Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Projektowanie ogrodów » W zgodzie z lasem

W zgodzie z lasem

tulucy 12:40, 12 lis 2025


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 13595
Szaleństwo z tymi dębowymi liśćmi.
A ewentualnym wywracaniem krokusów się nie przejmuj, one znajdują swoją drogę ku światu nie pomnę, ile razy moje przekonywałam przy sadzeniu. To samo z szafirkami.
____________________
Łucja Nowe migawki
Eupraksja 17:08, 21 gru 2025

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 299
O, dziękuję Łucja za to info o krokusach, póki co jeszcze próbuję na nie uważać, ale im więcej przybywa cebulek, tym będzie trudniej. Tymczasem grudzień taki ciepły, że część cebulek - krokusów i tulipanów botanicznych, i jeszcze jakieś w donicach, ale tam nie jestem pewna co, wypuściła małe kiełki. Mam nadzieję, że wiedzą co robią

A liście dębowe jednak trochę zbieram na bieżąco z okolicy roślin i też tam, gdzie są posadzone cebulki, bo w miarę łapania wilgoci już się sklejają w mocną "foliową" warstwę. Idą więc do kompostownika na przekładkę z resztkami z kuchni. Przerzucałam teraz zawartość kompostownika i widzę, że po paru miesiącach z podobnej mieszanki z tej wiosny zrobił się już bardzo przyjemny kompost
____________________
Ewa W zgodzie z lasem na obrzeżach Kampinosu
Marcin89 17:34, 21 gru 2025


Dołączył: 18 gru 2012
Posty: 5316
Eupraksja napisał(a)
O, dziękuję Łucja za to info o krokusach, póki co jeszcze próbuję na nie uważać, ale im więcej przybywa cebulek, tym będzie trudniej. Tymczasem grudzień taki ciepły, że część cebulek - krokusów i tulipanów botanicznych, i jeszcze jakieś w donicach, ale tam nie jestem pewna co, wypuściła małe kiełki. Mam nadzieję, że wiedzą co robią

A liście dębowe jednak trochę zbieram na bieżąco z okolicy roślin i też tam, gdzie są posadzone cebulki, bo w miarę łapania wilgoci już się sklejają w mocną "foliową" warstwę. Idą więc do kompostownika na przekładkę z resztkami z kuchni. Przerzucałam teraz zawartość kompostownika i widzę, że po paru miesiącach z podobnej mieszanki z tej wiosny zrobił się już bardzo przyjemny kompost
Hej To piszesz, że kompost wyszedł przy obecności liści dębowych? Może w małej ilości mogą być? Bo spotkałem się z wieloma artykułami, filmikami, żeby absolutnie nie wrzucać liści dębowych: słabo się kompostują i spowalniają tempo kompostowania pozostałych "komponentów". No ciekawe, lubię takie eksperymenty i rozkminki
____________________
Ogród na balkonie * Ogród w malinówkach Marcin
Polon 18:00, 21 gru 2025


Dołączył: 20 kwi 2023
Posty: 1535
Wystartowały Ci cebulowe?
U mnie tylko czosnek jadalny wystawił kły. Mam pierwszy raz, to na razie obserwuję. Zawsze awaryjnie mogę korą obsypać.

Liści dębowych nie mam, więc akurat ten dylemat mnie omija. Wrzucam za to na kompost skorupy z orzechów laskowych. Zakładam, że w końcu się rozłożą. Dodatkowo dają trochę “struktury”, więc tak sobie kombinuję, że może lepiej się wszystko napowietrzy.

Wydaje mi się, że samo przerzucanie kompostu bardzo dużo daje. Ciekawe, jakie będziesz miała wnioski za rok
____________________
Malgo - u Polon
Eupraksja 09:11, 01 lut 2026

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 299
Marcin też tak zawsze słyszałam, o liściach dębów i orzecha włoskiego. Ale szkoda mi było tego towaru, bo u nas to co najmniej 90% materii liściowej. A ogród młodziutki i jeszcze nie bardzo jest co kompostować, choć potrzeby duże. I zaczęłam obserwować, że pod dębami na wierzchu owszem skorupa blokująca wzrost czegokolwiek, zwłaszcza pod tymi nieszczęsnymi amerykańskimi dębami czerwonymi. Ale pod tą foliową warstwą jest kolejna, warstwa pięknej próchnicy, która musiała powstać z tychże liści.
No i zaczęłam przeglądać ponownie internet, i owszem, większość stron powtarza w kółko, że się liście dębowe do kompostowania nie nadają, ale takie miałam odczucie, że to jest powtarzanie bez własnej weryfikacji. A pojedyncze wpisy znajdywałam, że ktoś próbuje je jednak kompostować z dobrym skutkiem. Więc próbuję i ja
____________________
Ewa W zgodzie z lasem na obrzeżach Kampinosu
Eupraksja 09:18, 01 lut 2026

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 299
Polon napisał(a)
Wystartowały Ci cebulowe?
Wydaje mi się, że samo przerzucanie kompostu bardzo dużo daje.


Małgosiu zgadzam się w 100%! Mieszają się składniki o różnej wilgotności, różnym stopniu rozkładu, napowietrza się kompost, różnica jest ogromna! Widzę to teraz bardzo w starym ogrodzie, gdzie zostawiłam kompostowniki i obecni lokatorzy wrzucają owszem materię, ale nie robią z nią nic więcej. I się okazuje, że po roku potrafią przetrwać w ogóle nie rozłożone te resztki, podczas gdy przerzucając mam już co przesiewać naprawdę po kilku miesiącach. Oczywiście wtedy jeszcze znaczna część urobku wraca do kompostowania, ale wygląda i tak zupełnie inaczej.

I jeszcze rozdrabnianie dużo daje, ale może właśnie dzięki temu, że takie rozdrobnione kompostujące się resztki w ogóle da się przerzucać, bo z kolei niepocięte łodygi splątują się i nie są przyjemne w pracy.

Co do łupinek - też je wrzucam. Z orzechów laskowych, włoskich, niesolonych pistacji. Moim zdaniem to naprawdę dobrze robi, kiedy rozsypywany kompost ma jeszcze takie drobne, nieprzerobione ale nie rzucające się w oczy fragmenty. Będą się dalej kompostować już na rabatach, uwalniając stopniowo cenne składniki, i tworząc sprzyjające warunki dla życia gleby, dla mikroorganizmów, dżdżownic itp.
____________________
Ewa W zgodzie z lasem na obrzeżach Kampinosu
Gosialuk 14:22, 01 lut 2026


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 6471
Liście dębowe kompostują się też, tylko wolniej niż reszta. Ja się nie przejmuję i daję wszystko jak leci z grabienia. U mnie i tak się resztki długo rozkładają, bo nie są pokawałkowane na drobne. Z moich obserwacji wynika, że konieczne jest odpowiednie nawilżenie - wtedy resztki się rozkładają. Jak jest za sucho - wysychają na siano. Takie siano najczęściej mam przy deskach, na brzegach kompostowników.
____________________
Gosia Bylinowa łąka
Eupraksja 21:37, 02 lut 2026

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 299
O, Gosia, to super że potwierdzasz, że można te liście wrzucać. Z wilgocią prawda, trochę chyba lepiej się sprawują kompostowniki, w których te deseczki są pod kątem i chyba więcej wody dostaje się też od boków.

A jeszcze dopiszę dla porządku, że mój kompost może ogólnie nieortodoksyjny, bo przesiewany przez kratkę o dużych oczkach, 2-3 cm, i ma z definicji dużo nierozłożonych fragmentów. Tak myślę, że to bardziej organiczna ściółka niż "nawóz". A dzięki wstępnemu przekompostowaniu bardziej estetyczna, niż jak to się robi w permakulturowych uprawach, rzucając po prostu odpadki na ziemię.
____________________
Ewa W zgodzie z lasem na obrzeżach Kampinosu
TAR 21:56, 02 lut 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13090
Na czesci dzikiej po jesieni mam dywany z lisci debowych. Nie zbieram ich, bo to czesc dzika. Po zimie praktycznie juz lisci nie ma. Jest za to piekna sciolka. Wiosna tam rosna dzikie kokwalie i konwalijki dwulistne. Ale u mnie jest wilgoc od bajora i duzo pada. Czesc lisci oczywiscie tez jest na rabatach ale i tam nie zbieram. Mam wysypane kora i tylko wzruszam pazurkami. A jest skorupka z lisci brzozowych, debowych i tego co opadlo z krzakow i drzewek. Materia organiczna naturalna.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Eupraksja 22:00, 07 lut 2026

Dołączył: 09 kwi 2025
Posty: 299
Tar, to zazdroszczę że tak szybko się to u Ciebie przerabia. Pewnie faktycznie kwestia mikroklimatu. No i druga rzecz - u nas rośnie sporo tych amerykańskich dębów czerwonych. O nich nawet czytałam, że ich inwazyjność w naszym klimacie wynika między innymi właśnie z tego, że mają takie "foliowe" liście, które na ziemi tworzą szczelną warstwę, uniemożliwiającą wzrost czegokolwiek innego. I to naprawdę u nas widać! Patrząc z okien domu widzę latem pod tymi czerwonymi dębami takie plamy praktycznie pozbawione runa leśnego. Rozpacz ogarnia na ten widok, najchętniej bym się ich w ogóle pozbyła... mimo że dorodne drzewa
____________________
Ewa W zgodzie z lasem na obrzeżach Kampinosu
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies