Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogrodowe marzenie Mrokasi

Magara
Maszka 2 20190408 113036 effects

Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 1057
Dodany 22:15, 08 wrz 2019
jakiś ten wątek hardcorowy się robi doły z wapnem, Mrokasia z piłą
tylko patrzeć jak ktoś doniesie na "milicję"
a wtedy pana koparkowego nie trzeba będzie, stosowne służby robotę zrobią
____________________
początkująca ale chcącą (się uczyć)... tymczasowo na grzędzie u Galgasi ;)
tulucy
Aw

Dołączył: 20 lut 2016
Skąd: mazowieckie
Posty: 9209
Dodany 22:29, 08 wrz 2019
To może niech Kasia rzuci hasło, że ponoć tam jaki garnek ze złotem ktoś zakopał.... Albo słoik z dolarami .
____________________
Łucja Migawki z ogródka
tulucy
Aw

Dołączył: 20 lut 2016
Skąd: mazowieckie
Posty: 9209
Dodany 22:30, 08 wrz 2019
Btw Kasię z piłą widziałam, co prawda nie w akcji, tylko demonstracyjnie, ale zawsze
____________________
Łucja Migawki z ogródka
mrokasia
20190422 221525

Dołączył: 26 lip 2016
Skąd: na zachód od Warszawy
Posty: 12299
Dodany 22:35, 08 wrz 2019
Nie, nie, nie żadnych haseł o znaleziskach!!! Bo mi stosowne służby robotę w ogrodzie zablokują! Ja już sobie sama (tzn. przy pomocy pana koparkowego) te doły wykopię.
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi
April

Dołączył: 28 lis 2014
Skąd: Mazowsze
Posty: 1890
Dodany 07:27, 09 wrz 2019
Czyli na wszelki wypadek się u ciebie nie pojawiać przez jakiś czas, żeby w tym dole z wapnem nie zniknąć
Oj Kasiu, zaczynam ci współczuć tego zamieszania. Ja po rewolucjach ogrodowych zaczynam sobie baaardzo cenić święty spokój Chyba peselica mnie dopada albo zmęczenie ogrodowe. A masa doniczek jeszcze czeka.

Zdjęcie z piłą, przy pracy, byłoby bezcenne
____________________
April
jolanka
Portret

Dołączył: 08 sie 2015
Skąd: okolice Grodziska Maz.
Posty: 14411
Dodany 07:41, 09 wrz 2019
Ja tez mam „doświadczenie” z dołem z wapnem.
Znam to z opowieści rodziców:
Miałam chyba niecałe 3 latka kiedy bawiłam się z innymi dziećmi gdzieś przy domu. Mama pobiegła do domu po sweterek dla mnie. Wtedy to któreś z dzieci pokazało mi taki fajny dołek z białą masą a miały to być ... cukierki
Kiedy mama wróciła miałam pełna buzię tych „cukierków” czyli .... WAPNA
Było przerażenie, płukanie buzi, lekarz... wapno na szczęście było zleżałe więc nic mi się nie stało.
Strach, krzyki i dół z wapnem pamiętam,
____________________
jolanka ogród z uśmiechem
mrokasia
20190422 221525

Dołączył: 26 lip 2016
Skąd: na zachód od Warszawy
Posty: 12299
Dodany 09:11, 09 wrz 2019
April napisał(a)
Czyli na wszelki wypadek się u ciebie nie pojawiać przez jakiś czas, żeby w tym dole z wapnem nie zniknąć
Oj Kasiu, zaczynam ci współczuć tego zamieszania. Ja po rewolucjach ogrodowych zaczynam sobie baaardzo cenić święty spokój Chyba peselica mnie dopada albo zmęczenie ogrodowe. A masa doniczek jeszcze czeka.

Zdjęcie z piłą, przy pracy, byłoby bezcenne


Ja na razie czuję napęd i wkurzam się, że są jakieś przestoje bo przecież gałęzie mogłyby być zmielone już w piątek a dziś mógłby wjechać koparkowy... a tu na wszystko trzeba kilka dni czekać. I tak dobrze, że znalazłam rębak, który pdzyjedzie wcześniej niż pod koniec września.

Przy okazji eM mnie zaskakuje - spodobały mu się obrzeża z kostki i jest szansa, że pozbędę się tych plastikowych . On też ma napęd i jeszcze w tym roku by rabaty wytyczał .

Ja mam wizję zakończenia prac w tym roku do połowy października. Zobaczymy.
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi
mrokasia
20190422 221525

Dołączył: 26 lip 2016
Skąd: na zachód od Warszawy
Posty: 12299
Dodany 09:12, 09 wrz 2019
jolanka napisał(a)
Ja tez mam „doświadczenie” z dołem z wapnem.
Znam to z opowieści rodziców:
Miałam chyba niecałe 3 latka kiedy bawiłam się z innymi dziećmi gdzieś przy domu. Mama pobiegła do domu po sweterek dla mnie. Wtedy to któreś z dzieci pokazało mi taki fajny dołek z białą masą a miały to być ... cukierki
Kiedy mama wróciła miałam pełna buzię tych „cukierków” czyli .... WAPNA
Było przerażenie, płukanie buzi, lekarz... wapno na szczęście było zleżałe więc nic mi się nie stało.
Strach, krzyki i dół z wapnem pamiętam,


Boszszsz, Jola, niezły hardcore!!! Dobrze, że nic Ci się nie stało!.
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi
mrokasia
20190422 221525

Dołączył: 26 lip 2016
Skąd: na zachód od Warszawy
Posty: 12299
Dodany 09:16, 09 wrz 2019
A tak w ogóle to zła jestem na siebie. Gałęzie do zmielenia leżą w trzech stosach, trochę wymieszane za sobą lilakowe i akacjowe. I właśnie uświadomiłam sobie, że te akacjowe mają nasienniki... Jak ja to razem zmielę i dam pod zaoranie to chyba sobie niezłe kuku zrobię???
Chyba poproszę pana rębakowego by mi najpierw zmielił te lilakowe co są na wierzchu i zrzucił na jedną pryzmę a te akacjowe oddzielnie. Ciekawe czy się zgodzi tak przebierać...
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 14460
Dodany 09:57, 09 wrz 2019 , edytowany o 09:59, 09 wrz 2019
mrokasia napisał(a)


Tak, rębak spalinowy. Właśnie martwię się jak to będzie z mokrymi gałęziami w sensie mokrymi od deszczu. Ale może do wtorku obeschną, u mnie już nie zapowiadają deszczu. Będę jutro dzwoniła do Pana i zapytam. Zobaczę co wyjdzie z tego rębaka i albo rozsypię to po działce przed oraniem razem z obornikiem i mączką bazaltową albo pójdą razem z ziemią do dołów po karpach albo sobie zmagazynuję na pryzmie, zleję mocznikiem i poczekam do wiosny.


Mokre od deszczu nie mają większego znaczenia, bo i tak drewno w środku jest mokre, bo świeże, pełne soków.
Broń bosze, nie rozsypuj po działce, bo zaczną ci wywalać choroby grzybowe i grzyby (opieńka) od świeżego drewna. Zrób pryzmę i najlepiej zlej gnojówką, nawet taką kilku dniową. W przeciwieństwie do mocznika, prócz dużej dawki azotu (niezbędnego do kompostowania) dostarczysz też bakterii i całej flory niezbędnej do turbokompostowania. Dobrze by było np. raz w miesiącu przerzucić pryzmę do góry nogami dla napowietrzenia i wyrównania w owej pryzmie procesu kompostowania.
O tyle to ważne, że w procesie kompostowania umierają patogeny, zwłaszcza grzybowe.

mrokasia napisał(a)
Nie, nie, nie żadnych haseł o znaleziskach!!! Bo mi stosowne służby robotę w ogrodzie zablokują! Ja już sobie sama (tzn. przy pomocy pana koparkowego) te doły wykopię.


Ponieważ o archeologii wiem co nieco to dodam, że nie tylko zablokują, ale każą jeszcze inwestować wykopki Oni tylko na to czekają, bo potrzebują sponsorów-inwestorów.

edit
siewki akacji łatwiej zlokalizować i wyrwać na bieżąco aniżeli odrosty. I tak wysiało się to co miało się wysiać.
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies