Kompozycja w dużej donicy Wyjazd na Targi IPM Essen 2012 zaplanowałyśmy z Hanią już jesienią. Ponieważ dokładne obejrzenie wszystkich stoisk wystawowych i zrobienie zdjęć w ciągu jednego dnia graniczyłoby z cudem, zaplanowałyśmy wizytę od razu dwa dni. Szczegółowe informacje o idei tych targów opisałam w artykule tutaj.

Dodam tylko, że jak co roku jej organizatorzy czekają na zaprezentowanie trendów, pomysłów na produkty i obiecujących strategii sprzedaży towarów, roślin i usług związanych z ogrodnictwem i produkcją artykułów dekoracyjnych. Oferta jest ciągle poszerzana o nowych przedsiębiorców, prezentacje nowych odmian i trendów, pokazy wiodących florystów organizowane na żywo w Green City. Ten biznes kwitnie i obiecująco się rozwija.

Dziś przedstawię całą naszą wędrówkę po wystawcach na Essen 2012. Z planem w ręku rozpoczynamy od hali nr 12. Od razu radość w moich oczach, bo zobaczyłam producentów strzyżonych bukszpanów. Począwszy od kulek, bonsai, kulek na pniu, a na stożkach skończywszy. Wszystkie zdrowe i równiutkie. Ach gdyby u nas takie były w ciągłej sprzedaży. Marzenie niestety. Nie wiem dlaczego, ale taki zielony i "kulkowy" widok działa na mnie bardzo uspokajająco. Oprócz bukszpanów, zauważyłam także nieco mniej długowieczne formy wykonane z cyprysików Lawsona.

Hamamelis intermedia "Arnold Promise" Idziemy dalej i widzimy z daleka kolory, ale nie tak wyraziste. Okazuje się, że to kwitną oczary. Moim zdaniem ich wartości dekoracyjne w "żywym" ogrodzie przedstawiają się znacznie lepiej, niż w skąpo oświetlonej hali. Bardzo żałuję, że zdjęcia nie mogą oddać prawdziwych walorów tych krzewów. Marzyłam o nich i wreszcie je mam.

Hala z materiałem szkółkarskim jest bardzo różnorodna, bo obok młodych roślin (z sadzonkami włącznie), można spotkać kilkudziesięcioletnie formy bonsai, głównie z cisa, grabów, ale też z drzew oliwnych, eksponowanych głównie przez producentów z Włoch. Kolejne bukszpany, w znakomity sposób pokazane - ubrane w wierzbowe patyki, które niczym kryza oplatają obłe kształty zimozielonych kul. Widziałam coś takiego pierwszy raz. Pomysł wart skopiowania przy okazji wykonania świąteczno - wiosennych dekoracji.

Potem galeria kwitnących kamelii - mam kolejną kolekcję zdjęć zarówno kwiatów pełnych, jak i pojedynczych. Kolorystyka bardzo bogata. Za nimi wiosenne drzewa i drzewka o ozdobnych kwiatach. No nigdy nie widziałam tyle kwitnących gatunków naraz. Kolekcję rozpoczyna Viburnum farreri "Candidissimum" o delikatnych, białych, kulistych kwiatkach, Viburnum tinus "Spirit", Hamamelis integra "Arnold Promise", a na końcu jaskraworóżowe ciemierniki Helleborus "Winter Beauty" i na końcu znowu bukszpanowe kulki. Przyznam, że to mnie bardzo ucieszyło. Kulek nigdy za wiele, pomieszczą się jak trzeba.

Dekoracje Spodobały mi się różne propozycje gotowych dekoracji dla kwiaciarni. Klienci mogli od razu zawierać transakcje handlowe i zamawiać towar bezpośrednio od wystawcy. Piękne były zarówno pojemniki, jak i rośliny. Dodatkowo zastosowano kurki i kogutki oraz inne kolorowe ptaszki w wielkim wyborze. Do tego barwne szkło i drobiazgi na wielkanocny stół.

Zaprezentowano spore stoisko z roślinami wodnymi. Pokazano szerokie, szare i grafitowe misy do zakładania miniaturowych ogródków wodnych na balkonie, obsadzone roślinnością i ofertę bylin wodnych. Zauważyłam Scirpus cernuus, podobny do buraczków Rumex sanquinea, Acorus gramineus i wiele, wiele innych.

Za wodnym światem znowu świat pachnących krzewów przedwiośnia i uroczy zapach unoszący się wokół. Do towarzystwa ustawiono wrzośce, ciemierniki i mało znaną Exochorda racemosa "Niagara" o białych kwiatach. Obok Prunus persica "Melred", Prunus kurilensis "Brillant", Magnolia "Sunrise", rzadko spotykany Cercis chinensis "Avondale" i Mahonia "Winter Sun". W tym zestawie zaprezentowano jeszcze Prunus glandulosa "Alboplena" o delikatnych niczym migdałek, ale białych kwiatkach, rozmieszczonych równomiernie na gałązkach. Zachwycające, małe drzewko, bardzo urokliwe. Oczywiście powinnam tutaj wspomnieć także o efektownej magnolii "Satisfaction" z dwubarwnymi eleganckimi kwiatami oraz trzmielinie "Silvercarpet".

U góry Erysimum POEM TM Lilac, po prawej biała Lobularia "Snow Princess", ciekawe liście Pulmonaria "Majesty", a po lewej Iberis sempervirens i niezapominajki W tej hali na uwagę zasługuje wzbudzające duże zainteresowanie stoisko firmy Cottage Garden. Na ekranie wyświetlano zdjęcia z angielskich ogrodów, a na parapetach ustawiono duży wybór romantycznych roślin do zastosowania w takim ogrodzie. Obok ustawiono stolik roboczy do przesadzania roślin i specjalny ubiór dla ogrodniczki wraz z potrzebnymi narzędziami. Bardzo nam się to spodobało. Stały także stylowe kaloszki. Rośliny w większości srebrnolistne, jak Artemisia czy Lavandula.

Potem zachwyciłyśmy się wielkością cebul i innych organów podziemnych takich roślin jak: Hipeastrum, Crinum, Colocasia, Eremurus. Za nimi podziwiałyśmy ustawione w szachownicę iglaki i meble, obłożone rojnikami i rozchodnikami niczym na zielonym dachu. Fajny pomysł. Obok nich piękne okazy obuwika.

Nie zabrakło wystawców i hodowców róż, zarówno na kwiat cięty, jak i do ogrodu. Pojawiły się wiodące, światowe firmy: David Austin, Rose Tantau, Kordes i inne. Pokazywano także róże miniaturki do uprawy w doniczkach na patio.

Domki dla owadów Na szczególną uwagę zasługuje widoczna z daleka Prunus persica "Taoflora Red" o kolumnowych gałęziach i ciemnoróżowych różyczkach. Zachwycające drzewko do małych ogrodów i widoczne z daleka. Warto zakupić. Obok nich feeria barw magnolii, pigwowców (w tym kremowy), kolejnych wiśni i wielka paulownia omszona z równie wielkimi kwiatami na szczycie drzewa. To rzadki widok oglądać je w zimie.

Obejrzałyśmy różne odmiany różaneczników, a obok nich roślinność w ogrodzie przyjaznym pszczołom i innym owadom pożytecznym. Ustawiono tam dwa urokliwe owadzie hoteliki. Pomysł wart stosowania w naszych pachnących, bogatych w roślinność ogrodach.

Za chwilkę znów niespodzianka - Cercis chinensis "Shirobana" o białych kwiatach na gołych gałązkach. Potem ciekawe odmiany sosen o kolorowych, dość pstrokatych igłach. Np. Pinus sylvestris "Wintergold", Pinus parviflora "Fukai SDL", Pinus cembra "Aurea" i coś liściastego: Diervilla sessifolia "Cool Splash" - niewielki krzew o biało obrzeżonych listkach i trąbkowatych, żółtych kwiatkach.

W zapachu lilaków przechodzi się tutaj do kolejnej hali, gdzie na samym początku powaliły mnie na kolana ogromne, w uroczy sposób przystrzyżone kule. O dziwo posadzono je w wielkie pojemniki. Obraz ten przypominał podniebny ogród na dachu, z zastosowaniem wielkich okazów.

Potem kolejny pomysł, który pewnie zaraz u nas "chwyci" i zaczniemy to produkować albo sprowadzać. Mowa o osłonach z kolorowej agrowłónikny dla delikatnych roślin tarasowych lub innych, które trzeba chronić przed zdradliwymi przymrozkami. Osłony te miały zamki błyskawiczne umożliwiające wietrzenie w dzień, a ochronę w nocy.

Osłonka i cieniówka dla roślin sezonowych Kolejny pomysł to osłona - daszek do ochrony sezonowych roślin kwitnących (typu petunie) przed ulewnymi deszczami. W przypadku deszczu lub gradu ustawia się je nad roślinami i kwiaty nie zostaną zniszczone. Daszki te mogą też służyć jako cieniówki.

Za nimi były storczyki, bugenwille, podziwiałyśmy kolorowe lilie, kolekcję miniaturowych agaw i cytrusowe drzewka, ale nie takie normalne, a "Variegata". Co ciekawe owoce również były "ciapkowane". Czegoś takiego chyba jeszcze świat nie widział. A my z Hanią na pewno.

Dla miłośników storczyków ogrodowych także zaprezentowano ciekawą ofertę. Oprócz ogrodowych obuwików zauważyłam kolejne storczyki do ogrodu - Bletilla striata "Purple". Te ciekawe orchidee miały prawie czarne kłącza wyglądające zupełnie jak cebulki i różowe kwiaty (pachnące), a dla kontrastu zostały posadzone w jaskraworóżowe donice typu misy. Bletilla wymaga chłodnego stanowiska w ogrodzie, ale może też być uprawiana w domu. Nie lubi pełnego słońca.

Tę niesamowitą ofertę przedstawiła firma Phytesia specjalizująca się w hodowli in vitro i sprzedaży storczyków gruntowych rodzajów: Bletilla ,Calanthe, Cypripedium, Dactylorhiza, Epipactis, Gymnadenia, Pleione, Pogonia i Spiranthes.

Kolorowe gazanie Przeszłyśmy przez gąszcz roślin tarasowych i odnalazłyśmy polską część targów Essen. Nie mogłyśmy ominąć stoiska naszych znakomitych szkółkarzy, a wśród nich szkółkę Szmitów z Pęchcina. Po małej "pogaduszce" i odpoczynku ruszyłyśmy dalej. Znowu kolejne kolekcje, ale najpierw zielony samochód - rzeźba.

W zeszłym roku i w tym także zainteresowały mnie oferty producentów roślin sezonowych na balkony i tarasy. Były to m.in. rośliny z rodzajów Argyranthemum, Gazania, Zantedeschia, Osteospermum, Primula, Begonia. Spora oferta egzotycznych, domowych roślin doniczkowych np. Peperomia, Anthurium, Kalanchoe, Hypoestes, Primula malacoides, Schlumbergera i raj dla miłośników storczyków Phalaenopsis. Nie przesadzę jeśli powiem, że kolorów zliczyłam co najmniej trzydzieści, a może i więcej.

Podziwiałyśmy też kwitnące, okazałe dalie, choć zdjęcia nie bardzo nam wychodziły. Uparłam się, aby je wszystkie sfotografować. Bogato były reprezentowane hibiskusy i pelargonie z grupy angielskich.

Z nowości balkonowych i nie tylko, wymienię śliczną hybrydę Lobularia "Primavera Princess" o listkach żółto obrzeżonych, delikatnie różową Primula "Romance", Iberis "Candy Ice" i cieniowaną Primula Belarina "Pink Champagne", Gerbera EVERLAST "Honey" i "Ruby", Argyranthemum "Sole Mio Impr.",Calanchoe "Paris Evergreen".

Kolejne mistrzowskie zestawienie Stoisko tej firmy w zeszłym roku było najładniejsze, w tym także. Po prostu "powalało na kolana" i zachwycało pomysłowością. Kolorystyka roślin świetnie dobrana, kompozycje także - wzór do naśladowania. Wśród roślin - nie nowości - należałoby wymienić: Erysimum "Winter Moon", "Zwerg", POEM TM "Lilac", następnie niesamowite, kremowe prymulki o kwiatkach niczym miniaturowe różyczki, Euphorbia x martinii "Antigone" o zielonkawych kwiatkach, srebrne Leucanthemum "African Eyes", Heuchera "Black Knight", bordowa, prawie czarna Primula Belarina "Valentine", ciemnoniebieskie Primula "Cobalt Blue" i "Amethyst Ice", żółta Buttercup Yellow", Pulmonaria "Majesty", Iberis "Snow Princess", mieszańcowa, mała Bergenia "Rosenkristall", Chrysanthemum Yahoo TM "Apricot", Heuchera "Midnight Rose" i "Creme Brulee". Także kolekcja niecierpków, powojników, Argyranthemum, Solenostemon, Verbena, Macardonia, Phormium, Brunnera "Looking Glass", Clematis BOULEVARD TM "Aneta"oraz Calibrachoa.

W osłupienie wprawiło mnie stoisko z "bronią biologiczną", czyli żywymi owadami pożytecznymi, które oczywiście sfotografowałam w miarę możliwości mojej lustrzanki, dodam, że w niezbyt sprzyjającym oświetleniu.

Phalaenopsis Następnie podziwiałyśmy kolekcje storczyków rodzaju Dendrobium i Phalaenopsis, driakwi (Scabiosa), pachnących groszków (Lathyrus odoratus), roślinkę skalną o nazwie Aurinia saxatilis "Summit", jeżówkę (Echinacea Sombrero "Salsa Red"), anemonów, ozdobnych kapust, jaskrów (Ranunculus asiaticus). W kolejnym boksie chyba nowość - Petunia "Bally Soft Pink" (bladziutki róż) i "Marisco" - zupełnie czarna i malutka. Bardzo ładne obie, choć ciężkie w zestawieniach bylinowych.

I tak nam upłynął pierwszy dzień zwiedzania wystawy. Następnego zostało dwie hale, ale wczesnym rankiem udałyśmy się najpierw na zwiedzanie pobliskiego ogrodu miejskiego o nazwie GRUGAPARK Essen. Ale co tam widziałyśmy ciekawego, opiszę w zupełnie oddzielnym odcinku mojej relacji.

A teraz dalszy ciąg opowieści o kwiatach i bukietach.

Ostatnie hale i ich niewielka powierzchnia pozwoliła nam na zwolnienie tempa, bo nogi po tylu kilometrach i tysiącach przysiadów oraz innych akrobacji, próbowały odmawiać posłuszeństwa. Zatrzymałyśmy się przy stoiskach z książkami. Nabyłam trzy: o całorocznych kolorowych rabatach bylinowych, o cięciu krzewów i o formowaniu topiarów z bukszpanu (no jakże by inaczej).

Helleborus o tajemniczej nazwie "EXP. 1896" Z większym ciężarem w ręku nie dało się już tak swobodnie poruszać. Spotkałyśmy telewizyjną ekipę z Polski (Polsat Cyfrowy), mnóstwo ludzi z różnych państw (Czechy, Dania, Włochy, Węgry, Rosja, Korea, Japonia). Obiecałam Hani, że na pewno spotkamy śliczną kolekcję ciemierników, ale jak do te pory takowej nie było. Straciłam już nadzieję, aż na sam koniec wycieczki - niespodzianka. Jest ! Znalazła się.

Nasza wyprawa została nagrodzona sukcesem. Fotografie odmian ze "złotej kolekcji" (Helleborus Gold Collection): "SP Conny", "HGC Camelot", "HGC Joker", "HGC Shooting Star", Helleborus sternii, "HGC Cinnamon Snow", żółta nowość o tajemniczej nazwie EXP.1986, "SP Charlotte", Helleborus lividus, "SP Frilly Isabelle", "HGC Ice Breaker Max", "HGC Pink Frost". Kilka nielicznych nie miało etykiet, więc ich nazwy nie są znane. Warto było przejść tyle kilometrów, żeby zdobyć te zdjęcia.

Na koniec liczne kolekcje angielskich pelargonii, Argyranthemum, kamelii japońskich, storczyków Cymbidium, Pachiopedilum, Vanda i już całkiem na koniec, niesamowite "cudaki" z rodzaju Burrageara (mieszańce Cochlioda, Miltonia, Odontoglossum i Oncidium), Beallara (mieszańce Brassia, Cochlioda, Miltonia i Odontoglossum), Miltonidium (mieszańce Miltonia i Oncidium), Degarmoara (mieszańce Brassia, Miltonia i Odontoglossum), Colmanara (mieszańce Miltonia, Odontoglossum i Oncidium), Bratonia (mieszańce Brassia i Miltonia). Te nazwy trudno zapamiętać, ale dzięki ulotce i wiadomościom z zagranicznych for storczykowych, z pewnościa zgłebię wiedzę na ten temat, aby móc wykorzystać wspaniałe zdjęcia tych storczyków. Zapewniam Was, te kwiaty są niesamowite.

Mieszaniec o nazwie Colmanara Po uczcie w galerii storczyków, pozostała nam wizyta na piętrze i konkursowe pokazy bukietów i kompozycji florystycznych. Ostatkiem sił dotarłyśmy i tam. Bukiety w większości były kolorowe, w gorących barwach. Poszukiwałam czegoś innego i zalazłam. Fajną, starą skrzynkę, jak po winie z wiosenną kompozycją składającą się z miniaturowej wierzby, żółtych pierwiosnków, niebieskich szafirków, bluszczu, narcyzów i cebulicy. Niby zwykły zestaw, ale jaki efektowny.

Inna kompozycja, która także wzbudziła moje zainteresowanie, była w podobnej tonacji, ale wykonana z innych roślin. Florystka użyła tutaj hortensji, białych stokrotek, żółtych narcyzów, niebieskich bratków, białych cyklamenów, bluszczu, niezidentyfikowanej cienkiej trawki, niebieskich niezapominajek i białych narcyzów.

Na wystawie poświęciłam mało czasu na sprawy techniki ogrodniczej. Były specjalne hale a tam maszyny, nowoczesne technologie dla szkółkarzy, ale na te tematy nie starczyło już czasu.

I tak nasza wyprawa dobiegła końca. Mam nadzieję, że taka forma relacji Wam się spodobała. Mile widziane opinie i wskazówki, a tymczasem planuję już kolejne wyjazdy w poszukiwaniu ogrodowych i kwiatowych inspiracji.

Fot. Danuta Młoźniak

Słowa kluczowe: wystawy zagraniczne
23 komentarzy:
Łucja Badarycz 10:52, 30 sty 2012

Tyle piękna ! trudno to nawet ogarnąć ,trzeba obejrzeć jeszcze kilka razy :D

Barbara Krajewska 10:57, 30 sty 2012

Obejrzeć, to mało; wszstkiego po trochu chciałoby się mieć:)

Wieloszka 11:35, 30 sty 2012

Wspaniała wystawa, interesujący artykuł-relacja i jeszcze te zdjęcia...!!! Ach żal, że się nie widziało na własne oczy!

Mariusz Surowiński 12:05, 30 sty 2012

Dziekuję. Powiało wiosną :) Szkoda, że tak mało z mojej "bajki"...

Elfik 12:50, 30 sty 2012

Ja jestem w szoku..., tylko Ty Danusiu jesteś w stanie przez dwa dni zobaczyć tak wiele - a potem podać nam tę kawę na ławę w najdrobniejszych szczegółach... Nie każdy będąc fantastycznym ogrodnikiem, potrafi być także fantastycznym fotografem i reporterem. W dodatku Twoje relacje są nie tylko, że profesjonalne, ale ja je odbieram tak, jak zazwyczaj się do nas zwracasz: "słuchajcie kochani"... I słuchamy z otwartymi buziami. I za to Cię kochamy i podziwiamy!

Danuta Młoźniak 14:04, 30 sty 2012

Mariuszu, myślałam o Tobie i że to powiesz, no niestety, ale za to w ogrodzie miejskim coś było, okrywowe nawet i to sporo. Obiecuję, że dokładnie w wątku o wystawie wkleję wszystko co o trawach zobaczyłam. Z rzadkości - Uncinia (nie zimuje u nas).

Elfiku - bardzo dziękuję.

Mariusz Surowiński 15:47, 30 sty 2012

Danusiu, mój komentarz to wynik wczorajszego grzebania w necie. Na jakiejś amerykańskiej stronie wyczytałem, że Carex 'Everest' dostała nagrodę w Essen i pomyślałem, że może i tym razem będzie cos fajnego.. Ale jest ok, zobaczyć teraz inne barwy niż szarości, nawet na fotkach, to miłe przeżycie :)

sylllwia 17:05, 30 sty 2012

Powiało wiosną i wielkim światem. Dzięki Danusiu, że dzielisz się z nami swoimi obserwacjami. Dzięki Tobie możemy i my, nie wychodzą z domu, zobaczyć co ciekawego prezentują wystawcy. Bardzo ciekawa relacja, no i zdjęcia oczywiście, które są źródłem inspiracji.

Marta Zięba 17:13, 30 sty 2012

Esencja targów w Essen w Danusiowym reportażu ....Pięknie.

Karolina PP 17:28, 30 sty 2012

PIĘKNIE!! W środku zimy, niesamowite barwy, zestawienia roślin, kompozycje warte zapamiętania i naśladowania:) Cudo! A bukszpanowe topiary zachwycające :)

Elżbieta Berlicka 17:34, 30 sty 2012

Wspaniała relacja z Targów.

Oczarowały mnie piękne Primule i Helleborusy.Strzyżone bukszpany cudowne.

Krys 17:59, 30 sty 2012

Danusia pieknie dziękuję za wspaniałą relację i zdjęcia zapierające dech:) Mam co oglądać do rana :)

Danusia z Małopolski 20:22, 30 sty 2012

Wspaniały reportaż - czułam się jakbym tam była i podążała za Wami.Dziękuję Danusiu, że chciałaś się z nami podzielić to otwiera oczy na świat Podziwiam Waszą kondycję ale się nie dziwię, też bym nie chciała niczego pominąć.Bardzo dziękuję.

Grzegorz Chytrowski 21:13, 30 sty 2012

Wspaniały artykuł...i piękna wystawa A za te prymulki pełne...oddałbym...wszystko, no prawie wszystko :)

Sebek 22:09, 30 sty 2012

Z szeroko otwartymi oczami obejrzałem całą wystawę - wszystkie stoiska się różniły i wszystkie były piękne. A storczykami jestem zachwycony :)

kaisog1 22:35, 30 sty 2012

Przecudowny artykuł i teraz wiem, że warto było czekać :D Pieknie opisane targi, wiele ciekawostek, super..... Domki dla owadów mnie oczarowały, bukszpany przecudnej urody i same, i przystrojone. Osłony są super pomysłem i z pewnościa będą hitem. Nowości roślinne urzekające, kolekcje storczyków i ciemierników prześliczne.... Idę oglądać jeszcze raz ;)

Ewa 07:49, 31 sty 2012

Od razu cieplej, milej i zjawiskowo się zrobiło po lekturze artykułu :-)

danka1971d 11:08, 31 sty 2012

Esencja piękna w krótkim i jakże treściwym wydaniu.Jest co oglądać,aż dech zapiera w piersi... Cudowne te storczyki,piękne odmiany prymulii, a jakie ciekawe osłony na donice-godne naśladowania, chyba je wykorzystam w moich aranżacjach....Śliczne dzięki Danusiu za pokazanie kawałka piękna natury..:)

alinak 13:21, 31 sty 2012

bardzo mnie zaciekawiły dekoracje właściwie można powiedzieć że styl wiejski i sielski w ogródkach króluje teraz niepodzielnie . bardzo duża mnogość nowości szykuje się na wiosnę ....tylko czy u nas będzie do zdobycia ? - bardzo bym chciała . Danusiu zaintrygowały mnie fotki z roślinkami rozmnażanymi in vitro- masz jakieś zbliżenia

Irena Miłek 13:47, 31 sty 2012

Wspaniała relacja i zdjęcia! Ile wspaniałych nowości. Szkoda, że niektóre nie są mrozoodporne. Zachwycający storczyk w bryle lodu, cudnej urody prymulki, obuwnik marzenie i drzewko, które zapragnęłam ,,Taoflora Red". Ach:)

Danuta Młoźniak 15:17, 31 sty 2012

Irenko, pełna nazwa tej wiśni brzmi PRUNUS persica TAOFLORA (R) RED 'Mintao13' i została zaprezentowana przez firmę Minier. Pochodzi z Wietnamu, a jej hodowcą jest N'Guyen (F) 2007. Drzewko szybko rośnie i lubi pełne słońce. Osiąga wysokość od 2,5 do 4 metrów, a wiec doskonałe jest do małych ogrodów. Atrakcyjny kolor kwiatów sprawia, że widoczne są już z daleka.

Danuta Młoźniak 15:19, 31 sty 2012

Co do hodowli "in vitro" zapraszam do wątku na Forum. Postaram się poszukać zbliżeń tych roślinek i pokazać inne zdjęcia.

Anna Żochowska 23:58, 31 sty 2012

Oglądałam, oglądałam, oglądałam aż się nasyciłam tymi pięknymi primulami ( są na liście chciejstw), jeżówkami, wszystkie Sombrero Salsa Red, które wcześniej oglądałam nie mają zielonego środka, ta jest śliczna:), kalanchoe Paris Evergreen spotkałam w tamtym roku przed świętami wielkanocnymi na giełdzie w Przejazdowie, ale była droga i jej nie kupiłam:( , piękny pigwowiec Kinschiden, wiśnie ,storczyki, petunie , ciemierniki, zresztą wszystko, a truskawki in vitro rosną w moim ogrodzie już drugi rok:). Dzięki za relację bardzo obszerną:)