Ściółka (mulcz) korzystanie wpływa na zdrowie ogrodu Ściółkowanie (mulczowanie) gleby jest najlepszym sposobem na ograniczenie lub całkowitą likwidację chwastów. Zmniejszy znacznie czas, jaki musi poświęcić ogrodnik na pielęgnację, głównie na pielenie, które jest bardzo uciążliwe i pochłaniające czas.

Ściółka (mulcz) korzystanie wpływa na zdrowie ogrodu. Rośliny są bardziej odporne na suszę i bardziej żywotne. Ma same zalety. Ale też satysfakcja ogrodnika jest ważna, jeśli ściółkę uda się pozyskać bez znaczących kosztów.

Oczywiście, najłatwiej jest kupić korę, ale o ile bardziej cieszy, gdy mamy coś za darmo. Uznaję jedynie naturalne metody ściółkowania, bowiem nie akceptuję włókniny ani maty szkółkarskiej. Popieram organiczne materiały ściółkujące, które ulegając procesowi rozkładu, wzbogacają glebę w próchnicę, czym dobro czynią dla roślin.

Odsuwamy ściółkę od nasady pnia

Zaliczam do nich m.in.:

  • skoszoną trawę
  • zrębki drewniane
  • liście
  • próchnicę
  • przekompostowaną korę
  • kompost
  • słomę lub siano
  • dojrzały obornik
  • pocięte młode chwasty bez nasion
  • trociny

Niezbyt miło "pachnący", ale doskonały do ściółkowania (zwłaszcza pod róże) -  spróchniały obornik Nawet płatki róż mogą stać się pachnącą ściółką

Przedstawię Wam, jak w tym roku ściółkowaliśmy darmową, skoszoną trawą, której mieliśmy pod dostatkiem.

Kosimy trawnik minimum raz w tygodniu Miejsca trudno dostępne dokaszamy kosiarką spalinową
Trawnik - dobre źródło darmowej ściółki Gruba warstwa ściółki położona na tekturę falistą

Co jest potrzebne do mulczowania skoszoną trawą

Potrzebna jest tektura falista, używana przez budowlańców jako ochrona podłogi przed zniszczeniem, zarysowaniem podczas wszelkich prac budowlanych. Kupujemy ją na rolki w marketach budowlanych. Najlepsza szerokość to paski około metra, gdyż wygodnie je rozkładać na rabatach.

Inny, zastępczy materiał to namoczone lub polane wodą gazety. Najlepiej czarno-białe. Kolorowa farba drukarska szkodzi.

My ściółkowaliśmy w międzyrzędziach, gdzie rosły nasze topiary z cisa. W przypadku roślin posadzonych rzędami, taki sposób jest najbardziej wygodny. Tam, gdzie rośliny posadzone są chaotycznie i gęsto - nie używamy tektury, a ściółkujemy bezpośrednio skoszoną trawą na glebę lub używamy gazet, które wygodniej jest rozkładać.

Zwykła tektura falista, używana przez budowlańców Przeschnięta skoszona trawa
Ściółkowanie bylin Pocięte kawałki łodyg włącznie z chwastami bez nasion

Jak ściółkować

Są dwa sposoby mulczowania: na wypielone już grządki i na takie zarośnięte chwastami. Ważne, aby chwasty nie były zbyt wysokie. Jeśli takie są, konieczne będzie ich ograniczenie poprzez skoszenie. Odpowiednio gruba warstwa (3-4 cm) skutecznie zadusi chwasty. Przetestowałam taki sposób w zeszłym roku podczas uprawy cukinii. Ściółkę sypałam nawet grubiej, na zachwaszczoną glebę. Mulczowanie powtarzałam kilkakrotnie.

Najlepiej ściółkować, gdy gleba jest czysta, pozbawiona chwastów.

Uważać należy, aby ściółka nie dotykała bezpośrednio nasady pnia, gdyż stała wilgoć może powodować gnicie. Ja akurat tego nie przestrzegałam zbytnio, ale lepiej będzie zastosować się do tej rady. Ma to sens.

Fot. i tekst - Danuta Młoźniak - Gardenarium

Kopiowanie zabronione

18 komentarzy:
Jolanta Kuchta 21:22, 13 lis 2019

Stosowałam podobną metodę, wykorzystywałam jednak tylko trawę i zrębki bez tektury. Bo kartonów nie miałam, gazet zresztą też. A pomysł wykorzystania falistej tektury nie przyszedł mi do głowy. Korzyścią dla mnie było mniej pracy - ważne bo od jakiegoś czasu jestem mniej sprawna. O użyźnieniu gleby dopiero się przekonam. Zastosowałam jeszcze jeden sposób na ograniczenie chwastów w miejscu mało dla mnie dostępnym. Przykryłam chwasty czarną matą i zostawiłam miejsce w spokoju na jakiś czas. Wiosną zdejmę okrycie i zobaczę czy chwasty wyginęły. Pomysł nie jest mój, wyczytałam gdzieś w necie.

dancingcrane 22:25, 13 lis 2019

To bardzo dobry sposób na zabicie chwastów.Tak likwiduję trawnik tam, gdzie chcę zrobić rabaty. Tylko tej trawy wiecznie za mało i bardzo szybko sie zrozkłada, dlatego sypię wszystko co mam za darmo, m.in. suche igły z tuj. Co roku mam z nich bardzo dużo (choć i tak za mało) także estetycznej ściółki. Najpoierw sypię trawę, na to "tuje" i wychodzi gruba i ładna ściółka.

Danuta Młoźniak 22:52, 13 lis 2019

Przy dużych powierzchniach rabat kupowanie kory to znaczący wydatek, a tutaj mamy wszystko za darmo. Dobro zebrane z ogrodu - do niego wraca i to jest słuszne działanie.

Henryk Sankowski 14:31, 14 lis 2019

Także ściółkuję trawą, oraz przy zakładaniu rabat używam kartonów. Powoli pozbywam się z ogrodu wszelkich "szmat" -( brak doświadczenia i PR zrobił swoje na początku zakładania ogrodu ;)

Danuta Młoźniak 19:13, 14 lis 2019

Bardzo dziękuję za wpis. Bardzo dobrze robisz, grunt to w porę zmienić sposób. Ja każdego nowego klienta, który ma szmatę, próbuję przekonać, żeby wyrzucił. W 100% się udaje.

AnetkaKogucik 20:32, 14 lis 2019

witam serdecznie , a czemu używanie " agrowłókniny" jak zwał tak zwał , nie jest dobre? od 1,5 roku mam ogród, było u mnie z 15 projektantów i każdy pierwsze co to żeby to położyć bo ogród mam 35 arów i nie dam rady plewić. zmartwiłam się bardzo bo niestety mam. będę wdzięczna za info. Pozdrawiam

Danuta Młoźniak 20:51, 14 lis 2019

Agrowłóknina zapobiega naturalnemu obiegowi materii organicznej w przyrodzie, nie tworzy się próchnica, izoluje skutecznie i dżdżownice nie mogą "przerobić", wciągnąć pod ziemię opadniętych liści itp. na próchnicę. Zabija życie w glebie (mikroorganizmy), gleba się zasklepia, robi się zbita, korzenie nie mają wystarczającej ilości powietrza, które jest tak samo potrzebne jak woda. Na macie chwasty i tak rosną, a jak wyrosną, to przerosną szmatę i potem to już nic nie można zrobić, nawet usunąć się nie da. Nie można nawozić, bo jak wymieszasz nawóz z glebą skoro leży szmata?

Agrowłóknina, a jeszcze gorzej często stosowana mata szkółkarska (czarna, plastikowa), szczelnie otula pień drzewa powodując opieńkową zgniliznę korzeni, gnije nasada pnia i drzewo zamiera, zwłaszcza takie zbyt głęboko posadzone i w mokrej, zlewnej glebie.

Stosowanie szmaty nie ma nic wspólnego z dobrym ogrodnictwem, to nie jest ogrodnictwo niestety. Proszę skopiować ten link, wkleić do przeglądarki i poczytać. https://www.ogrodowisko.pl/watek/736-mata-przeciw-chwastom

Ogrodnictwo jest jak życie, nie da się iść na skróty. Rozwiązanie - naturalne ściółkowanie, nie szmata. I pielenie w pierwszym roku po posadzeniu, nie dopuszczenie do wysiewania się chwastów.

