wprowadzany. Ciekawa jestem, czy ktoś wie jak to jest tak naprawdę z tym rozpuszczaniem się po latach. Jak to wpływa na system korzeniowy i roślinę, tzn jak już nie będzie wspomagana przez hydrożel, to jak sobie z tym poradzi?
____________________
Malgo - u Polon
Bee 09:19, 27 mar 2026


Dołączył: 30 lis 2020
Posty: 602
Z tego co czytałam to hydrożel czyli poliakrylan sodu albo potasu (albo inne polimery ale dużo rzadziej spotykane w handlu) rozkładają się pod wpływem światła UV i degradują do monomerów.

Pod ziemią natomiast ulegają powolnej degradacji mikrobiologicznej w tempie około 10-15% na rok uwalniając wodę, CO2 i związki azotu. Cząsteczki hydrożelu są za duże aby mogły być wchłaniane przez roślinę i nie ma niebezpieczeństwa bioakumulacji.

Jedyne co mnie zastanawia to jakie związki azotu powstają i jaki mają wpływ na mikroorganizmy i na glebę. Jak znajdę wolną chwilę to sobie poczytam.

Stosuję hydrożel od kilku lat ale tylko pod rośliny ozdobne tam gdzie na pewno nie będę sadzić roślin jadalnych. Mam jeżówki posadzone na hydrożelu i dają radę ze sporadycznym podlewaniem w czasie suszy. Inne, bez hydrożelu, zanikły mi na tej samej rabacie. Z czasem hydrożel przestanie działać i wtedy liczę że rośliny będą miały już duże bryły korzeniowe.

Bez hydrożelu mam rabatę suchą czyli wrzosowisko, które z założenia nie jest podlewane. Tylko, ze to jest trochę eksperyment ogrodniczy z roślinami bardzo odpornymi na suszę.
____________________
Beata Kaszubskie piaski Wizytówka - Kaszubskie piaski
sylwia_slomc... 18:50, 27 mar 2026


Dołączył: 20 kwi 2015
Posty: 89326
Co do hydrożelu stosowałam tylko w skrzynkach na balkonie i stwierdzam, że faktycznie zanika. Po trzech sezonach nie ma po nim śladu w glebie.
____________________
Ranczo Szmaragdowa Dolina II *** Ranczo Szmaragdowa Dolina *** Wizytówka
LIDKA 20:47, 27 mar 2026


Dołączył: 14 sty 2021
Posty: 13348
Ja dopiero od zeszłej jesieni stosuje hydrożel. Dotąd pod hortensje ale teraz jak będę przenosić byliny na Dereniowa a to sucha rabata dość to też go będę używać. Kupiłam sobie 2 kg.
Ja biorę garstke i mieszam z ziemią z dołka we wiadrze albo na taczce i tym zasypuje sadzoną/przesadzaną rośline. Ale chyba system dawania go pod korzeń i głębiej jest mądrzejszy.
____________________
Lidka , lubuskie gdzieś pod Zieloną Górą Glina i zielsko na Diamentowej
ajka 22:02, 28 mar 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6174
Chyba jako jedyna nie potrzebuję hydrożelu, u mnie wszędzie mokro, potrzebowałabym czegoś do osuszania
____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
Margo2 22:51, 28 mar 2026


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 3163
Agatorek napisał(a)
Może też skorzystam z tego hydrożelu. Przenoszenie się z gliny na piasek może być dla mnie szokiem . W zeszłym sezonie, gdzie latem padało co tydzień/dwa nie podlewałam ani razu rabat. Tylko rośliny w donicach, i tylko wtedy, gdy mi się przypomniało .

Nie będę raczej ryzykować z liniami kroplującymi. Moje szkodniki za bardzo lubią wszystko gryźć. Ale za to będę miała punkty z wodą w różnych miejscach ogrodu


Aga, a może powinnaś wywieźć pół starej działki i wymieszać z nową?

Ja też mam linie kroplujące bez sterownika.
Sterownik przydaje się kiedy wyjeżdżasz na wakacje.
Niestety nie mogę podłączyć się na stałe do linii, bo mam wszędzie kostkę wokół domu.
Musiałbym rozbierać.
A dlaczego chcesz przenosić linie?
Jak raz połozysz to niech już leżą
____________________
Gosia Margo2 Ogródek Gosi
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies