Kasia - my do bramy też się sami dokopujemy

Później jest droga prywatna, jakieś 500 metrów, droga "wspólna" - czyli niczyja

Następnie gminna, kolejne 2 tysiące metrów - ale też jakby "niczyja"

Później normalna droga, krajowa

Mam wrażenie, że ona też niczyja

Zapasy to podstawa
Hania - dzięki

Twój powrót jest najlepszym noworocznym prezentem
Jola - Sfochowana dostała do dyspozycji transporter - cel jest jeden: musi się w nim czuć bezpiecznie na tyle, żeby dało się kota w nim zamknąć i zawieźć do weta. Oszustwo jedno wielkie, ale się sprawdza, tylko czasu wymaga