Powinno zależeć nam na tym, aby rośliny zdrowo rosły, wszak inwestujemy w nie sporo pieniędzy. O estetyce, a raczej braku estetyki nie wspomnę, bo to akurat nie jest najważniejsze.

Katarzyna Lelental 08:13, 16 lis 2019

Wypróbowałam dwa rozwiązania u siebie na rabacie podzielonej na dwie części, każda po 30m2. Na pierwszym "poletku" glebę (ciężka glina) miałam wypieloną, przekopaną. Na to porozkładałam szare kartony (polecam po szafach z Ikei :), nawet sąsiedzi mnie zaczepiali, co ja tak z tymi kartonami biegam :) ). Na to kora. Na drugim "poletku" nie przekopałam, nie odchwaściłam. Przykryłam podobnie kartonami, potem korą. Efekt pozbycia się chwastów (tak 90-95%) podobny. To, co wychodziło, było łatwe do usunięcia. Po roku kartony zniknęły całkowicie. Kolejnym plusem było to, że pod kartonami i korą gleba zachowywała wilgoć i jak chciałam przekopać miejsce pod rośliny, to nie było problemu przebicia się przez karton a łopata wchodziła łatwo (u mnie latem robi się skorupa i nawet wiertnica nie daje rady). Zdecydowanie polecam ten sposób przygotowywania rabat.

PS. Też mam ogród ok 35 arów,chociaż w trakcie urządzania. Natomiast nie stwierdzam, że tam gdzie były kartony jest więcej pracy. Wprost przeciwnie, bo gleba (uzupełniana corocznie ściółką, kompostem) jest coraz łatwiejsza w pracy, odchwaszczanie jest proste. Prace to mam rzeczywiście tam, gdzie mam szmatę (na ścieżkach u mnie) i chwasty i tak się wysiały i tutaj jest już masakra ..., bo wyrywasz, a korzenie pod szmatą zostają, nie można podważyć widłami. Ale bez wątpienia taki duży ogród wymaga pracy i systematyczności.

dancingcrane 23:28, 16 lis 2019

Szmata służy do wycierania brudu, nie do ogródkowania. Polecam maty kokosowe do ściółkowania. Rozkładają się dłużej niż papier i wyglądają estetycznie. Niestety to trochę większy wydatek, więc chyba nikt całych rabat nimi nie wyścieli. Ale tańsze dyski kokosowe, takie jakie używa się w szkółkach, uwolnią od chwastów (które czasem ciężko dosięgnąć) pnie/nasady naszych drzew i krzewów .

Ewa567 12:58, 17 lis 2019

Ściółkowanie kartonami i skoszoną trawą stosuję od lat. Ogród jest duży, bo około 70 arów, ale nigdzie nie mam maty - szmaty. Kiedyś próbowałam sobie ułatwić ina małym kawałku położyłam geowłókninę, lecz i na niej zaczęły rosnąć chwasty, wyrzuciłam. Po ściągnięciu jak pisano gleba jest zbita, korzenie drzew czy krzewów były na wierzchu. Staram się plewić na bieżąco, choć nie zawsze zdążę wszystko na czas zrobić. Dlatego nieraz mnie dziwi, że ludzie mają małe ogródki i na całej powierzchni kładą matę. Skoszoną trawę ściółkuję pomiędzy pomidorami, ogórkami czy warzywami. Obkładam też wokół drzewek, wtedy łatwiej kosić kosiarką. Przygotowanie nowej rabaty też zaczynam od wyłożenia tekturowych pudełek lub gazet i na to trawa. Po kilku miesiącach jest rabata gotowa. Jestem za zdrowym ogrodem i zdrowymi roślinami.

Danuta Młoźniak 06:44, 18 lis 2019

Dziękuję za cenne wpisy z Waszymi doświadczeniami w naturalnym ściółkowaniu.

antracyt 10:27, 18 lis 2019

Ja również stosuję ściółkę ze ściętej trawy. Sypię ją bezpośrednio na rabaty, sprawdza się bardzo dobrze na glinie. Chociaż jesienią ograniczam się z jej stosowaniem, ponieważ zauważyłam, że sprzyja zwiększeniu się ilości nornic w ogrodzie - zastanawiam się, czy ktoś ma podobne doświadczenia? Na rabatach, na których do późnej jesieni stosowałam skoszoną trawę miałam na wiosnę dużo więcej tuneli po nornicach w porównaniu do rabat, gdzie taką ściółkę dawałam tylko do końca lata i częściowo zdążyła się już rozłożyć/ wymieszać z ziemią. Mam jeszcze jedno niezbyt dobre doświadczenie ze ściółkowania skoszoną materią - wyjechaliśmy pewnego lata na dłuższe wakacje, trawnik (u mnie nie jest to monokultura, prócz trawy jest też koniczyna, krwawnik i inne zioła) urósł i część zieloności wytworzyło nasiona... Zamiast pomyśleć i przewidzieć skutki ściółkowania czymś takim, zrobiłam jak zwykle i po kilku tygodniach miałam koszmarnie zachwaszczone rabaty, a wystarczyło użyć głowy ;)

Rumianka 21:45, 19 lis 2019

Ściółkowanie skoszoną trawą, to u mnie norma. W związku z tym, że kosimy często, to traweczki tej skoszonej jest niewiele i czasem kosimy bez kosza, a to co skoszone pozostaje w trawniku nawet niewidoczne. Jednakże większą trawą po skoszeniu, ściółkujemy najczęściej tuje. One aż "klaszczą w ręce" z radości, że dostają samo dobro...Ogród musi być zdrowy, bo i my przebywając w nich chcemy być zdrowi...:)

Anabell 22:36, 19 lis 2019

Ściółkowanie skoszoną trawą też u mnie norma od lat. Pod cisy przy ogrodzeniu co dwa lata rozkładam grube kartony i na to sypię pierwsze koszenie trawy. Cały sezon spokój z chwastami.

Sypię też wiosną na rabaty ale ściągnęłam krety do ogrodu. Myślę że mnoży się więcej dżdżownic. Nieraz mam deficyt skoszonej, a jak nadmiar to wrzucam cienką warstwę na duży kompostownik.

Dziś skosiłam trawę z liśćmi i jutro sypię na zagon w szklarni, lekko skopać na to kartony i jeszcze przykryć kartonami na wierzch drugą warstwę trawy. Podlać wszystko i zostawić do wiosny pod pomidory.

Danuta Młoźniak 18:12, 20 lis 2019

Ja dzisiaj dla odmiany ściółkowałam żywopłot z cisa liśćmi buka i tulipanowca. I trochę zmieszane z trawą.

sierotka 11:24, 28 lis 2019

Witam za radami jakie tutaj przeczytalam wysciolkowalam rabatę parę razy skoszoną trawęi przykryłam korą tą większą .Po pierwsze nie rosną juz prawie ziela a jeśli to pojedyncze i kora tak szybko nie znika .Wiosną 2020 usunę resztki czarnej płachty spod tuj ( cześć juz przy samych tujach usunęłam i zastosuję z rad tutaj wyczytanych tekturę falistą i trawę .:) Nie doczytałam tylko ,czy na warstwę trawy kładziecie coś jeszcze ?czy zostawiacie taką trawiastą pierzynkę?

PS to prawda że ziemia pod plachtami jest zbita ,po za tym trudno jest nawozić rośliny jak też spulchniac im od czasu do czasu ziemię zanim urosną do odpowiednich rozmiarów np tuje . Będzie to wyzwanie usunięcie płachty brrr ponieważ jest przysypana kamyczkami.Ale juz wiem kto to zrobi ;)

Kasia Jagiełka 18:00, 13 gru 2019

Bardzo się cieszę, że promuje Pani naturalne ściółki. Gdzie nie spojrzę wszędzie firmy zakładające ogrody stosują włókniny, folie i inne sztuczne wynalazki.Za to skoszoną trawę, liście i gałęzie,które można spożytkować z korzyścią dla ogrodu, przekompostować albo zastosować jako ściółkę wystawiają w workach do odbioru przez zakłady oczyszczania. Wszystko na opak.

Danuta Młoźniak 20:26, 13 gru 2019

Promuję naturalne ściółki i walczę na ile mogę - ze "szmatą". Dzięki za wsparcie, potrzeba go więcej.