Gdzie jesteś » Forum » Projektowanie ogrodów » Ogrodowe marzenie Mrokasi

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogrodowe marzenie Mrokasi

Martka 21:15, 20 mar 2023


Dołączył: 10 wrz 2015
Posty: 7135
Mrokasiu, sprzątanie załatwiam plastikowymi grabiami takimi od liści. Nie jest to jednak sterylne wycackanie, pozwalam drobnym resztkom pozostać na rabacie i nie przejmuję się, wiatr i czas zrobi swoje Do worków nie wkładam, od roku tnę, ale wcześniej związywałam w snopy i takie snopy ścinałam, a potem tez snopy wiązałam w większe snopy i ładnie powiązane "szyneczki" - bez worków - wykładałam przed dom. Panowie zabierali, chyba nawet wygodniej im było niż z workami.
Nie ścinam zimą, bo nie chcę tracić przesłony. Coś za coś.
Sama chętnie bym poznała patent na wyczyszczone rabaty...
antracyt 09:27, 21 mar 2023


Dołączył: 15 maj 2019
Posty: 11928
Helen napisał(a)

Miałam gotowe sadzonki.

Kurcze, to może jakieś późne odmiany miałaś.
____________________
Zuzanna Zieleń, drewno i antracyt , Ogród wakacyjny
mrokasia 11:01, 21 mar 2023


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 18329
ajka napisał(a)


A potem całość palimy, szkoda czasu i energii na pakowanie do worków.


U nas nie wolno palić odpadów ogrodowych. Jeszcze jakieś małe ognisko z patyczków by może przeszło, ale nie wyobrażam sobie spalenia góry miskantowej słomy. Zresztą nie za bardzo miałabym na to miejsce. Także zazdroszczę takiej możliwości.

Agatorek napisał(a)


Nie wyobrażam sobie 4 miskantow na 1 metrze. Trzeba by chyba sprawdzić cały projekt pod tym względem, po co ta koleżanka ma kupować tyle roślin? Albo od razu całą ilość roślin podzielić na 4

Kasiu, przypominam się nieśmiało w sprawie kawałka miskanta. Chyba że już został eksmitowany

A odnośnie sprzątania, to może trzeba dobrze je związać w dwóch miejscach i dopiero ciąć?


Tiaaa, w całym projekcie ma takie kwiatki . Kolejny przykład to przywrotniki - te chyba były po 6szt na m2. Ale koleżanka jest przytomna i wie, że wszystko ma podzielić przez 4 .

Na miskanta się szykuj .

A jeśli chodzi o sprzątanie to póki co najlepiej się u mnie sprawdza praca w duecie z eMem. W zeszłym roku poszło nam bardzo szybko. Ale w tym roku musiałam działać w zasadzie sama bo eM nie miał czasu.
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi okolice Warszawy
mrokasia 11:04, 21 mar 2023


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 18329
Martka napisał(a)
Mrokasiu, sprzątanie załatwiam plastikowymi grabiami takimi od liści. Nie jest to jednak sterylne wycackanie, pozwalam drobnym resztkom pozostać na rabacie i nie przejmuję się, wiatr i czas zrobi swoje Do worków nie wkładam, od roku tnę, ale wcześniej związywałam w snopy i takie snopy ścinałam, a potem tez snopy wiązałam w większe snopy i ładnie powiązane "szyneczki" - bez worków - wykładałam przed dom. Panowie zabierali, chyba nawet wygodniej im było niż z workami.
Nie ścinam zimą, bo nie chcę tracić przesłony. Coś za coś.
Sama chętnie bym poznała patent na wyczyszczone rabaty...


Ja z tym wiązaniem w snopy sobie nie radzę bo te moje miskanty to szerokie potwory. Ale pewnie jest to niezły sposób.
Eh, to chyba jak z różanymi kolcami - trzeba pokochać .
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi okolice Warszawy
mrokasia 11:10, 21 mar 2023


Dołączył: 26 lip 2016
Posty: 18329
Dziewczyny, mam prośbę o poradę - co byście zrobiły?
Otóż usycha mi moja wielka karagana, ta w murowanej donicy. W zeszłym roku prawie cała lewa połowa krzewu nie obudziła się po zimie. Krzew jest ogromny, ma chyba z 50 lat. Bardzo go lubię mimo, że kwitnie na żółto .
Nie wiem jaka jest przyczyna usychania. EM mówi, że jakieś 20 lat temu też marniała i przyciął wówczas cały krzew do wysokości mniej więcej kolana i pięknie odbił.
Więc - przymierzamy się do kolejnej operacji przycięcia. I teraz zastanawiam się czy znów przyciąć całość na wysokość kolana czy może zostawić kilka żywych gałęzi? Co myślicie?
____________________
Kasia - Ogrodowe marzenie Mrokasi okolice Warszawy
Agatorek 12:39, 21 mar 2023


Dołączył: 17 gru 2020
Posty: 13376
Ja bym przycięła po całości. Wydaje mi się, że tak będzie ładniej wizualnie.

W tym roku dałam radę sama przyciąć trawy, ale tylko parę sztuk mam wielkich . Reszta jeszcze do opanowania . Ale widzę, że ładnie przyrastają, więc kupiłam sobie nożyce akumulatorowe do traw, w końcu.

Po miskanta oczywiście się wybieram
____________________
Agnieszka ***** Ogród z zegarem ***** Pura vida Kostaryka ***** Hawaje
Judith 12:52, 21 mar 2023


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10334
mrokasia napisał(a)
Dziewczyny, mam prośbę o poradę - co byście zrobiły?
Otóż usycha mi moja wielka karagana, ta w murowanej donicy. W zeszłym roku prawie cała lewa połowa krzewu nie obudziła się po zimie. Krzew jest ogromny, ma chyba z 50 lat. Bardzo go lubię mimo, że kwitnie na żółto .
Nie wiem jaka jest przyczyna usychania. EM mówi, że jakieś 20 lat temu też marniała i przyciął wówczas cały krzew do wysokości mniej więcej kolana i pięknie odbił.
Więc - przymierzamy się do kolejnej operacji przycięcia. I teraz zastanawiam się czy znów przyciąć całość na wysokość kolana czy może zostawić kilka żywych gałęzi? Co myślicie?

Masz dwie opcje: albo mieć krzywulca (może mieć swój urok), albo możesz zaryzykować i przyciąć po całości. Wówczas będziesz dłużej czekać na kwitnienie lub podejmiesz ryzyko (raczej niewielkie?), że nie odbije.
Innych opcji nie dostrzegam . Jak to mówiła niejaka Villas - musisz to rozważyć we własnym serduszku .
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Kasya 13:00, 21 mar 2023


Dołączył: 22 mar 2014
Posty: 42777
mrokasia napisał(a)
Dziewczyny, mam prośbę o poradę - co byście zrobiły?
Otóż usycha mi moja wielka karagana, ta w murowanej donicy. W zeszłym roku prawie cała lewa połowa krzewu nie obudziła się po zimie. Krzew jest ogromny, ma chyba z 50 lat. Bardzo go lubię mimo, że kwitnie na żółto .
Nie wiem jaka jest przyczyna usychania. EM mówi, że jakieś 20 lat temu też marniała i przyciął wówczas cały krzew do wysokości mniej więcej kolana i pięknie odbił.
Więc - przymierzamy się do kolejnej operacji przycięcia. I teraz zastanawiam się czy znów przyciąć całość na wysokość kolana czy może zostawić kilka żywych gałęzi? Co myślicie?

Nie wiem co lepiej
Ale ja bym zostawiła ze 3 gałęzie sterczące nad całością żeby się nagle tak łyso nie zrobiło
____________________
pozdrawiam i zapraszam do ogladania moich zmagań z naturą Sezon 2020-2023 / Sezon 2016-2018 / Sezon 2014-2015
Agatorek 13:08, 21 mar 2023


Dołączył: 17 gru 2020
Posty: 13376
No to masz już rady, wszystkie inne, jak to na forum
____________________
Agnieszka ***** Ogród z zegarem ***** Pura vida Kostaryka ***** Hawaje
Judith 13:43, 21 mar 2023


Dołączył: 23 lis 2017
Posty: 10334
Agatorek napisał(a)
No to masz już rady, wszystkie inne, jak to na forum

No tak: tnij, nie tnij, zdecyduj sama
____________________
Judith Z centrum wielkiego miasta na obrzeża małego miasteczka *** Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies