Gdzie jesteś » Forum » Projektowanie ogrodów » Magary Dramaty z Rabaty

Pokaż wątki Pokaż posty

Magary Dramaty z Rabaty

Gruszka_na_w... 12:45, 15 lut 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 21930
Dolne partie ma w normalnych barwach. Przetnij gałązkę i sprawdź. W razie czego można go próbować leczyć poprzez odcięcie tej zmienionej kolorystycznie części.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Magara 00:28, 19 lut 2024


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 6554
Haniu, przytnę, jak tylko będzie w miarę sucho. Dziś o tym nie pomyślałam Ale prawda taka, że tych "dziwnych" gałązek jest dużo. Dokładam do tego info, że jesienią bardzo tenże Jordan zgubił szybko liście. Plus kolejne info, że już dwa klony mi wypadły. Zwalałam to na przymrozki, teraz mam wątpliwości czy to na pewno z tego powodu
Wiem, że klony kapryśne i chorowite, szczególnie te tzw. japońskie
Będę próbować ratować ale chyba więcej zachciewajskich klonów nie kupię
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Basieksp 00:50, 19 lut 2024


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 10174
Klony japońskie u mnie też się nie udają. Teraz mam jednego, był opatulony na zimę, żyje, ale będę musiała go przyciąć, ma czarne gałązki. To moje, któreś tam podejście do klonów japońskich. Myślałam czy nie spróbować posadzić sobie takiego klona w dużej donicy i na zimę chować.
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka *** Wizytówka
TAR 11:27, 19 lut 2024


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 7249
Moj Jordan tez ma jedna galazke podobna, tez szybko zgubil liscie ale wzielam to na karb pierwszego sadzenia w nowym miejscu i niesprzyjajacej aury w ubiegłym sezonie. Ja swojeg przytne. Sango Kaku swego czasu przycielam do zera i odbily, nie byla to zadna choroba a przemarzniecie.
A ogolnie po przegladzie roslin wszystkie klony maja sie dobrze, nawet Little Princes, ktoremu snieg snieg z dachu naderwał gałazki. U dwoch innych zauważylam podczerniale kilka gazlazek, beda przyciete. Ale reszta ma sie dobrze. Jordana chyba jednak przesadze w inne miejsce, brzozy mu nie służa.
I chyba wiekszosc bylin mi wygnila. Za to wczoraj oczar zakwitl i Dawn sie różowi. Dziecioły ganiaja sie po ogrodzie, chyba jednak wiosna sie zbliża. Pozdrawiam i ptaka zostawiam



____________________
Ogrod nad bajorkiem
Rojodziejowa 12:10, 19 lut 2024


Dołączył: 28 sie 2015
Posty: 8293
Zazdraszczam tych fruwających gości. U mnie jedynie sikorki. Ale i tak cieszą niesamowicie ja fruwają.

Z klonami nawet nie próbuję. Jakoś nie wierzę, że mogłyby u mnie przetrwać. (No poza ginnala, on niby w miarę odporny)
____________________
Asia Rojodziejowa na wygwizdowie wojuje z gliną (małopolskie, okolice Brzeska)
Nowa12 13:12, 19 lut 2024


Dołączył: 05 lis 2016
Posty: 11110
Nie chcę Cię straszyć ale moim zdaniem to nie przemarznięcie a werticilioza. Ja właśnie swojego wczoraj wykopałam. Miał dokładnie takie same czarne gałązki. Chorował od zeszłego lata ale próbowałam go ratować. Całkowicie uschnął.
____________________
Aga - Górny Śląsk Mój ogrodowy pamiętnik
Patrycja_KG_Lu 14:42, 19 lut 2024


Dołączył: 06 maj 2022
Posty: 2591
Rojodziejowa napisał(a)
Zazdraszczam tych fruwających gości. U mnie jedynie sikorki. Ale i tak cieszą niesamowicie ja fruwają.

Z klonami nawet nie próbuję. Jakoś nie wierzę, że mogłyby u mnie przetrwać. (No poza ginnala, on niby w miarę odporny)

Rozumiem co czujesz. Kupiłam na „promocji” jednego w markecie. Chciałam tego czerwono listnego. Tak też wyglądał na dołączonej etykiecie (było zdjęcie dorosłego na niej). Nie znając się na klonach myślałam, że musi się wybarwić, bo swoje małe listki miał zielone. Nawet do głowy mi nie przyszło, że wykupili wszystkie czerwone, a zostały zielone w tym jeden z pomyloną etykietą. Wsadziłam w donicy na tarasie i zmarniał bidula na tyle, że trafił na kompost. Dalej nie próbuje. To zachciewajka mojego męża w sumie, niech więc on walczy o kolejną sztukę.
____________________
Patrycja - tworzę ogród od podstaw - Nowoczesny, długi, wąski, różowo-biały (okolice Lublina)
Magara 00:25, 20 lut 2024


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 6554
Dziewczyny - klony są problematyczne, o tych japońskich mówię. To moja wiedza nabyta i z forum i z własnych obserwacji. Ale strasznie mi się podobały, to kupiłam i mam. Albo miałam...
W sumie jeszcze kilka sztuk mi zostało. Będę obserwować.
Też się skłaniam ku wersji, że w przypadku mojego ukochanego, wymarzonego Jordana, to werti Nie widać na nim życia
Czekam na bezdeszczową pogodę żeby przyciąć gałązkę. Optymizm umiarkowany, raczej w dolnej części skali. Za to pewność, że nie będę inwestować w rośliny "niepewne" - na poziomie plus 10

P.S. TARciu - piękna dzięcioła U nas też są w masie, bardzo cieszą
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
TAR 08:39, 20 lut 2024


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 7249
No zobaczymy jak z tym moim bedzie, chlopak mial pod gorke, zabralam go z poprzedniego ogrodu, przetrwal budowe, 3 zimy, moze wydoli. Szkoda by mi bylo. Jak nie, trudno. Mam bardzo duzo innych w tym głownie bezodmianowych, tzw. czysty gatunek i te u nas sobie daja doskonale rade. Palmowe i japonskie wymagaja dobrego dołka i wypelnienia, drenazu bez zalewania, wtedy rosna idealnie. U mnie w kazdym dolku jest ze 20 cm keramzytu na to wymieszana ziemia dobra ze zwirem, obornikiem i kora drobno mielona. I rosna głownie na gorce.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Gruszka_na_w... 17:05, 20 lut 2024


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 21930
Rojodziejowa napisał(a)

Z klonami nawet nie próbuję. Jakoś nie wierzę, że mogłyby u mnie przetrwać. (No poza ginnala, on niby w miarę odporny)


Od początku czułam wielki respekt wobec klonów japońskich i palmowych. Uznałam, że wygwizdów i glina to nie jest dla nich odpowiednie miejsce. Posadziłam Ginnala, strzępiastokorego, ściętolistnego, Henry'ego i ussuryjskiego. Ten ostatni niestety też odmówił współpracy po 5 latach. Wypadanie drzew źle działa na moją psychikę. Bardzo dołujące doświadczenie, dlatego rozumiem rozżalenie Magary.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies