Widok na szklarnię Posiadanie szklarni w ogrodzie to wielka zaleta. Myślimy sobie, że to rozwiąże nasze kłopoty z wiosennymi wysiewami lub z zimowaniem roślin? Jednak mylimy się.

Owszem, w łagodne zimy nawet bez ogrzewania przetrzymamy oleandry, kordyliny, tęgosze i inne, podobne rośliny, które znoszą okresowe spadki temperatury nawet kilka stopni poniżej zera. Jednak do przechowywania dalii, pelargonii, fuksji oraz datur nieogrzewane szklarnie nie nadają się, bo nawet jednodniowy mróz może zniweczyć nasze plany.

Tej zimy ustawiłam kolekcję pelargonii i fuksji, wiele agapantów, wszystkie sukulenty w szklarni. Ustawiłam ogrzewanie podłogowe na minimum. Nie było poniżej zera ani jednego dnia. Jednak wystąpiło kilka innych, trudnych problemów.

Związane były z tym, że w środku szklarnia została ocieplona folią bąbelkową, aby stworzyć pustą przestrzeń. Sytuacja ta oczywiście spowodowała mniejsze zużycie prądu, jednak naraziła rośliny na wiele kłopotów.

Za duże zacienienie

Nawet zimą rośliny potrzebują słońca. W domu na parapecie jest go za mało. Szklarnia ocieplona folią znacznie zacienia i rośliny cierpią z powodu braku 100% światła. Są wydelikacone, nieco "wybiegnięte". Raczej poparzenia słoneczne im nie grożą. Także ustawianie niskich roślin w cieniu większych - spowoduje braki światła.

Dekoracja tarasu nawiązuje do nasadzeń w ogrodzie formalnym Początki kolekcji pelargonii i fuksji
Pomiędzy roślinami ustawiłam liczne drobiazgi i popiersia Śliczne kolory

Zbyt silne nasłonecznienie

Jeśli taki problem występuje należy zamontować specjalne cieniówki z tkaniny rozciąganej ręcznie lub przy pomocy mechanizmu. Dotyczy to roślin światłolubnnych.

Wilgotność powietrza

Szczelna osłona powoduje sytuację, że nie ma możliwości wietrzenia wnętrza szklarni. Nie da się otwierać drzwi, gdy mróz na zewnątrz. Zbyt duża wilgotność powietrza powoduje rozprzestrzenianie się zarodników szarej pleśni lub innych chorób grzybowych. Sposobem rozwiązania tego problemu jest bezwzględne wietrzenie oraz pogrupowanie roślin wg wymagań. Kaktusy i pelargonie wymagają niskiej temperatury zimą i suchego powietrza.

Z kolei większość storczyków, ananasowatych i paproci - wysokiej. Należałoby podzielić przestrzeń szklarni na dwa sektory lub zbudować dwie szklarnie dla różnego typu roślin.

Zbyt niska wilgotność powietrza zimą raczej naszym roślinom nie grozi, a jeśli występuje, sposobem na jej podwyższenie jest zraszanie/moczenie powierzchni podłogi wodą.

Pierwsze jesienne chłody i przymrozki Jesień, rozpoczął się trudny czas dla delikatnych roślin

Zbyt słaba wentylacja

To największy wróg systemów szklarniowych zimą. Rośliny mogą nawet zamierać jeśli nie ma wietrzenia i dopływu świeżego powietrza. W naszej szklarni są umieszczone w dachu wywietrzniki, ale zimą się ich nie otwiera i mieliśmy wielki problem z szarą pleśnią. Trzeba zbierać martwe liście, kwiaty, a nawet płatki kwiatowe, które spadły, ponieważ są potencjalnym źródłem zakażenia.

Zbyt niska/zbyt wysoka temperatura

Koszt ogrzewania szklarni w zimie może czasem być większy niż oszczędności i zalety korzystania z niej. Doszłam właśnie do takiego wniosku po tej zimie. Za prąd w jednym miesiącu zapłaciłam ponad 1000 złotych, tak więc zastanawiam się, czy było warto? Czy nie lepiej co roku kupić kolekcję pelargonii? Wszak nie są aż tak drogie. To sprawa do zastanowienia, co będziemy robić w szklarni w przyszłym roku. Ponadto szara pleśń znacznie zmniejszyła kolekcję.

Oprócz pelargonii zimujemy m.in. głogowniki, kordyliny, bananowce, oleandry i agapanty Duża wilgotność powietrza była groźna i spowodowała wystąpienie szarej pleśni

Szklarnie są słabo izolowane, szkło mają dość cienkie, a więc jak można byłoby podwyższyć temperaturę bez ogrzewania?

  • ułożyć pod ścianami bele słomy
  • ustawić duży pojemnik z wodą (gromadzi podczas dnia ciepło, a potem je oddaje)
  • użyć kartonów
  • rozpiąć folię bąbelkową na ścianach
  • założyć panele fotowoltaiczne
  • powiesić na suficie ekrany z folii aluminiowej odbijającej światło słoneczne
  • uszczelnić szpary w oknach przy pomocy uszczelek
  • ustawić/zbudować szklarnię na podmurówce ceglanej lub betonowej jeśli planujemy taką inwestycję

W ogrzewaniu szklarni sprawdził się najlepiej grzejnik olejowy, który pobierał znacznie mniej prądu niż cała podłoga i ułożone na niej przewody grzewcze.

Przy ścianie pozostawiliśmy dziury na rośliny Montaż ogrzewania podłogowego sterowanego termostatem
Oleander

Zły dobór gatunków roślin

Nasłonecznienie i ogrzewanie szklarni ogranicza nam dobór gatunków, jakie możemy uprawiać lub w niej zimować. Kaktusom wystarczy zimą plus 5 stopni, ale już będzie za zimno dla Phalaenopsis. Jeśli chcesz uprawiać rośliny, które wymagają wyższej temperatury niż możesz zapewnić, kup parapet podgrzewany używany do sadzonkowania lub wysiewów. Taki parapet ma zamontowany termostat i kable grzewcze ogrzewają najbliższe otoczenie roślin, zapewniając im dobre warunki cieplne. Taki sposób nie narazi nas na zbyt wysokie rachunki za prąd.

Pelargonia o bardzo ciemnych liściach

Używanie gleb nie odkażonych (nie parowanych)

Zakażona zarodnikami grzybów gleba bywa niebezpieczna dla roślin. Staraj się używać jako podłoża do doniczek włókna kokosowego i uprawiaj rośliny sposobem hydroponicznym lub paruj (praż) glebę, aby pozbyć się zarodników i innych patogenów glebowych. Parowanie gleby to dość ciężkie zajęcie, można wynająć do tego zewnętrzną firmę.

Do parowanie podłoża służy specjalna folia, którą okrywa się glebę i przykrywa dodatkowo folią izolacyjną. Nie każdy jednak posiada kocioł do parowania, który należy podłączyć do źródła wody (sieci wodociągowej). My w każdym razie popełniliśmy ten błąd i użyliśmy do doniczek gleby nie parowanej. Wczesne, wiosenne wysiewy roślin w szklarni w odkażoną/parowaną glebę są konieczne.

Szklarnia w stylu wiktoriańskim

Moje podsumowanie jest następujące: zwykła szklarnia nie nadaje się do przechowywania roślin wymagających temperatury powyżej zera i najlepiej wygospodarować dla nich chłodniejsze miejsce w domu, garażu, lub werandzie zbudowanej z normalnych, trzyszybowych okien.

Fot. i tekst - Danuta Młoźniak - Gardenarium

Kopiowanie zabronione

Słowa kluczowe: szklarnie, architektura ogrodowa
9 komentarzy:
Jolanta Kuchta 12:12, 22 mar 2020

Czyli zimowe przechowywanie wrażliwych roślin w szklarni nie jest wcale takie proste. Dobrze że piszesz o swoich spostrzeżeniach.

Spotkałam kiedyś w internecie nieco inny sposób przechowywania roślin w ten sposób. Otóż do właściwej szklarni wstawiono drugą mniejszą, chyba taką zwykłą przenośną szklarenkę jaką można u nas kupić chociażby w marketach. Nie pamiętam czy zastosowano też folię bąbelkową, ani czy było jakiekolwiek ogrzewanie. Sposób wydał mi się rewelacyjny.

U was pewnie zmieściłaby się całkiem spora szklarnia albo dwie, trzy w środku. Problem wietrzenia, chorób grzybowych jednak pozostaje. Plusem wydają się oszczędności za prąd.

Martka 19:46, 22 mar 2020

Do niedawna mocno zastanawiałam się nad szklarnią, ale ... ogarnęły mnie duże wątpliwości, które teraz znalazły w dużej mierze potwierdzenie w Pani artykule, za który dziękuję.

