Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Projektowanie ogrodów » Magary Dramaty z Rabaty

Magary Dramaty z Rabaty

Kordina 20:27, 23 sty 2026


Dołączył: 18 wrz 2021
Posty: 8102
Magara napisał(a)
Tak czy siak - byle do wiosny

Magarku już zaczęłaś? Czy mnie łoczy moje mylą?
____________________
Bożena - Elbląg Grzebiuszka ziemna
Magara 23:25, 23 sty 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 9994
TARcia - dzisiaj zrobiłam kolejny obchód, też m.in. karmnikowy. Mam nowe przemyślenia, zaraz napiszę odnosząc się do tego co Sylwia napisała Od poniedziałku podobno koniec tęgich mrozów

Basia - ja też sobie zawsze powtarzam, że styczeń trzeba przetrwać, a później będzie już z górki

Zuza - Sfochowana noce ma ostatnio spokojne, bo z domu nie wychodzi Tylko o 2giej na siku, o 4 na siku, o 6 na siku Albo może nawet nie na siku a na obchód czy przebieżkę pomiędzy drzwiami wejściowymi a tarasowymi, kto ją tam wie
Mądry kotek - przychodzi, siada przed łóżkiem i mówi "miau" My zamroczeni, lecimy kota wypuszczać i czekamy na powrót bo żal na tym mrozie zostawić
My w dzień oczy na zapałki, a ją energia roznosi - jak widzi śnieg i słońce to czerpie z życia ile wlezie

Bożenka - no tak, zaczęłam Od kiełkowania papryk Korzystam z filmików Kasi in the Garden, przekonała mnie

Sylwia - bardzo mądrze i dobrze napisałaś, mam nadzieję, że dużo osób to przeczyta i każdy wyciągnie wnioski

Mam dużo mniejszy ogród niż Wy, więc i karmników mniej. W dwóch miejscach mam karmniki stacjonarne, w dwóch kolejnych miejscach butle z karmą (kiedyś korzystały tylko sikory, teraz inne też się nauczyły, nawet szczygły, dzięcioły i dzwońce), w innym karmnik z orzechami, w kolejnym karmnik z kulami tłuszczowymi. Plus jabłka, dla kosów głównie.
Ptaki dokarmiać będę. Czuję taką potrzebę a i radość mam z tego wielką.
Myślę, że kluczowe jest w tym (jak we wszystkim) zachowanie zdrowego rozsądku. Ptaki mamy dokarmiać, a nie karmić. Pomóc im przetrwać zimę, a nie uczyć, że żarcie jest tylko tam gdzie człowiek.
Już to było przerabiane z dzikami, które teraz nie szukają w lasach okalających miasta pożywienia, tylko idą pod bloki jak do baru.
Jak są takie mrozy jak teraz to wiele razy miałam pokusę, żeby dosypywać do karmników za każdym razem jak się pusto zrobiło. Powstrzymywałam się jednak. I słusznie. Kosy zauważyły owoce róży Lupo, mazurki dostrzegły pęcherznice - chyba o to chodzi?

Osobiście podjęłam decyzję, że kupię ten słonecznik łuskany - będę go sypać do karmników tzw. rabatowych. Tam gdzie mi bajzel nie przeszkadza - będę dawać czarny plus mieszankę ziaren, którą przeważnie sikory wyrzucają. Tak jak napisałaś - dużo ptaków je "z ziemi", u mnie to głównie zięby, kosy, sójki.
Jakoś trzeba kompromis wypracować

Szczęśliwie "nasze" koty = mój plus sąsiedzkie/zaprzyjaźnione są zbyt obżarte i zbyt leniwe żeby polować na ptaki pod karmnikami, ulga to wielka. Na pustułkę za to nie pomogę - ile razy się pojawia - za każdym razem świergot zamiera. Cała drobnica na szczęście ma się gdzie schować bo są drzewa i krzewy
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Mary 08:49, 24 sty 2026


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3798
Magara napisał(a)
Mary, Mirka - dajcie proszę namiary zakupowe na priv

Ja kupuję na Allegro paczki po 1kg. Drogo to wychodzi. Taniej byłoby kupić duży worek. Kiedyś tak zrobiłam. Worek stał w garażu. Miał 25kg i trochę ziarna zostało po sezonie. Potem coś latało w garażu. W końcu się zorienowałam, że to mole i są już w spiżarni. Od tej pory nie kupuję dużych worków.
Nie mam karmników w których ptaki mogłyby jeść grupowo. Je jeden, max dwa. Ewentualnie wiewióra. Kosy łażą pod karmnikami. Ptaki nie mogą w krótkim czasie się najeść. Z pewnością żywią się też gdzie indziej.
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
Eupraksja 22:24, 25 sty 2026

