U mnie porzeczki Lidlowe/Biedronkowe kupione kilka lat temu za parę złotych to już piękne krzaki, z których zbieram bardzo dużo owoców. Za to czereśnia z B. po posadzeniu się nie przyjęła w ogóle. Pewnie zależy na jakiego dostawcę się trafi, albo nawet na przechowywanie w sklepie.