Wyszukiwanie dla 'trawy'

Artykuł został opublikowany w miesięczniku "Zeleń to życie" - sierpień 2013 r. pod tytułem "Słodka jak miód"

Monarda to atrakcyjna, letnia bylina o pięknych, wargowych kwiatach przypominających zwichrzoną główkę (niejednokrotnie podwójną), aromatycznych liściach i kwadratowych łodygach, znana pod nazwą bergamotka lub pysznogłówka. Są uprawiane w ogrodach w Polsce od dawna. W okresie okupacji sporządzano z ich liści namiastkę herbaty.

Nazwa monarda pochodzi od nazwiska lekarza-botanika dr Nicholasa Monardes z Sevilli, który opisywał w XVI wieku florę Ameryki. Nazwa "bergamotka" pochodzi od cytryny Citrus bergamia, do której jej zapach jest podobny lub też wg innych źródeł, od włoskiego miasta Bergamo.

Żywopłoty liściaste są tanie i łatwe do wykonania, stanowią tło dla roślin rabatowych, zasłonę i przegrodę przed wzrokiem sąsiadów i przed zimnymi wiatrami, są więc w ogrodzie niezbędne. Stanowią także ważne schronienie dla ptaków, a więc są doskonałe również ze względów ekologicznych.

Wczesna wiosna i późna jesień to dobra pora na sadzenie żywopłotów liściastych z gołym korzeniem. Oferta w szkółkach jest wtedy bogata. Sadzonki takie często leżą zadołowane w ziemi i powiązane w pęczki. Jeśli chodzi o cenę - również jest korzystna. To najtańszy żywopłot, co jest bardzo istotne, gdy mamy do obsadzenia dużą działkę.

Trawy ozdobne są wspaniałym i wdzięcznym dodatkiem dla podkreślenia urody wszystkiego, co w ogrodzie rośnie. Na pewno się nie pomylę jeśli stwierdzę, że ogród stanie się magiczny, gdy je posadzimy. Wielokrotnie się o tym przekonałam, że wystarczy dodać kilka zjawiskowych kęp i metamorfoza gotowa.

Przekonajcie się na pewno na przykładzie własnego ogrodu, gdy tylko zastosujecie w kompozycjach trawy. Są one w stanie wprowadzić na nasze rabaty ruch, delikatny pokrój, efekt poświaty i doskonałą fakturę. Żadna inna roślina tego w tak doskonały sposób nie zrobi.

Polecane przeze mnie gatunki traw znajdują się w artykule Jakie gatunki wybrać.

W nadchodzącym Nowym Roku 2013 życzymy Wam wielu sukcesów w ogrodowych zmaganiach, bo każdy z nas jakieś nowe plany ma, siły młodości oraz wszelkiej pomyślności, samych spokojnych, pogodnych dni.

Aby kwiaty obficie kwitły i pokazały swoją urodę, aby szkodniki i choroby nasze ogrody omijały. Mnóstwa wzniosłych, cudownych chwil podczas pracy w ogrodzie i nie tylko.

Życzymy Wam, aby w tym porywie działań znalazła się też czasem chwila wytchnienia, odpoczynku, zadumy nad tym co tworzymy, zachwytu nad przyrodą. Życzymy Wam także szczęścia rodzinnego i sukcesów zawodowych.

Wielki Pawilon jest zawsze nieodłączną częścią wystawy Chelsea Flower Show. Można tutaj zobaczyć głównie kolekcje roślin z różnych znanych i mniej znanych szkółek, w tym wiele nowości, które zostały wykorzystane w kompozycjach roślinnych ogrodów pokazowych.

W 2012 roku było sporo roślin egzotycznych, bajecznie kolorowych, kwitnących roślin cebulowych (hiacyntów, lilii, narcyzów i czosnków), dzikich roślin które spotykamy na naturalnych stanowiskach, mnóstwo róż, skrętników, owadożernych oraz topiarów z bukszpanu. Jak widać są one modne i polecane do stosowania w ogrodzie i uprawy w warunkach domowych.

Co roku mam postanowienie, aby przynajmniej jakąś jedna grupę roślin lub jeden temat z Wielkiego Pawilonu sfotografować dokładnie i całościowo. W 2011 roku była to kolekcja lilii, a w 2012 zamiast kwiatów zainteresowały mnie liście. A jeśli liście, to oczywiście hosty. To zadanie mi się udało. W hostach nowości jednak nie zaprezentowano.

W następnym odcinku relacji z zeszłorocznej wystawy Chelsea Flower Show przedstawię kolejne małe, imponujące, cztery ogrody pokazowe, które wizualnie radykalnie się między sobą różnią. Większość odwiedzających z przyjemnością je oglądała, aby dowiedzieć się, co nowego pokazano w "ogrodowej modzie".

Chociaż te cztery ogrody były zasadniczo różne, to jak w poprzednich odcinkach wspomniałam, miały część wspólną: zostały zdominowane przez skupiska roślin zielnych przypominających naturalną, angielską wieś. Chociaż normalnie w ogrodzie taki doskonały stan, jaki zaprezentowano na wystawie, ciężko byłoby utrzymać, to jednak warto pokazać to zwiedzającym.

Po raz pierwszy zaprezentowano ogród piętrowy, po raz pierwszy wykorzystano campingową przyczepę i po raz pierwszy pozwolono osobom niepełnosprawnym wziąć bezpośredni udział w tworzeniu ogrodu na Chelsea. Nie po raz pierwszy królował rustykalny styl i nostalgia w kolorystyce nasadzeń. Chelsea Flower Show 2012 była w harmonii z naturą.

Jesień jest jedną z najpiękniejszych pór roku jeśli chodzi o wybarwienie liści drzew i krzewów ozdobnych. Nie ma sobie równej. Do niedawna wybór był niewielki, ale to się zmieniło i od kilku lat mamy czym się cieszyć. Ja także coraz chętniej wykorzystuję atrakcyjne drzewa i krzewy, które w połączeniu z kwitnącymi późnym latem i jesienią hortensjami, ozdobnymi trawami i bylinami, dają naprawdę spektakularny efekt.

Co więcej, zaczęłam uważać takie ogrody za najładniejsze. Chyba się ze mną zgodzicie, że jaskrawo ubarwione liście, w połączeniu ze zwiewnością traw i malowniczością astrów, dzielżanów, języczek, sadźców i innych jesiennych kwiatów, potrafią zawrócić w głowie i sprawić, że wielki uśmiech pojawia się na naszych twarzach.

Liście drzew i krzewów wybarwiają się w kilku zasadniczych kolorach: żółtym, czerwonym - oczywiście w różnym natężeniu i w różnych odcieniach. Ponadto w brązie i fiolecie. Zważając na to właśnie, dobieramy do ich towarzystwa pozostałe rośliny. Najlepiej, aby były to kolory kontrastowe lub stopniowane w różnych odcieniach.

Kiedy jesień nadchodzi i krótkie, deszczowe dni, wyraźnie tracę grunt pod nogami i napada mnie chandra. I wtedy lekarstwem stają się zdjęcia. Magiczne, kolorowe obrazy, zwiewne rabaty i falujące morzem traw ogrody preriowe.

Takie są właśnie kwiaty i rabaty jesieni. Niezwykłe, zachwycające, które pozwalają mi przetrwać ten ciężki okres. Aby nas zachwyciły muszą być atrakcyjne. Ale o to nietrudno.

Kwiaty jesieni mają jesienne barwy, a więc ciepłe czerwienie, pomarańcze i żółcie z odrobiną fioletu i błękitu. A do tego trawy - niesamowite widoki spowite szronem lub mgłą. I za to właśnie jesień da się lubić.

Pewnego wrześniowego poranka, kilkaset metrów od hotelu, w którym nocowaliśmy w Niemczech, zawitaliśmy do dużego centrum ogrodniczego o nazwie Bellandris Arkenau.

Była to dla nas wielka niespodzianka, bo nikt się tego nie spodziewał. Zaparkowaliśmy i z wielką radością udaliśmy się po koszyki. W przepastnych alejkach buszowaliśmy między ciekawymi artykułami.

Kolejna część relacji z Chelsea Flower Show 2012 przedstawia cztery ogrody, w tym trzy złote medale. Pierwsze trzy ogrody mają jedną cechę wspólną: nostalgiczno - romantyczny charakter, spokój i harmonię z naturą, poprzez wykorzystanie dzikich roślin i takie ich posadzenie i połączenie, aby widz myślał, że znajduje się na łące lub brzegu lasu.

Czwarty ogród ma dużo głębszą wymowę. Stworzony przez koreańskiego artystę, ale nie ogrodnika, ani architekta krajobrazu, zdobył złoty medal dzięki poważnej idei przedstawienia tragedii wojny koreańskiej w latach 1950-1953 oraz sił przyrody, która potrafi odrodzić się ze zgliszczy.