Czy to już koniec ery bukszpanów w moim ogrodzie i w ogóle na świecie?

Czy bukszpany, te zielone symbole elegancji i kunsztu ogrodniczego, znajdują się na skraju ogrodniczego wymierania? Bukszpany, te zielone ikony elegancji i precyzji w sztuce ogrodniczej, przez wieki zajmowały miejsce honorowe w ogrodach i parkach na całym świecie. Ich zdolność do przyjmowania niemal dowolnych form, od prostej kuli po skomplikowane labirynty i figury, uczyniła je ulubieńcami projektantów krajobrazu i miłośników ogrodów.

Jednak to, co niegdyś było uważane za symbol trwałości i wszechstronności, dziś staje w obliczu niepewnej przyszłości. Coraz więcej zagrożeń, zarówno starych, jak i nowo pojawiających się, podważa dominację bukszpanów w naszych ogrodach, prowadząc do refleksji nad ich rolą i przyszłością w ogrodnictwie.


  • Początek kryzysu

Kryzys, z którym mierzą się bukszpany, ma wiele twarzy. Najbardziej zauważalne są ataki szkodników, takich jak ćma bukszpanowa (Cydalima perspectalis), którego gąsienice potrafią w krótkim czasie zdziesiątkować liście, pozostawiając za sobą zniszczone i ogołocone z zieleni rośliny. Po raz pierwszy zauważony w Europie w 2007 roku, motyl ten szybko rozprzestrzenił się, stając się poważnym problemem w wielu krajach.


  • Choroby i ich wpływ

Oprócz szkodników bukszpany cierpią również na różnego rodzaju choroby, z czarną plamistością bukszpanu (Cylindrocladium buxicola) na czele. Ta choroba grzybowa atakuje liście, pokrywając je charakterystycznymi czarnymi plamami, co prowadzi do ich przedwczesnego opadania. W rezultacie rośliny tracą nie tylko swój estetyczny urok, ale także zdolność do fotosyntezy, co osłabia je i czyni bardziej podatnymi na inne zagrożenia. W moim ogrodzie ta choroba była początkiem kryzysu, ćma przyszła później. Co sprzyja chorobie? Upał, a potem ulewne deszcze (lub na odwrót), brak przewiewu w ogrodzie, nadmierne zagęszczenie roślin.


  • Wpływ na krajobraz ogrodniczy

Te niespodziewane przeciwności skłaniają do przemyśleń nad miejscem bukszpanów w ogrodach. Czy nadal warto inwestować w rośliny, które wymagają ciągłej uwagi i ochrony przed chorobami oraz szkodnikami? Czy możliwe jest utrzymanie tradycji formowania bukszpanów bez narażania ich na niebezpieczeństwo? Pytania te są coraz częściej zadawane przez ogrodników i projektantów, którzy szukają alternatywnych rozwiązań.

  • Poszukiwanie alternatyw

W obliczu tych wyzwań, wielu zaczyna poszukiwać innych roślin, które mogłyby zastąpić bukszpany w roli zielonych struktur ogrodowych. Rośliny takie jak cis (Taxus-niskie odmiany Farmen, Repandens, Groenland), ostrokrzew karbowanolistny (ILex crenata), ligustr, berberys, czy różne gatunki żywotników, oferują podobną plastyczność w formowaniu, przy mniejszej podatności na choroby i szkodniki? Ich wybór może nie tylko zapewnić trwałość i estetykę ogrodowym kompozycjom, ale również zredukować potrzebę intensywnej pielęgnacji i ochrony. Ale czy efekt będzie podobny?

Twierdzę, że NIE! Nic nie jest w stanie zastąpić bukszpanu! No, może cis, cis u mnie zaczyna przeważać nad bukszpanem.


  • Wnioski i przyszłość bukszpanów

Chociaż bukszpany nadal mają swoich zagorzałych zwolenników, nie da się ignorować rosnących wyzwań, przed którymi stają. Ta sytuacja wymaga od ogrodników i projektantów krajobrazu nie tylko znajomości problemów, ale również kreatywności w szukaniu nowych rozwiązań.

Możliwe, że przyszłość ogrodów będzie należeć do roślin mniej wymagających, a bukszpany zostaną zarezerwowane dla najbardziej wytrwałych miłośników ogrodnictwa, gotowych zmierzyć się z ich problemami. Bez względu na to, jak potoczy się przyszłość, jedno pozostaje pewne – bukszpany już na zawsze zapiszą się w historii ogrodnictwa jako symbol elegancji i wytrwałości wobec przeciwności.

Jakie są Wasze przemyślenia?

Link do moich książek

Fot. Danuta Młoźniak

Kopiowanie zabronione

11 komentarzy:
Basieksp 15:44, 28 mar 2024

Ja mam u siebie tylko kilka bukszpanów, są niewielkie, ale są i bardzo je lubię:) Narazie moje są zdrowe, oby jak najdłużej:) Szkoda by było, gdyby miały całkiem zniknąć z ogrodów. Mi one kojarzą się z ogrodem mojej babci, miała taki bukszpanowy klomb. Była już starszą osobą, ja byłam jeszcze mała, nie mieszkaliśmy tam. Inne rośliny już wyginęły, nikt już o nie nie dbał, a bukszpany jeszcze długo tam były, takie moje wspomnienia:)

Hanka Andrus 17:46, 28 mar 2024

Bukszpan u mnie króluje. Jak dotąd nie miałam intruzów i niech tak zostanie. A do koszyka aktualne przybranie w zasięgu rąk.

Wesołych Świąt.

Kordina 18:58, 28 mar 2024

Miałam kilka bukszpanów największa kula przeszło metr średnicy, wyglądały w moim małym ogródku super, wypełniały fajnie przestrzeń, ale po 3 latach intensywnej chemicznej walki z ćmą, dałam spokój, wykopałam i spaliłam. Na razie rośnie ligustr zimozielony i kilka małych cisów, ale krajobraz bez bukszpanów zmienił się bardzo i wymusił zmiany. Żeby było śmiesznej kilka lat temu była inwazja ślicznych motylków w nocy i w świetle latarki miały odcień granatu na brzegach skrzydeł, byłam nimi zachwycona ;) miały sesję fotograficzną, a jakże. Dopiero po latach dojrzałam, że to była inwazja ćmy bukszpanowej :)

MagdaLenka 08:42, 29 mar 2024

Wydaje mi się, że cisy mogą z powodzeniem zastąpić bukszpany. Osobiście wolę cisy.

MonikA 10:46, 29 mar 2024

Ja mam ich dziesiątki, pryskam 3 razy w roku, ale piękne są. W razie przegapienia ćmy hodują się w przechowalniku już ich zamienniki :)

basia3012 00:21, 01 kwi 2024

Mam bukszpany w swoim ogrodzie. Staram się je pilnować przed ćmą ale różnie to mi się udaje. Czasem któregoś stracę. Na jesieni 2023r posadziłam również cisy. Będę je cięła tak jak cięłam bukszpany czyli w kule. Zobaczę czy będą równie piękne. :) Dziękuję za piękny artykuł.

Kokesz 10:23, 01 kwi 2024

Mam i nie zamierzam się ich pozbyć:) Dla mnie walka z ćmą nie jest kłopotliwa, robię oprysk Lepinoxem gdy widzę gąsienice. Wystarcza dwa razy w roku, gąsienice wylęgają się po zimie właśnie teraz a drugi raz latem może czasem jesienią. Mam wrażenie, że regularnie pryskane bukszpany są bardziej odporne na ćmę albo po prostu reaguję w odpowiednim momencie i szkody nie są widoczne. Staram się tłumaczyć innym, że zjedzony bukszpan jest do odratowania bo wystarczy go przypilnować i za rok mamy znowu piękny krzew. Niestety w większości przypadków ludzie wycinają je do zera myśląc że uschły na amen:( Pozdrawiam miłośników bukszpanów:) Mój ogród wybrałam za względu na rosnący w nim wielki okaz bukszpanu:)

Rumianka 16:14, 03 kwi 2024

W moim ogrodzie obwódki bukszpanowe z własnego "chowu" przez lata były normą...kochałam je i one mnie również...Do czasu...ćma rozpanoszyła się w zastraszającym tempie...wszelkie opryski Lepinoxem i innymi preparatami pomagały na krótko. Ćma nie odpuszczała...ja również. Walka była nierówna. Zostałam jednak pokonana i niestety poddałam się...dwa lata temu wykopałam 190 krzaczków bukszpanu stanowiących przez lata piękną obwódkę mojej koniczynki... Na pozostałych rabatach przycięłam krótko z nadzieją, że odrosną...Marnie to wygląda i chyba wykopię je, bo nie mogę patrzeć ma sterczące suche badyle.

sylwia_slomczewska 10:35, 22 kwi 2024

Ja jeszcze walczę, tyle roboty mnie kosztowały te obwódki, że teraz mi żal odpuścić

Kordina 22:51, 22 kwi 2024

Jeśli ktoś jeszcze walczy to spróbujcie sposobu z YT pt. "Mąka cud!!! Uratowała gołe bukszpany..."

Mitsuki 17:48, 24 kwi 2024

Powstają już odmiany odporne, w Polsce jeszcze się nie spotkałam w ogrodniczym ale na pewno wkrótce się pojawią. Zwykle nazywają się „Better Boxwood”