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 299
Na Ogrodowisku nawet zimą pouczające wpisy Dla mnie akurat jak znalazł, bo w tym roku przymierzam się do zagospodarowania takiej części ogrodolasu, gdzie mamy ptasią stołówkę. Pasowałoby mi, żeby tam coś jednak rosło bylinowego, nie po prostu ściółka (trawą tego nazwać nie można). Ale czytam, że ptaki będą zadeptywać? Nie wpadłabym na to Do tego jeszcze przez tę "rabatę" byśmy całą zimę kursowali, żeby rzeczone karmniki napełniać. To pewnie też nic takiego deptania zimowego nie przetrwa... No to teraz muszę zmienić koncepcję, ech.
____________________
Ewa W zgodzie z lasem na obrzeżach Kampinosu
Margo2 22:27, 26 sty 2026


Dołączył: 04 mar 2012
Posty: 2994
Magarku, cieszę się, że wszystko u Ciebie w porządku.
Mówiłam, że jak nie dzwonią to dobrze
A widzisz, do mnie właśnie dzisiaj zadzwonili.
Masz przepiękny widok.
W pięknym miejscu mieszkasz.
____________________
Gosia Margo2 Ogródek Gosi
Magara 23:27, 26 sty 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 9994
Mary - dzięki
Ja w tym roku dokupiłam dwa karmniki, stacjonarne, metalowe, a la corten 20 cm średnicy, niby mało, a z moich obserwacji wynika, że i dziesięć pierzastych na raz potrafi szamać
Po kilogramie to faktycznie nie jest zakupowa okazja. U mnie to kilogram dziennie schodzi...

Ewa - ja też jestem na etapie zmiany koncepcji karmienia Trzeba się dostosować i pogodzić - potrzeby nasze i ptaków

Gosia - fajnie, że zajrzałaś


____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
TAR 12:13, 27 sty 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13066
U mnie tez dziennie schodzi ok. kilograma, ptakow jest sporo. Karme trzymam w zamknietym plastikowym wiadrze. Zazwyczaj zuzywam cala do konca sezonu, jeszcze z molami nie mialam do czynienia. Za to w kupionej w sklepie kaszy wylazlo mnostwo czarnych robaczkow mniejszych od glowki szpilki ale ilosciowo ogrom. Musialam z szuflad wywalic wszystko i dezynfekcja na fula. Kasza tez poszla w kosz.

Ostatnio kupilam do karmnika bloki tłuszczowe i widze, ze ptakom przypasowalo. Jest to wygodne w razie gdy nie mozna ziarna wysypac albo jak obecnie w moim przypadku jest opoznione z dostawa ponad tydzien
Widze tez, ze ptaki nie korzystaja z dobroci karmnika tylko i wylacznie. Pod sosnami znajduje szczatki szyszek, okruchy kory sosnowej wiec tym tez sie pozywiaja.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Alija 20:44, 27 sty 2026


Dołączył: 04 sty 2021
Posty: 11097
Sylwii wywód na temat dokarmiania ptaków bardzo mi się podoba. Ja też dokarmiam, mam kilka karmników w różnych miejscach, głównie słonecznik w łuskach, kule tłuszczowe, słoninka, orzechy, jabłka.
Magarku cudne zimowe zdjęcia, u nas zima dobrze się trzyma, odrobinę śniegu stopniało, bo było na plusie, ale już zapowiadają powrót mrozów. Zima, jak za dawnych lat.
____________________
Podkarpacie AlicjaZacisze Alicji
tulucy 15:07, 28 sty 2026


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13595
Ja dokarmiam raz na tydzień, bo teraz tak bywam.
Mam póki co jeden karmnik wiszący i 4 sprężynki. Do karmnika sypię mieszankę z niełuskanym słonecznikiem. Do sprężynek ładuję kule tłuszczowe i orzeszki ziemne.
Poza tym z doświadczenia już wiem, że ptaki korzystają z nasion roślin pozostawionych na zimę, dużo śladów mam przy prosię, werbenie hastata. Póki co nie mam owoców w sadzie, bo drzewka dopiero co sadziłam przecież, ale zawsze zostawiałam trochę jabłek na drzewach, a teraz po prostu kładę gdzieś na kawałku odśnieżonym połówki jabłek.

Karmiki staram się wieszać nie na rabatach,bo jedna sporo wschodów miałam zawsze, głównie jakieś rzepiki. Wieszam nad murawą, którą koszę, więc wschody mnie nie martwią.
____________________
Łucja Nowe migawki
Basieksp 20:04, 28 sty 2026


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 13455
Ja mam w planach dosadzić sobie jeszcze jakieś krzewy z owocami dla ptaków. Myślałam o różowej śnieguliczce, gdzieś w kącie białą i pięknotkę. Trochę mało mam takich krzewów.
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka( Pomorskie, okolice Chojnic)*** Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies