Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Projektowanie ogrodów » W zgodzie z lasem

W zgodzie z lasem

Magara 22:31, 17 mar 2026


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10010
Ewa, widzę, że chodzisz i pytasz więc temat dla Ciebie ważny

Mam linie kroplujące:
- na rabatach pod okapem domu (bo tam deszcze nie sięgają),
- na rabatach owocowych (truskawki/borówki/maliny),
- przy żywopłocie z pęcherznic - żywopłot to dla nas ważna sprawa.

Linie sobie leżą, a jak jest potrzeba to podpinamy węża i się podlewa Nie zabiera to dużo czasu. Z tego co kojarzę to Małżonek zainwestował w zegar więc nie ma ryzyka, że zapomni i woda się będzie lała bez sensu.

Moim zdaniem w ogrodach gdzie są różne potrzeby, system podlewania całościowego nie ma racji bytu. Rozłożona linia i obserwowanie potrzeb - styknie
____________________
Magara Magary Dramaty z Rabaty
Mary 23:06, 17 mar 2026


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3799
U mnie jest trochę takich odcinków linii kroplujących, do których można podłączyć węża.
Niektórych używam stale, np. w warzywniku, innych nieregularnie. Mam mieszane uczucia odnośnie tych linii.
____________________
Marysia - Ogród bez roweru
mirkaka 05:57, 18 mar 2026


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11403
LIDKA napisał(a)
Ja mam system nawadniający trawnik. Sterownik ma 6 sekcji. Jedną z nich wykorzystaliśmy do linii kroplujących pod tujami.
Chodzi sobie automatycznie tak jak ustawimy.

Na rabatach nie mam nic, stoję sobie z wężem czasami
Też myślalam nakupić linii, porozkładać. I podlączać wąż z wodą kiedy zajdzie potrzeba. Istnieje ryzyko że odkręce wodę i będzie się lała bez umiaru bo zapomnę. Są jeszcze takie sterowniki zakładane na kran ale nie sprawdzałam. Może dałyby radę wyłączyć wodę np po godzinie.


Właśnie u mnie tak się zdarzało że woda lała się całą noc, teraz nastawiam sobie budzik w telefonie, skleroza ..
____________________
Mirka Wszystkiego po trochu pomorskie
mirkaka 05:59, 18 mar 2026


Dołączył: 09 lut 2015
Posty: 11403
Mary napisał(a)
U mnie jest trochę takich odcinków linii kroplujących, do których można podłączyć węża.
Niektórych używam stale, np. w warzywniku, innych nieregularnie. Mam mieszane uczucia odnośnie tych linii.


U mnie podobnie, i uczucia mam też mieszane, wydaje się czasami że lanie z węża lepiej nawodni, a przynajmniej zwilży ściółkę, kompost i udostępni nawozy
____________________
Mirka Wszystkiego po trochu pomorskie
Polon 07:18, 18 mar 2026


Dołączył: 20 kwi 2023
Posty: 1541
Ewa, już piszę jak to jest u mnie. Będzie długo, bo jak się tak zastanawiam, to chyba dużo się u mnie “dzieje” w tym temacie

Mamy system automatyczny na 6-ciu osobnych liniach, z których 4 są na stałe do trawnika (zachwaszczony, ale zielony ) i te cztery są zakończone tryskaczami zakopanymi, wysuwanymi. Te 6 linii jest podpięte do studni i włącza się automatycznie, przy czym piąta i szósta są z możliwością dowolnego wykorzystania.

Piąta linia kończy się miejscem do podłączenia węża i tą na razie też wykorzystujemy do trawnika - wąż zewnętrzny, przenośny z tryskaczem.

Do szóstej również zakończonej złączką do węża, w zeszłym roku podpięliśmy linie kroplujące do rabat. Linie są poprowadzone na obecny układ rabat, a w miarę rozbudowy rabaty, te linie też można modyfikować (już zmienialiśmy), ważne, żeby nie przekroczyć maksymalnej długości.

Mamy też rozprowadzone w dwa miejsca zakopane linie do rozprowadzania wody zakończone zaworami z wyjściem do węża. Do nich podłączam wąż jak potrzebuję coś podlać tak nieplanowo i w ten sposób podlewam też wszystkie jadalne, sezonowe. Do jednego z nich podpinałam też taką sezonowo rozkładaną linię i tą musiałam ręcznie włączać i wyłączać (zdarzało się troszkę zapomnieć, ale bez dramatu ). Rośliny świeżo posadzone, w początkowym okresie podlewam ręcznie, dopiero zadomowione i tylko tam gdzie muszą być stale podlewane, staram się proces zautomatyzować.

Jak widzisz u mnie i docelowe i tymczasowe, automatyczne i ręczne, przenośne i stale

Moje wnioski:
1. System automatyczny jest super , ale ma sens na trawnik i na rabatach stałych, ozdobnych.
2. Rozprowadzenie wody po ogrodzie z możliwością podpięcia węża jest super , można w takim miejscu dać rozgałęźnik i mieć wejście jednocześnie do osobnego węża i np do linii uruchamianej ręcznie
3. Linie kroplujące są bardzo wygodne, choć mają pewne ograniczenia, np przy tych ze stałymi otworami leja co np 30 cm i nie zawsze trafiają idealnie w miejsce pod roślinę. Są też takie, że sama wstawiasz kroplowniki (mam takie niefirmowe, trochę się odkręcają).
4. Moja indywidualna opinia - dla mnie ważniejsze jest mniej ganiać z wężami i wszystko co pozwoli to ograniczyć jest lepsze.

____________________
Malgo - u Polon
mrokasia 10:37, 18 mar 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21032
Ewa, ja korzystam ze studni głębinowej - mam rozprowadzenie rurami pod ziemią i trzy puszki poboru wody na ogrodzie, do których podpinam węże ogrodowe a te podłączam do linii kroplujących rozłożonych na poszczególnych rabatach. W tym roku będę układała linie na kolejnych. Ponieważ korzystam z wody ze studni głębinowej to każda linia kroplującą ma reduktor ciśnienia. Daną rabatę podlewam co kilka dni przez ok.2 godziny - wydajność linii to ok. 4 l/h więc żeby sensownie podlać rośliny woda musi się sączyć przez dłuższy czas.
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
TAR 10:49, 18 mar 2026


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13103
Ja mam wypuszczone 3 krany ogrodowe. Do jednego mam zalozony trojnik i przypinam weża jak potrzebuje wode np. do konewki lub zalania dolka a oprocz tego jest podpieta linia kroplujaca zamykana recznie zaworem. I mnie to wystarczy. Właczamy zazwyczaj jak siedzimy popoludniami na tarasie, kiedy sie zwijamy wylaczamy kranik. Podlewanie trwa od 2 godzin, czasem dluzej, tam moze sie lac do oporu. Potrzebowalam linie tylko na jednej rabacie. Chcoc teraz stwierdzam, ze na takich 2 mniejszych tez by sie przydala ale to male rabaty i po prostu kłade weza w rabacie i woda sie leje. Tez mam studnie glebinową.
U siebie nie widzialam sensu robienia nawadniania ogrodu. Ale u Ciebie suchosci, podobnie jak u Izy Ursy. Ona ma na calosci chyba nawodnienie. Na pewno na wszystkich rabatach.
____________________
Ogrod nad bajorkiem
Judith 18:21, 18 mar 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13598
Ja testowałam linie kroplującą i stwierdziłam, że nie jest to rozwiązanie dla mnie. U mnie się to nie sprawdziło.

Ale mam nawadnianie w prawie całym ogrodzie. A jak to jest zrealizowane:
1. Do kilku miejsc (chyba 7?) mam poprowadzone rurki w ziemi. W tych punktach są puszki w ziemi. W wpuszkach są kraniki z zaworami (jeden lub dwa kraniki w jednej puszce).
Rurki w ziemi rozprowadzane były w większości już po założeniu ogrodu bez strat dla niego
2. Od tych puszek mam rozprowadzone NA ziemi rurki z niziutkimi podlewaczkami wbijanymi w ziemię.
3. Na kranie wyprowadzonym z domu (kran na ścianie) mam zamontowany rozgałęziacz z 5 kranikami od których idą rurki zakopane w ziemi (te z punktu 1 ).

Nie jest to podlewanie automatyczne, ale odpalam sobie ręcznie dowolną sekcję (czyli odkręcam jeden z kilku kraników na kranie głównym na zewnątrz budynku), ustawiam budzik i leję np. 20 minut. Zakręcam i odkręcam kolejną sekcję (rabatę). Jedna sekcja to kilka podlewaczek wbitych w ziemię.
Gdy potrzebuję dolać więcej ręcznie tu i tam - wypinam rurkę i wpinam wąż na kołowrotku.
Trawnika nie podlewam z zasady, podlewaczki są tylko na rabatach.

To wersja budżetowa wymagająca spacerów do kraników co 20 minut .

EDIT: takie o są moje podlewaczki:


Się toto kręci i podlewa nisko a szeroko
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
mrokasia 19:34, 18 mar 2026


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 21032
To ja jeszcze dodam, że w zeszłym sezonie w niektórych miejscach w liniach wpięłam takie okrągłe mini zraszacze, które znacznie szybciej nawadniają dane miejsce.
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.I ;Ogrodowe marzenie Mrokasi cz.II na zachód od Warszawy
Judith 20:01, 18 mar 2026


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 13598
Kasia, poka jakie masz? Jak moje czy inne?
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies