Wyszukiwanie dla 'roż'

Łuki, kraty i pergole mają bogatą historię ogrodniczą. Używane były od stuleci, ponieważ są to struktury zarówno praktyczne jak i ozdobne. Wzbogacają krajobraz jak również służą do prowadzenia pnączy i drzew w różnych formach bliskich topiarom. Te ozdobne, pionowe ramy dla roślin mogą być wykonane z różnych materiałow. Najczęściej jest to drewno i metal.

Ten typ konstrukcji może mieć wyrafinowany i niepowtarzalny urok. Ozdobi wejście do domu, stworzy enklawę cienia, podzieli ogród na strefy i będzie stanowić dekorację. Ich budowa nie wymaga wielkich inwestycji, elementy konstrukcyjne są dostępne gotowe, wystarczy tylko je połączyć. Korzystanie z pionowych podpór to nie tylko moda, to także wygodny sposób na tworzenie zielonych ekranów, aby rozdzielić różne funkcje w ogrodzie, zasłonić parkingi i wstęp do pewnych rejonów ogrodu.

Paphiopedilum to jeden z najlepszych rodzajów orchidei do uprawy w sztucznym oświetleniu. Są wspaniałymi storczykami domowymi, z długotrwałymi i efektownymi kwiatami na swoich eleganckich łodygach.

Paphiopedilum są ciekawymi roślinami w niezliczonej ilości kolorów. Ich kwiaty mogą być białe, bordowe, żółte, czerwone, różowe, zielone i nowe - w mało znanym kolorze głębokiej czerwieni, prawie czarne. Wiele z nich ma włosy, brodawki, paski i inne oznakowania, które wpływają na bardzo ciekawy wygląd. Istnieje także grupa o cętkowanych liściach.

Turzyce (Carex sp.) to jedna z grup roślin (botanicznie - rodzajów) umownie zaliczanych do traw ozdobnych. Zazwyczaj nie są to rośliny duże, większość z tych ogrodowych nie przekracza pół metra. Występują praktycznie we wszystkich środowiskach, w wodzie i na lądzie. Niestraszne im upały, jak i mroczne zakamarki. Jest więc z czego wybierać.

Wykonując nasadzenia zazwyczaj wykorzystuje się te „podrasowane”, kolorowolistne. Wynika to głównie z tego, że to rośliny prawie wyłącznie atrakcyjne „z liści”. Ich kwiatostany są niepozorne, raczej nie wyróżniają się niczym szczególnym. Cieszą się dużym powodzeniem, więc co rusz z jakiegoś gatunku wyodrębnia się kolejną odmianę z paseczkami. W dobie powszechnego rozmnażania in vitro i związanej z tym manipulacji hormonami, nie jest to specjalnie skomplikowane.

Rannik zimowy (Eranthis hyemalis) sprawia, że z kolorów w ogrodzie możemy korzystać już w zimie. Dywany niskich, żółtych jak jaskry kwiatów otoczonych baterią drobnych listków, świetnie zdobią rabaty w czasie, kiedy są obok przebiśniegów jedynymi kwiatami w ogrodzie.

Te niskie, drobne roślinki kwitną na żółto w chłodnym czasie i najlepiej wyglądają posadzone grupkami pod drzewami i krzewami liściastymi. Wcześniej zakwitają w pełnym słońcu. Są taką "ulotną" radością, która szybko przemija, znikając po przekwitnięciu. Ich jaskrawożółte kwiatki otwierają się w słońcu zimą, a zamykają o zmierzchu. Część gatunków ranników (E. albiflora i E. pinnatifida) mają kwiatki białe. Ciekawe odmiany ranników: Eranthis hyemalis "Guinea Gold" o dużych kwiatach i brązowawych liściach, Eranthis hyemalis "Flora Plena" o kwiatach pełnych.

Podophyllum hexandrum (syn. P. emodii) czyli stopowiec himalajski jest byliną, która pochodzi z Azji. Rośnie w Himalajach na wysokosci 2000 - 3500 metrów n.p.m. na wilgotnych, bogatych w próchnicę glebach na skraju lasów, w półcieniu lub w cieniu.

Do ogrodów trafił dzięki swemu dekoracyjnemu wyglądowi. Roślina wychodząca z ziemi ma liście zwinięte przy łodydze i skierowane w dół. Młode egzemplarze wytwarzają tylko jeden liść, a rośliny starsze mają ich dwa lub trzy. Liście rozwijając się przybierają kształt parasola, dodatkowo są na nich brązowe przebarwienia, które później zanikają.

Wyjazd na Targi IPM Essen 2012 zaplanowałyśmy z Hanią już jesienią. Ponieważ dokładne obejrzenie wszystkich stoisk wystawowych i zrobienie zdjęć w ciągu jednego dnia graniczyłoby z cudem, zaplanowałyśmy wizytę od razu dwa dni. Szczegółowe informacje o idei tych targów opisałam w artykule tutaj.

Dodam tylko, że jak co roku jej organizatorzy czekają na zaprezentowanie trendów, pomysłów na produkty i obiecujących strategii sprzedaży towarów, roślin i usług związanych z ogrodnictwem i produkcją artykułów dekoracyjnych. Oferta jest ciągle poszerzana o nowych przedsiębiorców, prezentacje nowych odmian i trendów, pokazy wiodących florystów organizowane na żywo w Green City. Ten biznes kwitnie i obiecująco się rozwija.

Warzywnik we własnym ogrodzie to wspaniała rzecz. Działkę chciałam mieć przede wszystkim po to, by móc w lecie, rankiem wyjść nawet w piżamie do ogródka, bosymi stopami przejść po trawniku i z krzaczka zerwać świeże maliny, truskawki czy poziomki.

Zanim dom zyskał status "stan surowy zamknięty" miałam już pierwszą grządkę warzywną. To był kwadrat wielkości 15 na 15 metrów, który podzieliłam na cztery części. Co roku warzywa zmieniały swoje miejsce, dzięki czemu unikałam części chorób i zwiększałam plony, co jest bardzo ważne, gdyż staram się nie używać chemicznych środków ochrony roślin czy sztucznych nawozów.

Miłka wiosennego (Adonis vernalis) uprawiam w swoim ogrodzie już kilkanaście lat i wciąż zachwycam się urodą jego cytrynowożółtych kwiatów. Co roku czekam z niecierpliwością na chwilę, kiedy otworzą się do słońca. Dzieje się to najczęściej w kwietniu, ale w sprzyjających warunkach pogodowych może się to zdarzyć już w marcu. Dlatego miłka zaliczamy do roślin wczesnowiosennych.

Jego kwiaty są tak piękne, jak piękny był Adonis - młodzieniec z mitologii greckiej - powstały bowiem wg legendy z jego krwi.

Coton Manor Garden (plan ogrodu) położony jest w Anglii, w hrabstwie Northamptonshire, w miasteczku Coton, kilkanaście kilometrów na północny zachód od Northampton. Miałam okazję zobaczyć to śliczne miejsce w maju ubiegłego roku. Wspaniały ogród, do którego chciałoby się wracać, albo go mieć...

Ogród został założony w latach 20-tych XX wieku, przez dziadków obecnego właściciela Iana Pasleya-Tylera, zatem uprawia go już trzecie pokolenie ogrodników.

Ośnieża karolińska odmiana górska (Halesia carolina var. monticola, synonim Halesia tetraptera var. monticola to roślina mało znana. Chciałabym przedstawić historię mojej ośnieży i zachęcić wszystkich miłośników pięknych i rzadkich roślin do zainteresowania się tą ciekawostką. Może warto posadzić ją u siebie?

Ośnieża zamieszkała w moim ogrodzie dziesięć lat temu. Kupiłam ją jako obielę wielkokwiatową (Exochorda racemosa) i dopiero po kilku latach uprawy zorientowałam się, że to był błąd i jestem posiadaczką ośnieży.

Lubię wiedzieć co u mnie rośnie, więc zaczęłam zgłębiać wiadomości na jej temat. Po charakterystycznych kwiatach z lekkim, różowym zabarwieniem i większych, niż u gatunkowej ośnieży karolińskiej ustaliłam, że mam jej odmianę górską (Halesia carolina var. monticola).