Szklarnia to po pierwsze bardzo kosztowny element ogrodu, po drugie powinna być dobrze zautomatyzowana, aby spełniać swoje zadanie (wietrzenie, zaciemnianie). A po trzecie musi być odpowiednio ogrzana, w czym też jest znaczny problem. Zrozumiałam, jak duży sens mogą mieć szklarnie z podbudową :) Jeśli chodzi o ogrzewanie mojej przyszłej szklarni (kto wie, co i kiedy teraz będzie?), mam przeznaczoną oddzielną nitkę rur, oddzielny obwód, który można wyprowadzić z domu, na razie zamurowany. Rurę izoluje się i wypełnia płynem z glikolem, aby instalacja nie zamarzła. Źródłem ogrzewania byłby u mnie gaz. Ciekawa jestem, jaki to byłby koszt przy szklarni o powierzchni 12 m2, taką planuję. Inwestycję z racji wszelkich powodów razem wziętych odkładam w czasie. Na razie moją jedną cytrynę zimuję w wiatrołapie :)

ebaka 23:28, 22 mar 2020

Przepiękna szklarnia....majstersztyk, cudeńko....ja raczej myślałam o ogrodzie zimowym zrobionym na tarasie i szklarni nieogrzewanej w ogrodzie na pomidorki i inne warzywka...ale jeszcze nie teraz. Bardzo ciekawy artykuł ukazujący szklarnię z nieco innej perspektywy. Dziękuję za wskazanie niektórych problemów wynikających z eksploatacji takiej budowli, co jednak nie przeszkadza w podziwianiu:)))

Gratuluję pięknego projektu zarówno szklarni jak i otoczenia no i wspaniałej realizacji....fajnie że zostawiłaś otwory na rośliny w nawierzchni. Jakie rośliny planujesz tam nasadzić? Jakieś małe szczepione na pniu drzewka o kulistej koronie, czy może pnącza które zacienią częściowo szklarnię....a może piękną kompozycję z bylin i roślin jednorocznych....a może wysokie trawy??? Pewnie rozwiązanie będzie bardziej zaskakujące:) Ale jedno jest pewne....będzie pięknie, ze smakiem i niebanalnie. Pozdrawiam!!!!

ebaka 23:30, 22 mar 2020

Przepraszam....nie zauważyłam.....jest bosko!!!!

Danuta Młoźniak 07:57, 23 mar 2020

Po tej zimie wiem jedno, na pewno do zimowania roślin wrażliwych sprawdziłaby się szklarnia przybudowana chociaż jednym bokiem do muru np. z cegły lub w połowie zagłębiona w ziemi na podmurówce z cegły. Cegła kumuluje ciepło, a potem je oddaje i jest lepszym izolatorem niż szkło.

No i na pewno zda egzamin weranda oszklona zbudowana z okien trzyszybowych. Szklarnia z cienkich szyb nie nadaje się do tego celu.

Także ogrzewanie w tradycyjny sposób pochłonie zbyt duże koszty, jakie? - okaże się, gdy dostaniemy wszystkie rachunki. Mamy co prawda oddzielny licznik, więc po obecnie panujących przymrozkach zapiszę ilość zużytych kilowatów.

Taka szklarnia bardzo nadaje się do wysiewów wczesnowiosennych i przechowywania np kordylin czy Phormium. I do posiedzenia w niej w czasie słonecznego dnia np. w marcu czy kwietniu.

Kasia Jagiełka 16:23, 15 kwi 2020

Niezłym rozwiązaniem dla przechowywania roślin zimą jest szklarnia z poliwęglanu komorowego na podmurówce z cegły. Przechowałam tej zimy w takiej szklarni oliwkę i liść laurowy - nie wiem jak byłoby w naprawdę srogą zimę, ale w tym roku przy temperaturach nie spadających poniżej minus 5 stopni C przezimowały znakomicie. Estetyka poliwęglanu w porównaniu ze szkłem jest oczywiście marna, ale właściwości użytkowe bardzo dobre. Nie ogrzewałam szklarni, osłoniłam tylko drzwi wejściowe folią bąbelkową.

sarka92 18:22, 28 maj 2020

Oglądaj Najlepsze hity i premiery kinowe w domu! Wygodny sposób, aby oglądać tysiące filmów i seriali. Produkcje przedpremierowe, premiery 2020! Zenek,hejter , Psy 3 i inne nowości

Wszystkie możliwe filmy oraz seriale z dożywotnim dostępem.

filmvod.pl

Karolina PP 09:35, 16 paź 2020

Dziękuję za ten artykuł. Poki co mam foliak na szkielecie drewnianym oparty na ceglanej podmurówce z fundamentem. Przed nami pierwsza zima. Zamierzam jednego tęgosza zostawić tam, jednego mieć w domu. Zobaczymy które lepiej przezimuje? A całośc będzie wykorzystana jako zimowy domek dla kur, w środku mamy 20 belek słomy, zobaczymy czy to zmieni cokolwiek w panującej tam temperaturze i wilgotności...

pozdrawiam!

Danuta Młoźniak 22:05, 16 paź 2020

U mnie tęgosze przezimowały w gruncie, a drugi w namiocie foliowym w donicy.