Rzadko się zdarza, kiedy w połowie listopada jest tak sprzyjająca aura
Przejrzałam rabatki (w pogotowiu już niektóre roślinki

) wiążę hortki, robię porządki. Wszystko, co do schowania pod dach-schowane. Donice wymyte i zabezpieczone.
Wypadł dzisiaj czas ukradkowego palenia resztek, robimy tak z sąsiadami, he he

. Dym się snuł późnym wieczorem, nic nudniejszego jak pilnowanie ogniska. Z czołówką na głowie zbierałam liście spod magnolii. Podobno najszybciej się rozkładają? Gdzieś wyczytałam i chwilowo daję wiarę. Pięć worów, będzie kompostowanie
Żałuję, że fotek nie mam, ale lada dzień dostanę nowy aparat, a wtedy...zrobię dokumentację

Na przykład z porządkowania sznurków. Kto by pomyślał, że sznurek to taki istotny element w pracy w ogrodzie?